SNOWPIERCER: ARKA PRZYSZŁOŚCI - recenzja filmu | FILM.ORG.PL

Snowpiercer: Arka przyszłości

Postapokaliptyczne kino, w którym jest miejsce na brutalność i groteskę.




O buntowniku, który jeździł koleją




Robert Skowroński
03.04.2014


KINÓWKI.plPrzyszłość ludzkości na kinowym ekranie zwykle nie maluje się zbyt różowo. Również koreański reżyser Joon-Ho Bong w swoim „Snowpiercer: Arka przyszłości” nie wróży nam nic dobrego i przewiduje globalną klimatyczną klęskę. To, co widzimy na ekranie, jest dalekie od rozczarowania, które jednak spotkało samego twórcę w konfrontacji z Hollywood i dystrybutorem Harveyem Weinsteinem. Twórca postanowił wrócić do swojej ojczyzny i tam dalej kręcić filmy… a szkoda.

Chcąc komuś jak najprościej wytłumaczyć, czym jest rewolucja, z czego wynika i czym jest klasowość, najlepiej pokazać właśnie „Snowpiercera”. To idealna ilustracja różnic społecznych między ludźmi, które doprowadzają do buntu.

W niedalekiej przyszłości rząd ma rozpylić w powietrzu gaz. Intencje są dobre, ale działanie okazuje się być tragiczne w skutkach. Po kilkunastu latach Ziemię ogarnia wieczna, skrajnie mroźna zima. Wszelkie życie ginie, a ci, którym udaje się przetrwać, lądują w pędzącym przez całą Europę niezniszczalnym, świętym pociągu. Zdawałoby się, że pasażerowie to wygrani. W końcu udaje im się przeżyć globalną zagładę. Prawda jest jednak inna, gdyż pociąg jest podzielony na klasy. Tym z przodu wiedzie się bardzo dobrze – smaczne jedzenie, świetne warunki do życia. Ci z końcowych przedziałów, żyją jednak w piekle. Konieczność zjedzenia swoich współpasażerów, by zaspokoić głód to ich chleb powszedni. Tak żyć się nie godzi. Curtis (Chris Evans) ma plan – chce dostać się na czoło „Arki” i obalić władzę terroru.

427464.1

W początkowych scenach widzimy warunki, w jakich żyje Curtis i reszta. Nie mają one nic wspólnego z humanitaryzmem, a bardziej z przewożeniem skazańców sowieckich łagrów. Zjawiający się co jakiś czas uzbrojeni funkcjonariusze obrazują totalitarność systemu, jaki panuje w pociągu. Gościnnie zjawiają się tu też wysoko postawieni dygnitarze, ubrani w garnitury lub nieskazitelne, kolorowe stroje i mundury. Dla kontrastu podróżujący w ostatnim wagonie toną w szarości i brudzie. Evans, kojarzony z roli Kapitana Ameryki w filmie „Avengers”, nie jest już zadbanym, ładnym superbohaterem. To typ prawdziwego twardziela z gęstym zarostem, który marzy tylko o krwawej zemście za wszystkie krzywdy, które go spotkały. Evans zagrał rolę przywódcy uciemiężonych bardzo wiarygodnie. Ogółem aktorzy w „Snowpiercerze” spisali się na medal, czy to uzależniony od kronolu (narkotyk przyszłości) azjatycki inżynier Kang-ho Song, czy też Tilda Swinton jako karykaturalna, fanatyczna wielbicielka i podwładna Wilforda (Ed Harris) – władcy pociągu.

Gdy bohaterowie rozpoczynają swój szturm na pierwsze przedziały i zdobywają kolejne wagony wszystko zaczyna przypominać grę komputerową, ze swoimi zadaniami, a nawet „bossami”. Przy każdym kolejnym „poziomie” trzeba będzie z kimś pogadać albo walczyć. Wszystkie przedziały diametralnie się od siebie różnią, niczym następujące po sobie mikro-światy w grach.

400567.1

W miarę kolejnych wydarzeń zaczynamy czuć, że film jest dziełem Azjaty. Reżyser wplata elementy zaczerpnięte ze swojej kultury, a ta wiemy, że bywa egzotyczna i pełna dziwnych zjawisk, które dla Europejczyka mogą być ciężkostrawne. Ogromny strażnik z równie wielkim młotem, to bez mała kopia postaci, które możemy kojarzyć z filmów anime czy z mangi. Z tych równie dobrze mogłaby pochodzić horda uzbrojonych w broń białą wojowników w kominiarkach zasłaniających oczy. Przerysowana, a wręcz groteskowa, staje się scena, w której bohaterowie docierają do pociągowej szkółki na lekcję historii – nauczycielka jest już kuriozalna. Dla Koreańczyków takie obrazki może są zwyczajne, dla mnie jednak psuły nieco całość.

Oprawa audiowizualna filmu jest mistrzowska i wcale nie przyćmiewa samej opowieści. Sceny walki zrealizowano z polotem. Reżyser nie boi się też pokazać krwi i aktów brutalności. To jedna z lepszych ekranizacji komiksów ostatnich lat, bo trzeba wiedzieć, że „Snowpiercer” bazuje na francuskiej historii obrazkowej, jaką jest „Le Transperceneige”.

Joon-Ho Bong nie śpieszy się z akcją. Choć jego lokomotywa pędzi, on stara się naciskać na hamulec. Momentów, w których przyśpieszy nam tętno, wcale nie jest tak dużo, jak na dzieło opowiadające o chęci krwawej zemsty. Mimo paru wad „Snowpiercerowi” bliżej do TGV niż do polskiego PKP.

Latest posts by Robert Skowroński (see all)







  • rekrut86

    Mnie ten film strasznie wynudził :/

  • Snow

    Joon-ho Bong to świetny reżyser który nakręcił wcześniej takie filmy jak Memories of Murder, The Host czy Mother. Wszystkie bardzo dobre obrazy. Dlatego czekałem z ciekawością na Snowpiercer’a, szczególnie po dobrych recenzjach na niektórych serwisach zachodnich. A tymczasem dostałem film ciekawy wizualnie i praktycznie nic więcej. Fabuła jest miałka i niezbyt interesująca. Artystyczne wtręty typu wspomniany powyżej w recenzji wagon ze szkółką bardziej denerwują niż ciekawią. Film rozwleczony, który w drugiej połowie traci specjalny sens. Krótko mówiąc, rozczarowanie. Przypomina mi to sytuację z innym reżyserem koreańskim który też spróbował swych sił na zachodzie – Park Chan-wook’iem. Którego obraz Stoker był filmem dość porządnym ale nie nazwałbym go w żadnej mierze bardzo dobrym czy na podobnym poziomie do jego koreańskich tworów. Więc ja osobiście wcale nie żałuję iż Joon-ho Bong wraca do ojczyzny. Jeśli jego kolejne projekty będą na poziomie jego wcześniejszych to wyjdzie mu to tylko na dobre.

    • Stoker był znaaaakomity, więc wiesz :) Będę bronił tego filmu zawsze. Bardzo niedoceniona perełka.

      • kelley

        stoker – jeden z najlepszych filmów zeszłego roku

      • Snow

        Nie no, Stoker był filmem dobrym, nie powiem że nie. Ale czy był na poziomie innych filmów Parka takich jak Oldboy, Sympathy for Lady Vengeance, Thirst czy Joint Security Area? Wydaje mi się że nie. Może mi osobiście bardziej odpowiada estetyka koreańska ale wydaje mi się że Stoker był jakiś taki bardziej płytki. Mniej nasycony stylem Parka. I poprostu mniej interesujący.

  • Łukasz

    Możesz rozwinąć temat odnośnie konfliktu reżysera z producentem?

    • Tomasz Kocot

      Weinsteinowie chcieli skrócić film o 20 minut przed wprowadzeniem go do kin, żeby zrobić z niego bardziej film akcji niż dramat i żeby każdy wieśniak w USA go zrozumiał.
      W końcu stanęło na pełnej wersji ale za to w ograniczonej ilości kin.

  • canismajoris

    recenzja jakby urwana w połowie. O tym filmie można napisać bardzo dużo. Warto zobaczyć ten przedziwny twór filmowy. Jakbym miał się czepiać, to bym się czepiał właśnie scen akcji – chaotycznych i bez wyrazu

  • Kozas

    Opis filmu przypomina mi pewną grę: http://www.abandonia.com/en/games/635/Transarctica.html
    Ciekawe czy jeszcze jakiś stary pryk ją pamięta oprócz mnie? :)

    • snakepitt

      Pierwsze co pomyślałem jak zobaczyłem tą recenzję! Ta gra ma chyba ze sto lat, ale nadaj ją pamiętam :)

  • Henryk Szalony

    Właśnie znalazłam w HD bez limitów na: hdvod.pl/film/Snowpiercer-arka-przyszłości?ref=free

    • prawda

      hdvod.pl to ściema i naciąganie ludzi nie ma tam żadnych filmów a wszyscy którzy to reklamują dostają prowizję od zarejestrowanych nowych osób które dadzą się naciągnąć na wysłanie sms premium za 27 zł lub 31 zł i potem i tak nic nie zobaczą oprócz okienka że należy podać link samemu aby oglądać. Czysta ściema nie dajcie się nabrać zobaczcie np. że przed rejestracją na tamtej stronie są rzekome komentarze do rzekomych oglądanych filmów ale nie zobaczycie już komentarzy po zalogowaniu się:-) i zero zaznaczam zero filmów to naciągacze!!! Jak i Wszyscy którzy to reklamują żerując na naiwności i głupocie ludzkiej;-)

      • bea

        dzięki, szukałam info, ale trudno znaleźć.

  • Jokullus

    Mi film bardzo przypadł do gustu. Piękne zdjęcia, fajny klimat, aktorstwo na poziomie i ciekawe zakończenie, które może stać się początkiem bardzo ciekawej dyskusji nt. jego interpretacji.

  • Tomek

    Faktycznie, ten tekst to bardziej jak notka niż recenzja. Chwila przemyśleń, chwila o akcji, chwila narzekań na mentalność kina azjatyckiego (polecam się zapoznać z większą ilością dzieł z Korei Płd. – kinematografia tego kraju stoi na bardzo wysokim poziomie). A bohater grany przez Chrisa Evansa ma na imię nie Colin a Curtis…

  • bobzielarz

    Nie wiem skąd taka wysoka ocena, film strasznie gówniany, niestety. Zachęciła mnie recenzja ale ilość idiotyzmów w tym filmie powala nawet Micheala Baya.

    • dziubasinska

      Po obejrzeniu 30 minut wylaczylam. Amerykanie kazde g… potrafia ladnie zapakowac I sprzedac ale ja tego bullshitu nie kupuje I oczekuje od filmu zeby sie kupy trzymal od strony merytorycznej przynajmniej.

  • Artur Gralla

    a ja proponuj gierke na amiga transarctica a juz myslalem ze nie mozna zrobic plagiatu ha ha ha a moze ten film robili amigowcy a ten plakat to zenada za niedlugo sie dowiem ze kazdy film to mega arcydzielo nawet wtedy kiedy go nikt nie widzial ha.

  • Mlodzi Piekni Niewyspani

    Tylko w naszym serwisie możecie zobaczyć cały film z Napisami PL

    Oglądajcie online bez limitów

    http://kinowymaniak.blogspot.com/2014/04/snowpiercer-arka-przyszosci-online-2014.html






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

THE IT CROWD w wersji amerykańskiej

Następny tekst

THE EXPENDABLES 3 - Oni wracają!



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE