Hobbit: Niezwykła podróż – 5-płytowa edycja rozszerzona 2D + 3D | FILM.ORG.PL

Hobbit: Niezwykła podróż – 5-płytowa edycja rozszerzona 2D + 3D








Michał Puczyński
07.06.2015


 

Niesamowita zawartość w brzydkim opakowaniu.

Najbardziej rozbudowana polska edycja pierwszego Hobbita to jedno z najlepszych w historii wydań kolekcjonerskich… pod względem treści. Pod względem formy jest bowiem jednym z najgorszych.

 

hobbitextendedbluraylarge-1375276433Tytuł oryginalny: Hobbit: An Unexpected Journey

Dystrybutor: Galapagos

Premiera Blu-ray: 8 listopada 2013

Obraz: 1080p 2D, 3D

Dźwięk: DTS-HD Master Audio 7.1

Cena: ok. 200 – 300 zł, zależnie od sklepu

 


 

Film – 6/10

Hobbita trudno kochać, ale łatwo lubić. Zwłaszcza gdy włącza się go nie po to, by wziąć udział w przygodzie, lecz by przenieść się do innego świata. Scenariusz jest pełen dłużyzn, a sceny akcji bywają zaskakująco nieporadne, ale bogactwo detali sprawia, że Śródziemie wydaje się prawdziwe. Choć Hobbit nie przyprawia o skok adrenaliny, jest przyjemnym snujem, przy którym można zapomnieć o całym świecie.

Recenzja 1

Recenzja 2

Recenzja 3

Obraz  – 10/10

Pierwsza myśl, która zaświtała mi po odpaleniu Hobbita, brzmiała: „nigdy nie widziałem czegoś tak pięknego”. Nawet na 55-calowym ekranie 4K, który powinien ujawnić każdą niedoskonałość transferu, i to oglądanym z bliska, widać najmniejsze szczegóły. Kolory są żywe, a efekty specjalne i charakteryzacja – co widać dopiero przy tak szczegółowej inspekcji – okazują się doskonałe. Obraz w Hobbicie po prostu nie ma wad.

Film w wersji 3D podzielono na dwie płyty i generalnie zrobiono to jak należy. Obraz jest jaśniejszy niż w 2D, dzięki czemu po założeniu okularów szczegóły nie giną w ciemnościach. Mimo wszystko domowe 3D od kinowego dzieli przepaść – co akurat nie jest winą Hobbita.

W czym problem? Otóż obraz przypomina książeczki dla dzieci z rozkładanymi papierowymi obrazkami. Obiekty wprawdzie znajdują się na różnych planach, ale są płaskie i wyglądają jak wycięte z kartonu. Naprawdę dobrze wygląda głównie w scenach nocnych – tu plastyczności nadaje oświetlenie – oraz kiedy kamera obraca się wokół bohaterów. Dzikie przeloty przez krasnoludzkie tunele, które w 2D wyglądały głupio i efekciarsko, w trójwymiarze nabierają sensu. Podsumowując: jeśli ktoś lubi telewizyjne 3D, powinien być usatysfakcjonowany.

hobbit

Dźwięk  – 10/10

Jakość dźwięku to nie to samo, co jakość efektów dźwiękowych czy muzyki, więc o ile mogę mieć zastrzeżenia do kompozycji Howarda Shore’a (które są nijakie), nie mam żadnych uwag względem ich brzmienia. Basy są mocne i głębokie, nawet drobne efekty rozbrzmiewają wyraźnie, a całą ścieżkę dźwiękową dobrze rozłożono na poszczególne kanały. Słychać to zwłaszcza w scenach podziemnych, kiedy kroki czy uderzenia mieczy odbijają się echem i dochodzą do uszu ze wszystkich stron.

hobbit2

Dodatki  – 10/10

Dużo dziesiątek w tej recenzji, ale pod względem zawartości płyt Hobbit powinien być wzorem dla całego rynku blu ray.

Dodatki kontynuują tradycję zapoczątkowaną w wydaniach DVD Władcy pierścieni. Długie, bogate w informacje filmy chronologicznie prowadzą przez kolejne etapy preprodukcji, produkcji i postprodukcji. Można dowiedzieć się z nich m.in. o tym, jak wyglądał casting, jak projektowano kostiumy krasnoludów, jak przebiegał proces charakteryzacji oraz jaka scena była najtrudniejsza do nakręcenia.

Co ciekawe, twórcy wydają się zaskakująco szczerzy. Choć pełno tu marketingowego klepania się po plecach, charakterystycznego dla filmowych bonusów, można dowiedzieć się m.in. o problemach z budżetem czy wątpliwościach reżysera. Brakuje tylko galerii szkiców koncepcyjnych czy zdjęć z planu, które były obecne w wydaniach Władcy, ale czepianie się tego byłoby nie na miejscu. Edycja rozszerzona zawiera bowiem cały ocean ciekawostek o Hobbicie, podanych w przystępny, wciągający sposób. Szczerze mówiąc, dokumenty o produkcji są lepszymi filmami niż sam Hobbit.

Wydanie – 3/10

Jedyną wadą wydania jest jego oprawa. Mam na myśli opakowanie oraz wszystko to, co – poza płytami – można w nim znaleźć. Czyli nic.

Kiedy wziąłem do rąk grube pudełko z okładką 3D, spodziewałem się czegoś podobnego do wydania trylogii Władcy na DVD. W tamtym przypadku dostałem pięknie zdobione kartonowe pudełka z broszurami opisującymi zawartość płyt. Podobno w takim samym stylu utrzymane jest wydanie DVD Hobbita, jednak w wydaniu blu ray płyty zapakowane są… w ordynarny plastikowy boks. Który lubi blokować się przy zamykaniu. Dodatków wewnątrz brak. Co gorsza, widełki są tak twarde, że zdejmując z nich płytę, za każdym razem boję się, że ją połamię.

Oprawę oceniam na 3/10 – tak wysoko tylko ze ze względu na solidną obwolutę i ładne nadruki na płytach.

hob1

hob2

 

Ocena ogólna  – 8/10

Nie należy oceniać blu raya po okładce, ale taaaka zawartość (zwłaszcza przy taaakiej cenie) aż prosi się o ładniejsze opakowanie. Dziwne, że dało się zrobić lepsze dla wersji DVD, ale już nie dla blu raya. Na dodatek dopiero po zakupie można przekonać się, że pod stylową, grubą obwolutę wsunięto tandetny plastik. Ktoś najwyraźniej chciał zaoszczędzić – i nie oskarżam tu Galapagos, bo z tego co wiem, tak wyglądają także zagraniczne wydania Hobbita. Mógłbym zrozumieć cięcie kosztów, ale jeśli płacę 300 zł, oczekuję wydania najwyższej jakości. A jeżeli stać mnie na taki wydatek, mogę dopłacić te 10 czy 20 zł za lepsze pudełko.

Wyjęcie pudełka z obwoluty przynosi gorzkie rozczarowanie, jednak pod względem zawartości 5-dyskowy Hobbit jest najlepszym wydaniem pojedynczego filmu, z jakim miałem do czynienia.

 







  • Andriej

    Ceny Blu-Ray’ów są po prostu kurwa niedorzeczne

    • prawda to. Na angielskim Amazonie można te wydanie Hobbita znaleźć za 17 funtów. Co prawda bez polskiej wersji, ale co komu konieczne do życia. Polskie porównywarki pokazują co najmniej 179zł.

      • Rafał Donica

        A ja po 20 latach kolekcjonowania filmów sprzedałem wszystko i przerzuciłem się na kolekcjonowanie cyfrowe, trzymam na dysku żelazną klasykę i najważniejsze widowiskowe filmy w HD z ostatnich lat – oszczędność czasu (mam natychmiastowy dostęp do filmów i scen bez konieczności żonglowania płytami i czekania w nieskończoność aż przelecą komunikaty o piractwie, 5 reklam, aż się wczyta menu itd. itp), a także oszczędność miejsca i kasy.

        • nindustrialny

          Poczekaj na awarie HDD. Czego oczywiscie nie zycze.

          • Andriej

            Od tego się ma zewnętrzne dyski. Jak kupisz Samsunga zamiast WD, to się bój awarii…

      • Andriej

        No i to jest nowy film, tymczasem nawet stare już wydania Blu-Ray nie tracą zbyt dużo na cenie, szczególnie jeśli są z 3D
        Zabawny przy tym jest fakt, iż same odtwarzacze (nawet takie od Sony) są śmiesznie tanie…

        • To akurat nieprawda, cała masa filmów w wydaniach 2D+3D od jakichś dwóch lat przewaliła się przez promocje cenowe na poziomie 49 zł przez większość sklepów, od empiku, przez merlin po Media Markt. Wystarczy wiedzieć gdzie szukać. Ja takie wydania wielokrotnie witam z otwartymi ramionami, pozbywam się płyty 3D na allegro i w efekcie mam film nawet za 10 zł.

    • Nie są, co powtarzam od dawna. Mam już 105 filmów na Blu, średnia cena za wydanie (czytaj: pojedyncze wydawnictwo, np. 6-płytowa trylogia X-Men) to u mnie na chwilę obecną 52 zł, i nie, nie kupuję używek, tak dla formalności.

      • Andriej

        Cena poziomie ok. pięciu dych to i tak za dużo, dysproporcja w stosunku do zagranicy jest wciąż niedorzeczna

  • zgadzam się – kolekcjonerskie wydania LOTRA w pięknych kartonach, z figurkami i bogactwem dodatków to niedościgniony wzór wydawnictw DVD. Hobbit utrzymuję klasę dodatków, ale brak wykończenia boli.

  • Nie interesuje mnie 3D, 3-płytowe wydanie 2D kupiłem w dniu premiery za 112 zł, co wydaje mi się całkiem niezłą kwotą za nowość, w dodatku z taką ilością dodatków, nie mówiąc już o tym, że żaden internetowy ani fizyczny sklep do dzisiaj nie oferuje tego taniej.

    Galapagos to akurat jeden z tych dystrybutorów, ceny wydań którego bardzo mocno opierają się czasowi i podczas gdy wydania 2D+3D od takiego Imperiala stosunkowo szybko można dostać w różnego rodzaju promocjach w cenie 49 zł, tak Galapagosu to nie dotyczy.

    PS. To wydanie miało premierę 20 miesięcy temu :P






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Wiek Adaline

Następny tekst

Agentka



Tagi: , ,

OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE