Maska. 30 lat później | FILM.ORG.PL

Maska. 30 lat później

Kino obyczajowe na niezłym poziomie. Niewiele w nim realizmu, ale za to ogrom wzruszeń.




Tragedia amerykańska




Agnieszka Stasiowska
30.11.2015


Amerykanie to kochają. Wzruszające, pełne patosu historie z wielkim dramatem w tle, tworzone ku pokrzepieniu serc maluczkich. Tu rozjaśnią, tam przyciemnią, i już mają piękny, czarno-biały obraz, przemawiający do prostaczków jak kościelne malowidła w ciemnych wiekach.

Taka właśnie jest Maska w reżyserii Petera Bogdanovicha (obecnie znanego głównie jako reżysera bijącej rekordy popularności Rodziny Soprano). Film oparty jest luźno na prawdziwej historii Roya L. „Rocky’ego” Dennisa, chłopca dotkniętego niezwykle rzadką chorobą, objawiającą się przerostem kości czaszki. Choroba Rocky’ego została u niego zdiagnozowana, kiedy miał cztery lata, i od tej pory jego matka, Rusty Tullis, walczyła o to, żeby jej dziecko miało życie tak normalne, jak tylko to możliwe. Pomimo faktu, że Rocky, na skutek postępowania choroby i rozrastania się kości czaszki, miał coraz większe problemy ze wzrokiem, słuchem oraz bólami głowy, zdołał nauczyć się czytać i pójść do szkoły. Rocky Dennis zmarł w wieku szesnastu lat. Jego ciało zostało oddane Instytutowi Medycznemu Uniwersytetu Kalifornia.

Maska koloryzuje historię chłopca do przesady. W filmie Rocky (grany przez dwudziestoczteroletniego wówczas Erica Stoltza) wykazuje się ponadprzeciętnym intelektem i świetnymi wynikami w szkole – udowadniając tym samym jej dyrektorowi, że jego początkowe obiekcje przeciwko przyjęciu zdeformowanego chorobą chłopca są całkowicie niesłuszne.
Żyje w szczęśliwej komunie motocyklistów, która akceptuje go bez reszty, ma przyjaciół, plany podróży do Europy, a nawet znajduje miłość. Oczywiście, miłość z przeszkodami, bo choć jego wybranka jest niewidoma i jego wygląd jej nie przeraża, to jednak jej rodzice stanowczo protestują przeciwko tej znajomości. Także w filmie Rocky umiera – lecz zostaje pochowany, a jego grób w jednej z ostatnich, poruszających scen, odwiedza matka z przyjaciółmi.

mask 2
Obraz został zauważony. Przede wszystkim, co oczywiste, doceniono charakteryzację – film otrzymał Oskara w tej kategorii, a Michael Westmore I został nominowany do nagrody BAFTA. Nominowano do Złotych Globów odtwórców głównych ról – Erica Stoltza oraz Cher, która wcieliła się w Rusty Tullis. Także za tę rolę Cher otrzymała nagrodę Złotej Palmy w Cannes.

Ekspresyjna Cher świetnie wpisała się w postać Rusty, nadając jej zawadiacki na granicy agresji, momentami jedynie refleksyjny charakter. Filmowa matka Rocky’ego walczy nie tylko z całym światem o szczęście swojego dziecka, ale i ze sobą o siebie – uzależniona od narkotyków, pod wpływem próśb syna zrywa z nałogiem, wzmacniając dodatkowo pozytywne przesłanie filmu. Cher nie gra zbyt wiele, poświęcając się długoletniej i pełnej sukcesów karierze muzycznej, ale nie sposób odmówić jej talentu. W Masce wypadła doskonale, po czym posypały się kolejne role, a każda znacząca – Czarownice z Eastwick, Wpływ księżyca, Syreny. Cher jak nikt potrafi w swoich kreacjach połączyć niesłychaną energię gestu, spojrzenia i głosu z nieoczekiwaną zadumą i wyciszeniem. W filmie Bogdanovicha ta umiejętność okazała się bezcenna.

mask1

Eric Stoltz w roli Rocky’ego miał wyjątkowo trudne zadanie, ze względu na – mimo że doskonałą – charakteryzację. Został pozbawiony nie tylko podstawowego narzędzia pracy aktora, jakim jest mimika, dodatkowo jego głos był tłumiony przez protezę, którą nosił na twarzy. Pozostało mu zatem grać spojrzeniem, gestem, ruchem, i udaje mu się to bardzo dobrze. Jedną z najbardziej wzruszających scen filmu jest ta, w której Rocky pokazuje swojej dziewczynie, niewidomej Dianie (w tej roli młodziutka Laura Dern), znaczenie kolorów, podając jej różne przedmioty i przypisując je różnym barwom. Ponad połowę sceny Stoltz gra odwrócony do widza tyłem, biegając po kuchni – a mimo to widać przejęcie Rocky’ego, jego oddanie dla Diany, wzruszenie jej bliskością.

mask 3
Dodatkowym atutem aktorskim filmu jest obecność Sama Elliotta, naczelnego kowboja Ameryki o charakterystycznych wąsach, znanego z takich obrazów jak Tombstone czy Big Lebowski. W Masce wciela się w Gara, partnera Rusty, który wspiera ją i Rocky’ego w trudnych chwilach.

Maska pełni określoną funkcję. Uczy akceptacji odmienności, spoglądania poza wygląd zewnętrzny, doceniania tego, co „niewidoczne dla oczu”. Ten moralizatorski wymiar filmu sprawdza się i dziś, bo tak nakręcone historie rzadko się starzeją. Można się zastanawiać, czy gdyby film był bardziej zbliżony do rzeczywistej, tragicznej historii chłopca, nie miałby większej siły wyrazu. Z pewnością jednak wtedy nie niósłby ze sobą optymistycznego mimo wszystko przesłania. Dziś Maskę uznać należy za kino obyczajowe na niezłym poziomie. Niewiele w nim realizmu, ale za to ogrom wzruszeń.







  • nindustrialny

    Nie wiem jak patrzec na ten film. Z jednej strony smutne jest kiedy czlowiek jest tak pokrzywdzony przez nature. I nie chcialbym aby mnie ani nikogo z bliskich dotknelo cos takiego. Wiem jednak ze kazdy ma prawo do szczescia i to ze jest taki i taki nie powinno go odrazu skazywac na spalenie na stosie. Z drugiejjednak troche irytuje mnie jedna rzecz, a mianowicie wykorzystywanie faktu, ze dziewczyna jest niewidoma i nie widzi z kim ma do czynienia. Owszem nie wiem czy zerwalaby odrazu kontakt czy nie. jednak dla mnie jest to pewnego rodzaju biale klamstwo. oszustwo. zerowanie na czyjejs dysfunkcji.

  • hanys

    Troche tandety ale fakt faktem: wzruszającej.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Zapiski na bilecie #1 - Zabili robota, dranie!

Następny tekst

DEMON. Wesele w domu złym



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE