Piramida | FILM.ORG.PL

Piramida

Jeszcze trochę poczekamy, nim tajemniczość piramid zostanie odpowiednio przez twórców filmowych wykorzystana.




W ciemnych korytarzach indolencji




Jakub Piwoński
10.04.2015


Egipskie piramidy prócz monumentalności charakteryzuje jedna cecha: roztoczona wokół nich aura tajemniczości. Ta cała piramidologia, wzbogacona rewelacjami Dänikena, wciąż nie zdołała ustalić jednej odpowiedzi na to, jak powstały słynne trójkątne budowle, dlaczego rozmieszczono je w takim układzie oraz czym tak naprawdę są. Dla filmowców jest to rzecz jasna wdzięczne pole do popisu, ale o dziwo nie powstało wiele tytułów wykorzystujących potencjał z tego płynący. Czy horror Piramida coś w tym względzie zdołał zmienić? Nie, ale śmiem wątpić, czy w ogóle twórcom tego filmu na tym zależało.

The-Pyramid-HD-Stills-Wallpapers

Pewnie jestem naiwny, ale mnie pomysł wyjściowy Piramidy nawet zainteresował. Sam pragnąłem kiedyś zostać archeologiem. A ci z filmu mierzą się z czymś niezwykłym, ponieważ w piaskach pustyni odkrywają nową, nieznaną wcześniej piramidę. Podjęcie decyzji o jej spenetrowaniu nie zajmuje im wiele czasu – ciekawość bierze w końcu górę nad świadomością niebezpieczeństwa. Jednak grupa bohaterów szybko zacznie tej decyzji żałować.

Już na wstępie historia miała u mnie kredyt zaufania. Spodziewałem się, że zaliczę udaną mroczną przygodę, a debiutujący na stołku reżyserskim Grégory Levasseur zdoła mnie czymś ująć. Czy to ciekawymi odniesieniami do mitologii starożytnego Egiptu, czy to oryginalnym pomysłem na skrywany we wnętrzach piramidy sekret. Dla chcącego nic trudnego, zwłaszcza w obrębie tak inspirującego obszaru tematycznego. Obiecujące było także to, że przy projekcie udział wziął także Alexandre Aja (tym razem w roli producenta), który jak wiemy umiejętnie bawi się schematami kina grozy. Okazało się jednak, że wizja twórców spowita została… egipskimi ciemnościami. Seans filmu stał się wysiłkiem, niczym chodzenie po omacku.

the-pyramid-hd-wallpapers

Trudno jest mi skrytykować Piramidę w sposób konstruktywny. Nie dlatego, że się nie da, ale dlatego, że nie uważam, by powtarzanie wytartych schematów myślowych mogło w jakikolwiek sposób wyrazić sedno problemu. Owszem, mogę wspomnieć, że scenariusz nudzi, jest w wielu aspektach zbyt dosłowny. I że zawiera zbyt długie wprowadzenie do dania głównego, a finalne rozwiązanie nie tyle rozczarowuje, co budzi głębokie zażenowanie. Mam jednak dojmujące przeświadczenie, że w odniesieniu do współczesnego horroru amerykańskiego takie argumenty nie znaczą już dosłownie nic. Za dużo tych niechlubnych praktyk po prostu, i za bardzo wpięły się one w kod genetyczny gatunku.

Wątpię także, by zrobiło na was wrażenie stwierdzenie, iż bohaterowie ponownie zachowują się w sposób dalece idiotyczny, niemal na każdym kroku. Bo to też przecież nic nowego.

A ja wolałbym, żeby film bez względu na rangę opowieści, potrafił imitować rzeczywistość z poważeniem zasad w niej panujących (z akceptowalną dozą umowności).

To wbrew pozorom nie jest takie trudne. Odwrotnością tego jest świadome operowanie fałszem, co zafascynowało wcześniej pewnego mistrza propagandy, który głosił, że „kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą”. Mam wrażenie, że niedbanie o logikę prezentowanych wydarzeń w sztuce filmowej jest jednym z częstszych jej „kłamstw”, na które coraz bardziej pozostajemy obojętni.

gallery-thepyramid4

Ale na nic są moje wynurzenia, gdy kasa ponownie się zgadza. Wszak to konwencja found footage, gdzie tania produkcja równa się większej szansie na zyski. Horrory te jednak coraz bardziej zaczynają charakteryzować się tym, iż w parze z niskim budżetem idzie niski poziom wiodącej koncepcji. Zwyczajnie wyczerpują się filmowcom pomysły na oryginalne wykorzystanie popularnej stylistyki. Jak na ironię, za sprawą dzieła Levasseur’a, ten proces indolencji może także odbywać się kosztem piramid – ostatniego z cudów świata, obrazu kreatywności i potęgi pierwszych cywilizacji.

korekta: Kornelia Farynowska

Jakub Piwoński

Jakub Piwoński

Film fascynuje mnie odkąd sięgam pamięcią. Każdy seans jest jak nowa przygoda, nowa podróż, która pozwala przenieść się do miejsc jeszcze nie odwiedzonych, poznać ludzi jeszcze nie poznanych, zmierzyć się z problemami jeszcze nie doświadczonymi. Każdy seans pozwala lepiej zrozumieć otaczający mnie świat, lub utwierdzić w tym co już zdążyłem zrozumieć. Szukam przesłań, tych oczywistych, bądź ukrytych w drugim dnie dzieła.
Jakub Piwoński






  • theVenator

    Czyli kolejny zupełnie bezpłciowy horror. A zwiastun nawet niezły
    Ps. Piramidy nie są „trójkątne”, począwszy od tego, że mają 4 ściany boczne (nawet w trailerze o tym wspominają), a skończywszy na tym, że nie są płaszczyzną. Nazi Math lvl basic

    • Jakub Piwoński

      dobrze wiesz co miałem na myśli, więc daruj sobie to czepialstwo ;)

      • Kelevra

        Błąd tego samego poziomu co napisanie ‚jórz’. Wiem co miałeś na myśli, ale przekazałeś to niepoprawnie.

  • Andriej

    Znowu found footage? Niepotrzebnie robiłeś sobie nadzieje…

  • rob

    widać że autorzy oglądali alien vs predator piramida pułapka nawet to co w trailerze biega w cieniu obcego przypomina tyle że tu było mniej $$ więc i efekt jeszcze gorszy

  • scager

    mysle ze w wypadku takich filmow wszystko jest kwestia nastawienia, ja wiele nie oczekiwalem i dostalem to czego sie spodziewalem, niestety w tym „uniwersum” (egipt, piramidy, wykopaliska etc.) horrorow jest jak na lekarstwo – wielka szkoda, podobne zdanie mam na temat niedawnego „As Above, So Below”, poziom porownywalny ze wskazaniem na ten dziejacy sie w Paryzu

  • Wciąż najlepszą sceną zostaje dla mnie próba ratowania reporterki, którą przedziurawiły dwa wielkie zaostrzone pale. Wspaniała pomysłowość kompanów. I kamerzysta powtarzający o tym, że „musimy się stąd wydostać, a nie gadać o historii” podczas gdy archeolodzy próbują odczytać zapiski, które mogą ich wyprowadzić z piramidy…

  • bobzielarz

    Ten film musieli wyprodukować za drobne, które zostały producentowi po wizycie w McDonaldzie. Poza tym debilizm scenariusza najwyższych lotów.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

10 minut do północy (1983)

Następny tekst

Wszystko, co musisz wiedzieć o "Grze o tron" przed 5 serią



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE