Kraina oświeconych | FILM.ORG.PL

Kraina oświeconych

Intrygująca hybryda dokumentu i fikcji.








Tekst gościnny
30.05.2016


Autorem tekstu jest Michał Misiak. 

W czasie gdy wszelką przestrzeń dla doniesień filmowych zdominował festiwal w Cannes, we Wrocławiu odbywał się także 13. Millennium Docs Against Gravity Film Festival. W konkursie głównym pokazano między innymi pełnometrażowy debiut belgijskiego twórcy filmowego i fotografa Pietera-Jan De Pue. W Krainie oświeconych (The Land of the Enlightened), filmie o dziecięcej szajce żyjącej w górach Afganistanu w czasie amerykańskiej interwencji, historia ludzi walczących o przetrwanie w wojennej rzeczywistości nabiera charakteru uniwersalnej refleksji.

34-letni reżyser zaczyna snuć swoją opowieść od przedstawienia mitologicznej genezy Afgańczyków. Ziemie, na których żyją, mają być „ogrodem Boga” – dostali je od niego w ramach zadośćuczynienia za błąd, który popełnił, zapominając o ich narodzie przy dzieleniu całego świata między ludzi. Temu poetyckiemu wprowadzeniu towarzyszą imponujące zdjęcia afgańskiego krajobrazu, pozwalając zanurzyć się w odległym świecie bezkresnych stepów i ośnieżonych górskich szczytów. Artysta został zresztą uhonorowany nagrodą za zdjęcia na tegorocznym festiwalu Sundance. Jednak gdy tylko Pieter-Jan De Pue zbliża się z kamerą do swoich bohaterów, czar pięknej przyrody szybko ulatuje w obliczu realiów ich życia.

The Land of the Enlightened

Nie wiemy, w jakim Gholam Nasir jest wieku. Może mieć dziesięć, jedenaście lat. Jest liderem gangu chłopców, który stacjonuje w afgańskich górach. Gholam jest szanowany przez towarzyszy, mimo że rządzi twardą ręką. Gdy spyta przyjaciela o radę w obliczu wycofywania się amerykańskich wojsk z kraju, ten odpowie, że decyzja należy przecież wyłącznie do niego. Gholam dowodzi drużyną, gdy wyruszają na polowanie na wojskowy sprzęt. Rozkręcają opuszczone czołgi i rozbrajają stare miny. Mogą je potem sprzedać kopalni wydobywającej lapis lazuli.

Gholam prosi Khirgiz Baja, by podał mu jego kałasznikowa, gdy targuje się z mającym kłopoty przybyszem o udzielenie mu pomocy. Ściąga z taśmy parę naboi i kładzie na wadze. Na drugiej szalce nieznajomy umieszcza woreczki opium, dobijając transakcji. Gholam podrywa całą szajkę na nogi i przewodzi konnej szarży, gdy na horyzoncie ukaże się samotny wędrowiec, którego można obrabować. Dzieci sterroryzują podróżnika i pozbawią go dobytku.

land 3

Kraina oświeconych nie jest jednak autentyczną historią Gholama Nassira. Chłopiec stanowi sumę opowieści i dziejów wielu afgańskich dzieci, które Pieter-Jan De Pue spotkał w Afganistanie w trakcie ponad pięciu lat tworzenia filmu. Obserwacje tego, w jaki sposób żyją, jak samodzielne i dojrzałe potrafią być, zmuszone do radzenia sobie w ekstremalnych warunkach, zawarł w jednej sfabularyzowanej historii. Jednak zarówno Gholam, jak i cała reszta jego gangu rzeczywiście mieszkają w takich warunkach. Na spotkaniu po seansie w trakcie festiwalu Docs Against Gravity reżyser mówił o tym, że kreacje filmowe chłopców są w zupełności oparte na improwizacji. Członkowie młodocianej szajki nigdy w życiu nie mieli nawet okazji zetknąć się z medium filmowym, a co dopiero zrozumieć istotę odgrywania roli dla potrzeb filmu. Początkowo wręcz bali się celującej w nich kamery, biorąc ją za wyrzutnię rakiet.

Bez sensu więc byłoby wydawanie im poleceń skąd i dokąd mają przejść i co mają powiedzieć. Reżyser raczej podpowiadał im jakiś kontekst, sytuację, w której mogliby się znaleźć, a oni je improwizowali. Dzięki temu wizja De Pue staje się niezwykle autentyczna, a autentyzm tej fabularyzowanej części dzieła jeszcze bardziej pogłębiają prawdziwe nagrania z punktu obserwacyjnego amerykańskich żołnierzy, przedstawiające zarówno działania bojowe, jak i rutynę codziennego funkcjonowania w bazie.

land 2

Dzięki temu powstała intrygująca hybryda dokumentu i fikcji. Prawdziwe wstrząsające historie twórca zdecydował się opowiedzieć za pomocą prawdziwych bohaterów, ale w kontrolowany artystycznie sposób. Zapewne kontrolowane plany zdjęciowe pozwoliły też zapewnić spójność wizualną monumentalnych kadrów afgańskiej natury i opowieści o bandzie chłopców, co pozwala widzowi w większym stopniu zagłębić się w treść, zwiększa poczucie autentyzmu oglądanego obrazu.

Filmowy Gholam Nassir, oprócz przywództwa nad swoimi „lwami”, czuje jeszcze jedną ważną powinność. Musi zgromadzić taką ilość opium, by móc poprosić pewnego mężczyznę o rękę jego córki. Następnie zaś podbije Kabul i zostanie królem Afganistanu, by zapewnić jej godne życie w pałacu. To naiwne marzenie wydobywa nagle z bohatera wzruszającą dziecięcość, o którą wcześniej, gdy zajmuje go podejmowanie strategicznych decyzji, nie mielibyśmy prawa go podejrzewać. Kontrastując niezmiernie poważnego chłopca, żyjącego w stanie niedostatku i wojny, z takim rodzajem myślenia, jakie właśnie powinien wykazywać będąc dzieckiem, film potężnie uświadamia cierpienia i skutki wynikające z konfliktów zbrojnych; to, jak z tych, których niewinność jeszcze nie powinna zostać skalana, robią dorosłych w natychmiastowym tempie.

Te marzenia Gholama korespondują też z mitologiczną przeszłością Afgańczyków, którzy, nie mogąc oprzeć się bezustannym najazdom na ich kraj, wciąż mają czekać na swojego prawdziwego króla. Przyrównując dzieje szajki wzgardzonych przez świat dzieci do tej historii, Pieter-Jan De Pue nadaje im symboliczny wymiar, naprowadzając w ten sposób nie tylko na refleksję o losach Afganistanu, który zarówno w naszych czasach, jak i setki lat temu zawsze znajdował się w strefie konfliktu, ale i o tym jak te losy wpłynęły i wpływają na całe pokolenia i ich sposób myślenia. Jak w kraju naznaczonym przez wszechobecną przemoc, w kraju rządów silniejszego można dążyć do zaznaczenia własnej tożsamości, własnego istnienia i marzyć o życiu, które nacji od zawsze przyzwyczajonej do wojennego chaosu może wydawać się poza zasięgiem wszelkich wyobrażeń.

Tekst gościnny

Tekst gościnny

Jeśli potrafisz pisać recenzje lub artykuły filmowe (które zazwyczaj lądują w Twojej szufladzie), a chciałbyś zaprezentować się przed tysiącami czytelników, możesz gościnnie publikować na naszej stronie! Przy większej i regularnej liczbie tekstów, takie osoby takie dopisujemy do stałej współpracy.
Napisz do nas: wspolpraca@film.org.pl
Tekst gościnny











Poprzedni tekst

SZTUCZNE ŚWIATY – ULICA KROKODYLI

Następny tekst

Ostatni smok - dwadzieścia lat później



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE