Europa Report - recenzja filmu | FILM.ORG.PL

Europa Report

Klasyczny motyw SF w stylistyce found footage. Jest dobrze, ale mogło być lepiej.




Hard Science Fiction




Jakub Piwoński
23.07.2013


W jakże wielu kosmicznych ekspedycjach mieliśmy już, jako widzowie, okazję uczestniczyć. Dzięki fantazji twórców, poznaliśmy już odległe o lata świetlne galaktyki, planety, rasy. Z kolei dzięki naukowym spekulacjom, zdołaliśmy zdobyć Marsa, zbliżyć się do Słońca, a także powrócić na Księżyc. Wspierana wyobraźnią fantastów magia kina- tak jak sam wszechświat- zdaje się nie mieć granic. Na kolejną wyprawę zaprasza nas ekwadorski reżyser, Sebastianem Cordero. Za sprawą jego najnowszego filmu, wyruszamy na jeden z księżyców Jowisza, Europę, by po raz kolejny poszukać możliwości zaistnienia form życia na innym ciele niebieskim niż nasza Ziemia.

„Europa report” utrzymany jest w popularnej dla horroru i SF stylistyce found footage. Tym samym widz już na wstępie dowiaduje się, iż ogląda rzekomy zapis przebiegu kosmicznej misji. Całość przeplatana jest archiwalnymi wywiadami z ziemskimi nadzorcami projektu, które sugerują jednoznacznie, iż misja ta nie skończyła się dobrze.

Filmowa ekspedycja przebiega w dość standardowy dla gatunku sposób. Najpierw poznajemy sześcioosobową załogę oraz przybliżony zostaje nam cel ich podróży. Widz szybko więc uzmysławia sobie, jak wielka jest waga tego projektu. W trakcie wyprawy na Europę dochodzi do serii dramatów, zawiązuje się węzeł suspensu, co nieubłaganie prowadzi nas do zaskakującego finału (który de facto zaskakujący nie jest). Miło, że napięcie jest umiejętne stopniowane, przez co ostatnie kilkanaście minut seansu nie pozwala na oderwanie wzroku od ekranu. Nie trzeba być jednak absolwentem filmoznawstwa, by móc uznać ten film za fabularną „powtórkę z rozrywki”. 

Wydarzenia są przewidywalne i można je streścić w kilku zdaniach. Jednak ważne jest to, w jaki sposób widz zapraszany jest do uczestniczenia w kolejnej, znanej mu ekspedycji kosmicznej.  Found footage znowu zdaje egzamin i udowadnia, iż jest obecnie jednym z ciekawszych zabiegów stylistycznych stosowanych w filmach. Choć dla wielu jest to już stylistyka wyświechtana, to nie sposób przeceniać jej roli w odświeżaniu gatunkowych klisz. Szerzej o tym zjawisku pisałem w innym artykule, do którego odsyłam.

Najistotniejszy jest jednak fakt, że „Europa report” dba o naukowe prawdopodobieństwo prezentowanych wydarzeń. Film Cordero można zatem zaliczyć do tzw. hard science fiction. Niestety, niewiele jest filmowych przedstawicieli tego podgatunku SF, jednakże te nam znane z reguły cieszyły się dobrym – jeśli nie bardzo dobrym – przyjęciem. Wystarczy wspomnieć „2001: Odyseję kosmiczną”, „Tajemnicę Andromedy”, „Wynalazek” czy „Moon”, by zrozumieć, że realizm w naukowej fantastyce zawsze był i pewnie będzie wysoko ceniony. „Europa report” zdaje się być duchowym spadkobiercą tego nurtu, choć do klasy poprzedników mu trochę brakuje. Jeżeli miałbym trafnie przyrównywać go do jakiegoś filmu,  zarówno pod względem konceptu fabularnego jak i ogólnej wartości, to najbardziej na miejscu będzie porównanie do „Apollo 18” (o którym więcej także tutaj). Podobieństwa są wręcz ewidentne.

Można przewidywać, iż realizm w SF będzie odgrywał coraz ważniejszą rolę. W tym roku do kin wchodzi bowiem „Gravity” Cuarona, a w przyszłym „Interstellar” od Nolana. Opisy ich fabuł sugerują hard SF pełną gębą. Od kilku lat w gatunku nastaje więc pewne przewartościowanie i film Cordero jest tego dobrym przykładem. Obraz ten powstał zatem na dość prostych założeniach i rozpatrywany na ich gruncie broni się dość dobrze. Nie wydaje mi się, by film ten starał się  być czymś więcej, niż dobrym odświeżeniem klasycznego motywu gatunku. Wam z kolei czegoś ponad to nie radzę po nim oczekiwać.

Jakub Piwoński

Jakub Piwoński

Film fascynuje mnie odkąd sięgam pamięcią. Każdy seans jest jak nowa przygoda, nowa podróż, która pozwala przenieść się do miejsc jeszcze nie odwiedzonych, poznać ludzi jeszcze nie poznanych, zmierzyć się z problemami jeszcze nie doświadczonymi. Każdy seans pozwala lepiej zrozumieć otaczający mnie świat, lub utwierdzić w tym co już zdążyłem zrozumieć. Szukam przesłań, tych oczywistych, bądź ukrytych w drugim dnie dzieła.
Jakub Piwoński






  • Dominik Herman

    Apollo 18 to był taki sobie thriller o astronautach, w dodatku średnich lotów. Europa Report to świetny film, można spokojnie się pokusic o stwierdzenie, że to kino ocierające się o fabuły popularno naukowe. Jak ktoś kocha eksplorację kosmosu to poczuje się jak w domu. Ja bardzo polecam.

  • Jaro

    Recenzja fatalna. Połowa w ogóle nie dotyczy samego filmu tylko przedstawicieli tego samego gatunku, nie ma też ani słowa o aktorstwie czy nawet opisu fabuły (to, że jest misja na Europę jest dość jasne – może tak więcej szczegółów? np. kto w ogóle leci?). Porażka.

    • Jakub Piwoński

      Rozumiem, że według Ciebie każda dobra recenzja powinna odnosić się do wszystkich zagadnień języka filmu? Uznałem, że aktorstwo nie odgrywa w filmie na tyle znaczącej roli, lub nie wpływa na MOJĄ jego ocenę, by poświęcać mu miejsce w tekście. A o fabule powiedziałem tyle, ile było istotne, bo więcej w tym wypadku pisać ani nie trzeba, ani się nie powinno. Punkt wyjściowy, wpisywanie się w gatunkowość oraz stylistyka filmu: to te elementy najbardziej wpłynęły na MÓJ odbiór tego filmu i dlatego to na nich oparłem swoją krytykę.

      • gość

        Odkopuję, żeby nikt się nie dał nabrać na ten film.
        Recenzja fatalna, popieram Jaro. Film w ogóle nie ma napięcia, tym bardziej stopniowanego. A realizm w filmie jest znikomy. Niczym się nie wyróżnia od innych. Pełno jakichś głupich błędów które mają potem swoje następstwa.
        Film jest po prostu naszpikowany głupotami jak kaczka farszem.

        Więcej realizmu ma seria „Obcy”. Nie wspominając o napięciu i grze aktorskiej

  • Samuel Le Bihan

    Szkoda, że nie wspomniano o Karolinie Wydrze, która – nomen omen – znów gra Rosjankę.

  • Dominik

    Dość średnie Sf , czegoś w tym filmie zabrakło i nie chodzi mi tu o efekciarstwo.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Frances Ha

Następny tekst

Gravity - najnowszy zwiastun



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE