Strona główna KMF

Parostatkiem w siną dal...
czyli odcinanie kuponów od popularności ;)

(niniejszy tekst jest wyjustowany do lewej, miejscami zredukowany
  i stanowi ogólnoopisową dokumentację z III-go Zjazdu KMF)


23.VIII.2002 - PIĄTEK
    Jako pierwsza, do kurortu w którym zlokalizowany miał być zjazd KMF, dotarła "śląska mafia", w składzie: Hunter (tudzież znany jako "człowiek odleżyna"), Shoomir (aka Bielik), Alieen i Gruby - znawcy muzyki filmowej, którzy w sobotę mieli wszystkich zaskoczyć niesamowicie ciekawym quizem muzycznym w trzech odsłonach. Tuż po katowicko/sosnowieckim kombosie wybuchowym, do Warki dotarł Jimi, dźwigając ze soba 18 koszulek klubowych (które widnieją na zdjęciach). Gdy już było nas kilka osób (w tym Niunia i ja) około godziny 17:00 przewieźliśmy na teren zjazdu (gdzie był już Crash) sprzęt "audiowizualnodeteesowy", masę filmów i płytę z "Dirty Dancing", która ku uciesze Niuni grała przez większość piątkowej nocy. W następnej kolejności przyjechała Ofirka i Luke (debiut zjazdowy), oraz Doberman z żoną Kasią (debiut zjazdowy) i komputerem - czy przegrywarka miała chociaż godzinę przerwy przez te trzy dni? ;)

 

    Później zjawił się Solo, choć kilka dni wcześniej pisał o rzekomej anginie ;), oraz Karol (debiut zjazdowy), Director (debiut zjazdowy), Cisex, Desjudi z Aśką, a na koniec dnia dobiła do nas Pat, Dejna, Bupu, Mati, Tomashec i Kelley (Sanchez Vilalobos Ramirez jak dobrze pamiętam? ;) Cóż; nie zjawili się zapowiadani: Strangler, Markos i Smark (suchyjaca?), oraz chory na anginę Gr@il - szkoda, że Was nie było. Odwiedziły nas za to dwie osoby spoza Klubu; Gośka Dośka - koleżanka Niuni, oraz Tasker kolega Duxa ;) Ogólnie czas mijał na rozmowach i popijaniu piwa. Wieczorem popatrzeliśmy jednak na fragmenty strzelanin z "Terminatora 2" (ku..a DTS!) - szczególnie kopała po nabiale scena otwierająca film, gdy T-800 następuje stopą na czaszkę.

  

    Po 20:00 zamówiliśmy 8 Pizz, z czego jedna została przez Shoomira rozsypana po podwórku, gdy (myśląc, że jest to puste opakowanie PO pizzy) użył jej jako tarczy, gdy Solo atakował go świetlnym mieczem z ostrzem z drewna ;).

 

    Wieczorem też powstał najlepszy tekst tego zjazdu, gdy Alieen zaczął mnie molestować pytaniem: "Jak się wypisać z tego g..na?" (tekst pytania pochodzi oczywiście z filmu "Aliens"). Cały wieczór i noc zleciał nam na słuchaniu muzyki (filmowej i nie), rozmowach, gadaniu głupot i przeróbkach aktualnych hitów MTV - "Nas nie dogoniat" w wykonaniu Alieena przejdzie do historii KMF i na długo spędzi sen z powiek Solo! ;). I jedna uwaga do Cisexa; jak proszę o nie trąbienie klaksonem w Polonezie, to nie oznacza wcale, że masz wtedy uruchomić jego silnik ;)

Na koniec wieczoru, część Klubu odtańczyła ze 25 razy oficjalny taniec zjazdowy w rytm piosenki "Only You"

 

(krótkie przypomnienie kroczków ;-) : cztery w przód, cztery w lewo, cztery w tył, mała przerwa, później cztery kolejki na zmianę zaczynając od lewej, a potem to już tylko wielka improwizacja! :-) Powodzenia. :-)
I jakoś tak szybko zleciał nam pierwszy dzień Zjazdu i nie było innej możliwości, jak tylko obudzić się w sobotę rano...


24.VIII.2002 - SOBOTA
    Ten dzień był już troszkę luźniejszy, wszyscy już się poznali i było więcej czasu na normalne rozmowy, przemyślenia i... i oczywiście na ciągłe pytanie o to, "jak się wypisać z tego g..na" ;) Rano w sali projekcyjnej odpalono "Moulin rouge!". Mówię więc do Solo siedzącego na dworze: "Posłuchaj co tam gra". Solo na to: "Pierwsze słyszę" ;). (przypomnieć w tym miejscu należy, że Solo widział "Moulin Rouge" ponad 10 razy w kinie ;)

 

    Przy porannej kawie (regularnie wylewanej na stół przez Cisexa) dowiedzieliśmy się od... Cisexa, że "Spider-man" to w naszym języku "Mężczyzna-pająk", a przede wszystkim mogliśmy wysłuchać niezwykle dogłębnej analizy filmu "Commando" z Arnoldem Schwarzeneggerem w roli głównej. Jak to ujął Cisex; "Arnold nosi drzewa, wyrywa budki telefoniczne, przewraca samochody jedną ręką... ja tego gościa rozumiem" ;) Dowiedzieliśmy się też, że "Commando" to film barokowy, a przepych dialogów jest w nim tak duży, że nie wiadomo, czy film oglądać, czy zamknąć oczy i rozkoszować się dialogami w stylu: "Przywiozłem ze sobą naszych dwóch najlepszych agentów" ... a za chwilę obaj już nie żyli ;)

 

Dane nam było również usłyszeć niesamowitą anegdotkę dotyczącą... "Commando". Otóż Cisex w młodości wybrał się z kolegą na "Commando" do kina i poprosili w kasie o bilet. Pani w okienku powiedziała, że są za młodzi i im nie sprzeda biletów. Oni natomiast, żeby im sprzedała... i sprzedała im! ;)
   Wieczorem zrobiliśmy Grilla, przyrządzając 52 kawałki kiełbasy. Grill obsługiwała Pat, wspomagana dzielnie przez Niunię i Desjudi'ego - dzięki Wam za pyszne jedzonko! Jeszcze tylko trzeba było upamiętnić cały Zjazd dla przyszłych pokoleń, i po szybkim wskoczeniu w klubowe koszulki, zostały zrobione tak zwane zdjęcia grupowe.

 

    Nadszedł wreszcie czas wielkiego Quizu muzycznego zorganizowanego przez naszych specjalistów w tej dziedzinie: Alieena i Grubego; wszystko zostało przygotowane niezwykle sprawnie i profesjonalnie. Zostaliśmy (w drodze losowania) podzieleni na 3 drużyny. Każda z drużyn miała nadać sobie jakąś nazwę (na czerwono Kapitanowie drużyn);

Drużyna no1 - "ZWYCIĘZCY"
skład w kolejności alfabetycznej:
BUPU, CISEX, DEJNA, KELLEY, NIUNIA, (SHOOMIR)

Drużyna no2 - "ROZPIERDALACZE"
skład w kolejności alfabetycznej:
CRASH, DOBERMANN, (DUX), HUNTER, JIMI, PAT

Drużyna no3 - "WAGINY" ;)
skład w kolejnosci alfabetycznej:
DESJUDI, DIRECTOR, KAROL, LUKE, (OFIRKA), SOLO, TOMASHEC

Cały Quiz podzielony został na trzy etapy; w pierwszym, każda z drużyn po kolei losowała utwór muzyczny od 1 do 90. Jeśli drużyna odpowiedziała po wysłuchaniu zaledwie 30 sekund - otrzymywała 3 punkty, po 1 minucie - punktów 2, wreszcie 1,5 minuty + podpowiedź - punkt 1. Za podanie kompozytora można było dodatkowo uzyskać 1 punkt, co zdarzało się nader często.

 

    W pierwszym etapie, drużynie "Rozpierdalaczy" zdawało się, że nikt ich nie rozwali, więc Jimi demonstracyjnie krzyczał do konkurencji: "Pocałujcie mnie w kissassa" ;) Jakież było nasze rozczarowanie, gdy w wynikach pierwszego etapu okazało się, że dokopały nam "Waginy" (pamiętajmy, że grali w przewadze jednego zawodnika ;). Drużyna "Zwycięzców", zgodnie z nazwą... zajeła ostatnie miejsce ;) Później krótka przerwa i runda druga, w której na tych samych zasadach co w rundzie pierwszej, należało odgadnąć z jakiego filmu pochodzi wylosowana (tym razem) piosenka. Wyniki... takie same jak po rundzie pierwszej; "Waginy" wciąż na prowadzeniu, "Zwycięzcy" na końcu - należy tu jednak dać mały aneks, gdyż drużyna "Zwycięzców", począwszy od drugiej rundy, grała w ogromnym osłabieniu; Bupu poszła spać, Cisex randkować, a Dejnę i Kelley'a wcięło na dobre, więc honoru drużyny bronili tylko Niunia i Shoomir (wspomagani później nieco przez Cisexa) i jak na tak mały skład, szło im całkiem nieźle. Etap trzeci polegał na "kto pierwszy ten lepszy". Alieen puszczał utwór muzyczny, a Gruby bacznym okiem śledził, kto pierwszy podnosi rękę. Wszystko (wykluczając fakt, że Gruby chciał zabić Luke'a, a Aśka zakrzyczeć Grubego na śmierć ;) poszło bez zgrzytów i ten etap zakończył się nieoczekiwanym, ostatecznym zwycięstwem drużyny "Rozpierdalaczy". "Zwycięzcy" zajeli zaszczytne, trzecie miejsce, a "Waginy" miejsce przedostatnie ;) Alieen i Gruby wręczyli zwycięskiej drużynie nagrodę w postaci soundtracków z "E.T. - 10th Anniversary Edition", "Conan Destroyer" i "Conan Barbarian", oraz otrzymali od nas wszystkich wielkie podziękowania za wspaniałą zabawę jaką nam zaserwowali! Wielkie brawa!

Aha - jak można się było domyślać, Solo jak zwykle nie odgadł muzyki ze "Star Wars" i "Moulin Rouge!" ;)

    W nocy z soboty na niedzielę porobiliśmy fotki przy wielkim plakacie z "Black Hawk Down", a także mieliśmy niepowtarzalną szansę zrobienia sobie zdjęcia z najstarszym człowiekiem na świecie ;) Wszystko zakończyło się około 4 nad ranem, pokazową akcją strażacką (przenoszenie gaśnicy z jednoczesnym uderzaniem o podłogę) w wykonaniu Cisexa i Solo, konkursem Mini Movie Guess trwającym dobre 2 godziny i ostatecznie ogólnym pójściem spać...


25.VIII.2002 - NIEDZIELA
    Cóż, niedziela to już w zasadzie tylko spokojne rozmowy, przemyślenia, refleksje i pytania typu: "Możesz mi powiedzieć, co ja wyrabiałem w nocy?" ;) Wszystko zakończyło się o godzinie 20:00, gdy Jimi wsiadł do pociągu. Wcześniej, z pomocą kilku osób posprzątaliśmy po sobie, rozdaliśmy plakaty i fotosy, pożegnaliśmy się i z miłymi wspomnieniami udaliśmy do domów...

 



Jak zwykle było GENIALNIE!!! Takie trzy dni wspomina się przez cały rok! Do zobaczenia wkrótce!!!



O ZJEŹDZIE (po Zjeździe) POWIEDZIELI:
(w kolejności alfabetycznej)

ALIEEN ...i po zjeździe... a było naprawdę totalnie czadowo i odlotowo!!! Wspaniali ludzie, nowe twarze, zabawa na całego. To była zdecydowanie najlepsza imprezka na jakiej byłem. Alkohol robił swoje :), było wesoło (nawet baaardzo wesoło :), powstało mnóstwo nowych i kultowych już chyba hasełek i odzywek...


BUPU ...dzięki NIUNI za ciepło i uczynność - jesteś jedną z niewielu osób jakie znam, które naprawdę mają serce na dłoni... DEJNA - jak zwykle zaskakujesz mnie tajemnicą swojego uroku... ;)))) kapiesz mrocznym erotyzmem ;) myślę sobie, że ten zjazd pozwolił nam się trochę lepiej poznać i jeszcze bardziej polubić. JIMI ME - ;))) dzięki za herbatkę i nie denerwuj się tak quizami, wszystko przed tobą mistrzu koszulek - rozprowadzanie tych ostatnich +100 ;)

CISEX ...powiem tylko, że bawiłem się świetnie, mimo że ośrodek Donimet to straszna rudera i w dodatku nawiedziło ją stado kosmatych kormoranów i lubieżnych rosomaków ;)))
Niunia -10 do przyprowadzania koleżanek na zjazd;))
DOSIA -10 do łatwości:))))
Jimi +20 do dźgania much zarówno packą jak i widelcem:))
Luke -20 do zapałek, umiejętność: draska:))...

DEJNA ...miło było poznać wszystkich nowych: Dob - uściskaj żonę, Niunia - pozdrów Gosię:) Luke, Karol, Director, Tomashec, Was również było bardzo miło poznać na żywo:) Niech żałują Ci, co nie byli. Wielkie dzięki dla Duxa i Niuni za organizację wszystkiego. Jeszcze raz dziękuję Hunterowi, który woził mnie na stację dwa razy, bo z roztargnieniem właściwym niebanalnym duszom, zostawiłam komórkę ;))...

DIRECTOR ...zjazd w Warce okazał się dla mnie przeżyciem mistyczno-reformującym. (spróbuję nie popaść w patos) Wspaniali, ciepli ludzie, których poznałem i unoszący sie w powietrzu klimat prawdziwej miłości do filmu - zjawiska nieporównywalne do niczego innego i dające prawdziwy powód do dumy. Niech wszyscy, którzy nie byli żałują. Spotkanie wprowadza nową jakość do mojego sposobu myślenia o klubie. Pokorę takze :)...

DOBERMANN ...szkoda, że już się skończyło, ale na szczęście pozostają miłe, naprawdę miłe wspomnienia. Podziękowania dla Niuni i Duxa za zaproszenie i organizację - choć i tak większość organizowała sobie czas po swojemu i nie mieliście na to większego wpływu ;) Salut dla starej gwardii która w 90% dopisała swoją obecnością, jak i dla nowych, których miło było poznać. Pozdowienia i podziękowania od Kasi, która świetnie się bawiła i mimo początkowych obaw, już mnie pyta czy zabiorę ją na kolejne spotkanie do Krakowa ;)...

DUX ...chciałoby się powiedzieć ku...a DTS, ale powiem, że Zjazd był wywalony w kosmos i + 100 do świetnej zabawy!!!!!! Nie wiem jak Wy, ale to kolejne wspaniałe wspomnienie, które będzie w mojej głowie przez dłuuuuuugi czas. Chciałem w tym miejscu podziękowac wszystkim za przyjazd i za to, że jesteście i jesteście tacy jacy jesteście (cokolwiek to znaczy ;), a także wszystkim którzy w jakikolwiek sposob pomagali przy organizacji, sprzątaniu itp...

GRUBY ...śniadania nie było. Kiedy próbowałem interweniować w tej sprawie, uslyszałem w odpowiedzi: "po drugiej stronie ulicy jest Urząd Celny i tam jest bar". No cóż, oczywiście poszedłem, przecież nie umrę ku..a z głodu. Atrakcji nie zapewniono żadnych, no oprócz jakiegoś durnego quizu muzycznego drugiego dnia pobytu, który prowadził wieczorem jakiś grubas i jego asystent. Wynudzony wyszedłem po 15 minutach ;)...

HUNTER ...za nic w świecie nie opuściłbym takiej zabawy i spotkania z przyjaciółmi. Cóż, śmiechu było co niemiara, alkoholu kapeczke no i DTS dawał czadu. Parę waśni zostało zażegnanych... No i zrobiłem małą jazdę próbną samochodem Solo. Co prawda nie było to nic specjalnego (bałem się by siedząc na siedzeniu pasażera nie dostał zawału) ale wystarczyło, by auto sie zlało ze strachu (Solo twierdził, że to klima - ale ja bym mu nie wierzył). Rozpierdalacze dali czadu i zgarnęli wszystkie punkty zostawiając całą resztę daleko w tyle. I jeszcze pamiętam ten niesmak w ustach, gdy przy piosence z "Goonies" R Good Enough, ktoś (nie powiem kto) rzucił: "Footloose"... :)

JIMI ...czeeeść!! Wrażenia pozjazdowe niesamowite. Oejrzałem właśnie zdjęcia i są NIEPRZECIĘTNE. Tekściory Zjazdowe Rulez! Pozdroofka dla kręgosłupa! Odpowiedz: K! DTS!!! don't fuckin' JIMI me!!!!!!



KAROL ...ktoś z Klubu napisał, że po takim zjeździe będę wiedział, że piszę do kogoś konkretnego, że będę pisał do osoby, którą już choć trochę znam. I udało się: teraz, kiedy dostaję jakiś mail od Was, od razu mi się przypominacie... to bardzo miłe :) Nie wiem, co więcej mogę powiedzieć. Chyba jeszcze raz DZIĘKI ZA WSZYSTKO, nawet nie wiecie, jaki jestem szczęśliwy :) Wspaniali z Was ludzie, wiecie? Czasami na kacu, ale wspaniali...

KELLEY ...jest w Was coś, co powoduje, że nie dajecie się łatwo klasyfikować; każdy z Was pokazuje za każdym razem trochę inną twarz (czasami twarze te zmieniają się w takt rosyjskiej muzyki i rytm wypitych kolejek ;). Tworzymy grupę idywiduów, ktore razem dają mieszankę zupełnie wyjątkowa, trudną do opanowania (patrz doświadczenia quiz - braci ;), ale bez wątpienia niepowtarzalną ;)))...


LUKE ...zjazd był zajebisty, konkurs muzyczny jeszcze lepszy (Waginy górą ;)) i w ogóle wszystko było ok! Tylko szkoda, że Melona nie było ;))...




MATI ...bardzo fajnie się bawiłam, za co dziękuje Wam wszystkim razem i każdemu po kolei (nie będę wymieniać, bo dotyczy to każdego kto był na zjeździe) Już nie mogę doczekać się nastepnego spotkania z Wami. Miło mi było zobaczyć nowe twarze...



NIUNIA ...ostatni klubowicze odjechali o 19.30. (Cisex) i 0 20.01. (Jimi). Bylo bardzo fajnie, super i w ogóle aż słów brakuje. Za każdym razem utwierdzam się w przekonaniu, że jesteście świetni ;)) Bardzo miło było mi poznać osoby, ktorych nie znałam tj. Kasię, Asię, Jimi'ego, Karola, Luke'a, Directora i Crasha ;)) fajnie, że czujecie ten klimat. Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy...


OFIRKA ...DZIĘKI WSZYSTKIM WAGINKOM ZA ZDYSCYPLINOWANIE PODCZAS PIERWSZEGO ETAPU QUIZU I DOWALENIE ROZPIERDALACZOM I ZWYCIĘZCOM!!
NU-MER- TRZY- NAJ-LEP-SZY!



PAT ...co do zjazdu, no cóż... nie było źle :)
[było ZAJEBIŚCIE!!!! Absolutnie doskonała zabawa w doskonałym towarzystwie przez zdecydowanie zbyt krótki weekend]
[ale wazelina:))))]...


SHOOMIR ...specjalne dzięki przede wszystkim Duxowi i Niuni za "obsługę gospodarsko-logistyczną", ale także Niuni i Cisexowi :-) za wytrwanie do końca quizu muzycznego i tym samym przyczynienie się do naszego zwycięstwa w kategorii - największa średnia punktowa na uczestnika danej drużyny, oraz dla Solo za prezent i zajęcie miejsca podczas quizu :-) No i teraz podziękowania dla wszystkich za świetną zabawę, nieustającą prawie śmiechawę i kolejną udaną kaemefową zjazdową imprezę.
A z dezerterami to ja się jeszcze rozprawie ;-)...

SOLO ...cokolwiek by nie mówić, to zjazd był naprawdę kapitalny, być może najlepszy ze wszystkich jakie do tej pory się odbyły. Było mi naprawdę miło poznać nowe osoby, które po raz pierwszy zobaczyłem na żywo - Director'a, Luke'a, Karola i Huntera (na zdjęciach wyglądasz na wyższego :))) Nie będę wymieniał nikogo w szczególności, bo ze wszystkimi (co do jednej sztuki!) bawiłem się wyśmienicie, aż do bladych godzin świtu. Szkoda tylko, że alkohol szkodzi zdrowiu :))...

TOMASHEC ...ja chyba już nic nie powiem więcej. Ogólne dzięki i do zobaczenia na następnej imprezie. Żona się już napaliła, więc będzie ze mną. Może rozszerzymy nazwę KMF do KMFIIZ - czyli Klub Miłośnikow Filmu i Ich Żon :)))... pozdrowienia dla wszystkich zjazdowiczow






POZJAZDOWE STATYSTYKI (według Alieena)
Oto nowa statystyka - czyli punkty dodawane jakimś osobom w konkretnych zdolnosciach :)

Przykladowo:

Solo:
+5 do obsługi gaśnicy
+10 do hałasu i chaosu
-3 do zręczności

Cisex
-20 do wymowy
-15 do ruchu
-100 do życia
+3 do doświadczeń z fekalem

Jimi
+5 za "ku..a DTS?"
-4 do orientacji w terenie

Mogą być też kategorie i zdolności specjalne:
Przykladowo:

Niunia
+10 do obsługi samochodu
kategoria: parkowanie
zdolność specjalna: krawężnik
:))))))))))))))))))))))))))



POZJAZDOWE PRAWDY ŻYCIOWE (według Alieena)
1) DTS to piękny system dźwiękowy
2) Hangar to miejsce, gdzie najczęściej atakują muchy
3) Kultowy barokowy film to oczywiście "Commando"
4) Wszystko co dobre jest koszerne
5) Nigdy nie bierz za darmo zapałek - pewnie nie będą miały draski
6) Nie baw się gaśnicą w nocy
7) KMF posiada najstarszego człowieka świata
8) Fekal szkodzi zdrowiu
9) "Terminator 2" to najlepszy film do testowania DTS'a
10) Używaj nowej statystyki na codzień (podana wyżej)
11) Nigdy nie mów, że quiz muzyczny będzie trwał góra 2 godziny
12) Zawsze najpierw centruj, justuj do lewej lub prawej, wszystko
      spokojnie - na końcu dokumentuj
13) Alkohol szkodzi zdrowiu
14) A śmiech to zdrowie



PODZIĘKOWANIA:
- dla niewątpliwej opatrzności, za to, że Zjazd się udał, wszyscy PO, dotarli
  szczęśliwie do domu i za to, że gaśnica nie ekspolodowała w rękach Cisexa ;)
- dla wszystkich za przybycie i za to, że jesteście wspaniałymi ludźmi
  zarówno na Forum, jak i w realu.
- dla Braci Łudzeń za genialny Quiz Muzyczny!
- dla Dobermanna za przegrywanie płytek
- dla Directora za plakaty
- dla Solo za fotosy ze Star Wars
- dla Alieena, Grubego, Huntera i Shoomira za pomoc w sprzątaniu
- oraz podziękowania dla Niuni, Cisexa i Jimi'ego za pozostanie
  na placu boju do końca i największą pomoc w doprowadzeniu
  miejsca zjazdu do wyglądu właściwego.
- a także osobne podziękowania dla Niuni, za przygotowanie
  pomieszczeń przed Zjazdem i za inną pomoc wszelaką
  na samym Zjeździe.




AUTOR RELACJI:
Rafał Donica - DUX
FOTO: Hunter, Dux i każdy kto akurat złapał aparat ;)
      dux@film.org.pl