NEBRASKA - recenzja filmu | FILM.ORG.PL

Nebraska

Ucieczka przed śmiercią




Wielki mały film




Maciej Niedźwiedzki
28.02.2014


Stary człowiek u kresu życia często rozlicza się ze swojego dorobku. Chce mieć poczucie satysfakcji z samego siebie. Tego, że stał się fundamentem, na którym młodsze pokolenie będzie budowało swoją przyszłość. Woody Grant (rewelacyjny Bruce Dern) nie ma jednak za bardzo się czym pochwalić. Całe swoje życie przepił i zmarnował. Nie jest dla swoich synów autorytetem, został zdominowany przez znacznie sprawniejszą fizycznie i intelektualnie żonę. Równocześnie traci pamięć i kontrolę nad swoim ciałem – jest zniedołężniałym starcem witającym się ze śmiercią. Dopiero teraz, gdy zaraz będzie za późno, rodzi się w nim potrzeba rehabilitacji.

Wszystko za sprawą absurdalnej reklamowej ulotki z wielkim napisem „Wygrałeś milion dolarów!”. Każdego dnia usuwamy ze skrzynki pocztowej, czy pamięci telefonu, tony tego rodzaju spamów. Nikt ich nie czyta, nikogo to nie interesuje. Lądują w koszu tak samo szybko, jak do nas trafiły. Woody Grant jest jednak z innej opoki, a naiwny slogan na ulotce przekonuje go i staje się jego obsesją. Dlatego codziennie rano ucieka z domu, by dotrzeć do Lincoln – małego miasteczka w Nebrasce, w którym może odebrać fikcyjną nagrodę. Raz na drodze lokalizuje go policja, innym razem syn i sprowadzają z powrotem do domu. On ciągle wierzy, że życie w końcu go wynagrodziło – słusznie czy niesłusznie – nieważne. Nie zastanawia się nad tym tak naprawdę ani Grant, ani Alexander Payne.

Reżyser nie rozlicza swojego bohatera, nie dręczy go wyrzutami sumienia i wspomnieniami życiowych niepowodzeń. Mimo nieciekawego życiorysu traktuje Granta z wyrozumiałością i ciepłem. Nie popada  również w sentymentalizm czy ckliwość. Grant pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Paradoksalnie dzieje się to wtedy, gdy dziecinnieje a choroba Alzheimera zaczyna odbierać mu władzę nad zmysłami. Dopiero wtedy emocjonalnie dojrzewa, jest w końcu skłonny do bezinteresowności. Właśnie wtedy, na drodze do Lincoln, razem z synem docierają do Hawthorne – miasteczka z młodości Granta, które okazuje się być martwe. Rodzina i dawni przyjaciele Granta zastygli w bezrefleksyjnie wykonywanych rytuałach dnia –  oglądania telewizji, przygotowywania kolejnych herbat, rozmowach o niczym czy przesiadywaniem na ganku.  Jego przyjazd jednak budzi tamtejszą społeczność: Grant staje się atrakcją i dla większości szansą na niespodziewany zarobek. Każdy nagle uważa się za jego wierzyciela, i właśnie teraz nadarza się idealna okazja, by wyrównać długi.

nebrasca

W tych fragmentach w Nebrasce najgłośniej wybrzmiewa komediowy ton: akcja nabiera najszybszego tempa, zawiązuje się nawet pseudo-kryminalna intryga. Payne przy okazji wyśmiewa kilka gatunkowych klisz i chwytów. Dostajemy momentami karykaturalny obraz amerykańskiej prowincji, w której czas zatrzymał się w XIX wieku. Payne jednak nie zagłębia się za bardzo w temat roszczeń wysuwanych wobec Woody’ego. Pieniądze przez cały film są tak naprawdę na drugim planie. Ich hipotetyczne posiadanie nie może bohaterów uratować.

Nagroda staje się jedynie pretekstem do opowieści o sprawach istotniejszych. Dla reżysera Bezdroży najważniejsza jest relacja między Woodym, a jego już dorosłym synem – Davidem. I to jest sedno filmu. Oboje dopiero teraz poznają się i do siebie dojrzewają. David przestaje wykonywać jedynie kaprys ojca zawożąc go do Lincoln- staje się jego przewodnikiem i opiekunem. Stosunek Davida do ojca powoli ewoluuje, on sam zaczyna dostrzegać nowy wymiar tej wyprawy i tego, co faktycznie może dzięki niej osiągnąć. Dochodzi do zbliżenia między nimi – możliwe, że po raz pierwszy spędzają ze sobą razem czas, dzielą ten sam cel. W końcu realizują się jako członkowie jednej rodziny.

nebrasca

Cały film rozgrywa się w środkowych stanach Ameryki – doskonale sfotografowanych przez Phedona Papamichaela. Operator w zdumiewający sposób oddaje bezkresną przestrzeń, jaką otoczeni są bohaterowie. Łączy ujęcia niekończących się pól uprawnych i przytłaczających fabryk. Dostajemy też portret zaściankowego Hawthorne, wymarłego miasteczka, w którym pozostali głównie ludzie starzy czekający już tylko na śmierć. Papamichael nie nadużywa gry światła i cienia. Przez to świat jest prawdziwy i wiarygodny. Czarno – białe, często statyczne zdjęcia, miejscami przypominają bardziej fotografię niż film. Wizualnie Nebraska jest dopracowana do najdrobniejszego szczegółu. Reżyser powoli prowadzi narrację nadając Nebrasce hipnotyzujący rytm, któremu łatwo ulec.

Film Alexandra Payne’a miejscami przypomina tegoroczny Sierpień w Hrabstwie Osage. Przez podobną problematykę mającą na celowniku rodzinne relacje, podobny konflikt i bohaterów osaczonych przez otaczającą przestrzeń. W obrazie Johna Wellsa jest przejmująca scena – Violet Weston ucieka z samochodu i biegnie gdziekolwiek – byle przed siebie. Dogania ją córka i zwraca się do Violet słowami „nie ma gdzie uciec”.

W Nebrasce otrzymujemy jednak receptę. Dla nikogo ucieczka nie może być ratunkiem. Jest nim po prostu drugi człowiek, najczęściej przebywający tuż obok. Payne – w przeciwieństwie do Wellsa – szuka elementów potrzebnych do odbudowania zaufania, nie tylko analizuje przyczyny jego rozpadu.

Może właśnie w tym tkwi największa siła tego filmu?

Maciej Niedźwiedzki

Maciej Niedźwiedzki

W KMF od 2013 roku. Uwielbiam filmy Martina Scorsese i animacje Pixara. Interesują mnie europejskie filmy festiwalowe, animacje z całego świata i oczywiście wysokobudżetowe filmy amerykańskie (wyłączając produkcje Marvela, których nie lubię i nie rozumiem). Trzy najlepsze filmy w historii kina to "Ojciec Chrzestny II", "Brokeback Mountain" i "Wściekły byk".
Maciej Niedźwiedzki

Maciej Niedźwiedzki - ostatnie teksty: (zobacz wszystkie)







  • q

    Ten film jest taki słaby reżysersko, aktorsko, scenariuszowo. Banalny, oczywisty, przewidywalny i płytki do bólu. Pretensjonalny ze swoimi czarno-białymi zdjęciami, choć to akurat maskuje przeciętne zdjęcia. Do tego a może przez to wszystko okropnie nudny. Nie wiem jednak dlaczego nie mogę o nim zapomnieć. Szkoda, że nie jest lepszy, choćby aktorsko. Całkiem przyzwoity utwór posiada ten film, tylko dlaczego trąbki? Bardziej mi się to z meksykiem kojarzy. Dlaczego otrzymał nominację do Oscara? Bo grają w nim starzy aktorzy? Bo jest sentymentalny? Może się podobać, ale bądźmy też uczciwi to bardzo przeciętny film.

    • komediantka

      Jest prosty, o prostych emocjach, życiowych porażkach, ale nie banalny. Ja słyszę echa „Prostej historii”, choć film Payne’a trzyma się bliżej realizmu, nie popada w sentymentalne tony (co nie znaczy, że historia Straighta nie jest wybitnym kinem). Świetny film.

      • q

        Oczywiście że banalny. Nie czułeś pewnego zażenowania końcową sceną przejazdu samochodem? Taki oklepany wyświechtany banalny schemat. Przez cały film mówią jak będzie wyglądało zakończenie. Litości, gdyby coś ciekawego z tego jeszcze wynikało. Schematy: była miłość, stary kumpel który gnębił, rodzina która chce wyciągnąć kasę. Schematy pokazane po najniższej linii oporu. Jakie to strasznie banalne i oklepane. No i punkt obowiązkowy: odwiedzenie domu w którym się wychował. Tak, prawie się popłakałem ;-P Iskierka nadziei pojawiła się wraz wizytą żony na cmentarzu, ale nie…

        Prosty i sentymentalny film.

        • sony

          Jeszcze nie widziałem, żeby ktoś tak hejtował prosty, skromny film

          • q

            Skromny film który został nominowany do oscara, przypominam.

        • korektor

          cóż za wymowna recenzja krytyka przez wielkie ” K” Jedyne co wymaga ‚litości” o której piszesz to Ty. Te oklepane schematy to zwykłe życie , które właśnie takie jest, proste i nie skomplikowane i w wielu przypadkach bardzo powtarzalne. Czego oczekiwałeś , ze reżyser wymyśli „koło” po raz kolejny pokazał właśnie trud bycia, w sobie niepowtarzalny sposób. Więc się nie wypowiadaj Szekspirze w tematach , które wykraczają poza Twoją prostotę.

    • Fidel

      „Nie wiem jednak dlaczego nie mogę o nim zapomnieć.” – ano właśnie ;)






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Niesamowity Spider-Man 2 - nowy trailer

Następny tekst

Powrót do PRESSŁOŚCI #19 - „Gwiezdna wędrówka”



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE