Strona główna KMF
            

KOBIETY DEMONICZNE, WAMPY
Książę Drakula jako męski pierwowzór Grety Garbo? Coś w tym jest, gdyż genezy "wampa" należy szukać właśnie w historii o krwiopijczych wampirach, które wykorzystywały swe ofiary i prowadziły je do zguby. Podobnie jest w przypadku kobiety-wampa, dla której mężczyzna sprowadzany jest do rangi zdobyczy, ofiary, nie wróży dla niego dobrego końca, stąd nazywana jest też femme fatale. Krążyła w wyższych sferach, a więc mierzyła wysoko, była światową kobietą, gustującą w arystokracji. Otaczała ją aura tajemniczości, a często dym z seksownie trzymanego papierosa. Zbigniew Pitera pisze: "Wyidealizowane, purytańskie portrety kobiet-aniołów byłyby nazbyt jednostronnym odzwierciedleniem życia i natury kobiecej, gdyby nie wizerunek przeciwstawny: kobiety złej, grzesznej, upadłej, potępionej. Tylko ich współistnienie, nieustanna gra przeciwieństw mogły niepokoić widza, stwarzać dramatyczne napięcia, zachęcać do wyboru." (Zbigniew Pitera, "Diabeł jest kobietą"). A więc wamp to kobieta przeciwstawiona idealnie nieskazitelnym i o czystych sercach bohaterkom, jako swoisty ideał zła. Aktorki-wampy elektryzowały sobą. Ich życie przypadło na okres w historii filmu, kiedy cenzura była bardziej sroga, a na ekranie obowiązywały pewne stopnie przyzwoitości (słynny kodeks Haysa). W filmach tamtego czasu nie zobaczymy więc "ostrych" scen łóżkowych i nachalnie pokazywanych nagich części ciała. Tamte aktorki potrafiły oddziaływać swoim głosem, pobudzać wyobraźnię samym ściąganiem rękawiczek. We współczesnym kinie brak takich prawdziwych ezoterycznych wampów. Może dlatego, że tam gdzie się za wiele rzeczy odkrywa, nie ma już tajemnicy, podniecenia i pola elektrycznego. Od kogo się ta "wampomania" zaczęła? Pierwsza była Theda Bara (1885-1955), która pojawiła się jako alternatywa dla słodkiej Mary Pickford (1892-1979) czy Lillian Gish (1893-1993). Określano ją mianem np. "anioła grzechu" albo "wampira", od którego stworzono, kultowy już, skrót "wamp". Miała liczne naśladowczynie...




DANE OSOBOWE:
Marlene Dietrich

Urodzona w 1901 roku, jako córka pruskiego oficera z pewnością już od małego była zdyscyplinowana, nic więc dziwnego, że grała na skrzypcach i była dyrygentką szkolnej orkiestry oraz dobrze sprawowała się jako gospodyni domowa. Bardziej dziwne jest natomiast to, że z takiej małej nudziary wyrosła kobieta-wamp, otoczona kultem seks-bomba. Klasą zaskakiwała aż do śmierci w 1994 roku.
TYM DZIAŁAŁA NA FACETÓW: Nogi! Najpiękniejsze nogi świata należały właśnie do niej. Mimo że miała kompleksy na punkcie "kaczego nosa" (który był trochę szeroki), to nogi rekompensowały jej (i widzom) wszystko. Potrafiła być uwodzicielska nic nie robiąc, potrafiła seksownie palić papierosa, nobilitować go w swoich rękach do rangi czegoś podniecającego. Przykuwała uwagę swoim zamglonym i enigmatycznym spojrzeniem, w pewnym sensie wyzywającym, w pewnym sensie nonszalanckim, a na pewno przyciągającym. Do tego jej głos... W dzisiejszych czasach miałaby monopol na seks-telefon. Wtedy - wykorzystywała go do śpiewania. Wydawała się obojętna na wszystko, bezczelna, wyrachowana i cwana. A dodatkowo tajemnicza przez różne homoseksualne aluzje (noszenie męskich fraków i nakryć głowy, pocałunki z kobietami). Nowego znaczenia nadawała też strojom, które nosiła - głównie futrom, piórom i nakryciom głowy.

TAKTYKA:
  • "Błękitny Anioł" (1929/30)
    Potrzebne akcesoria: srebrny cylinder, podwiązki i beczka. Przebieg akcji: usiąść na beczce, eksponując nogi i śpiewając:
    "Ja jestem tylko po to, aby kochać mnie
    I to się o mnie wie,
    I nic więcej..."

    Marlena w tym filmie udowadnia, że na taki numer łatwo złapać męża - w tym przypadku profesora i nauczyciela.
  • "Maroko" (1930)
    Akcesoria: frak, biała muszka i cylinder. Przebieg akcji: śpiew i kontrowersyjny pocałunek (Marlena w czasie swojego występu całuje w usta jedną z eleganckich dam - film powstał w 1930 roku, więc proszę sobie wyobrazić jakie emocje musiały towarzyszyć widzom w trakcie oglądania takiej frywolnej i nieprzyzwoitej sceny).
  • "X-27/Dishonored" (1931)
    Kobiece szaleńcze wyznanie: "nie boję się życia, ani śmierci", serce pełne patriotycznych pobudek, funkcja agenta austriackiego wywiadu (pod kryptonimem X-27) sprawiają, że można dla kobiety stracić głowę.
  • "Blond Wenus" (1932)
    Grunt to umiejętnie pobudzać apetyt. Taniec na scenie we włochatej skórze goryla po to, by ją zrzucić i wyłonić się jako blond piękność, to jest coś, co zaskakuje, trochę dziwi a mężczyzn i tak kusi.
  • "Imperatorowa" (1934)
    Władcza, niezależna i bezkarna. Marlena jako Katarzyna Wielka, caryca Rosji. Seks środkiem walki o władzę.
  • "Kaprys hiszpański" (1935)
    Tym, co pobudza wyobraźnię są koronki, szale, jedwab, grzebienie w fantazyjnych fryzurach... A tym, co jest główną bronią kobiety - jej przewrotność.
  • "Pokusa" (1935)
    Spryt i perfekcja w działaniu, zwłaszcza jeśli jest się złodziejką, pozwalają wodzić mężczyzn za nos. Z ust Gary Coopera pada tu pod adresem Marleny komplement: "Każda pani poza to arcydzieło". Kwintesencja osoby Marleny Dietrich?

    CIEKAWE ZDOBYCZE: Trzeba tu nadmienić o ciekawym zjawisku - na wdzięki wampów nie byli odporni też intelektualiści. Arthur Miller stracił głowę dla Marilyn Monroe, o Marlenie bardzo pochlebnie wypowiadali się Erich Maria Remarque i Ernest Hemingway. Zdobycie uznania tych panów (a może i serc?) to nie byle co. Co ciekawe - mimo rozgłosu jaki Dietrich sobie zdobyła, aury tajemniczości jaka ją otaczała, nie przyznano jej nigdy Oscara.




    DANE OSOBOWE:
    Greta Lovisa Gustaffson

    Urodzona w 1905 roku, zmarła w roku 1990. Córka rzeźnika. Dossier typowe dla wampa? Być może nie, ale Greta, już jako Greta Garbo, pokazuje, czym jest uwodzenie. Jest ważną postacią w świecie filmu, gdyż w czasie, gdy triumfy świętował ideał dziewczyny-chłopczycy, ona wykreowała siebie samą i swoje kształty na nowy wzór. Do tego pozostawiła po sobie legendę, zwłaszcza dotyczącą jej niezwykłej fotogeniczności, która sprawiała, że każdy jej występ przed kamerą urastał do rangi magii. Żadna inna aktorka nie umiała takiego sukcesu powtórzyć. Miała wielki talent dramatyczny, umiejętność gry i wyrażania uczuć samym spojrzeniem, bez mimiki, zbędnych słów. Jednym gestem potrafiła przekazać więcej, niż inna aktorka długą kwestią. Reżyserowie i jej amerykańska wytwórnia zdawali sobie sprawę, jakim jest skarbem, z kolei ona sama miała tego świadomość, dlatego, gdy coś na planie szło nie po jej myśli, potrafiła zagrozić: "Wracam do Szwecji!", by wszystko do niej dostosowano. Często jej role dotyczyły konfliktu: uczucie a obowiązek (patriotyczny, macierzyński, zawodowy). Prywatnie Greta była raczej typem samotnika i - wbrew pozorom - była skromną dziewczyną z kompleksami - chociażby z tym, wynikającym ze szwedzkiego akcentu. Do końca życia była nałogową palaczką. Odeszła z filmu mając 36 lat, ze świata - mając 85. Był to rok 1990. Jej prochy spoczywają na sztokholmskim cmentarzu.
    TYM DZIAŁAŁA NA FACETÓW: Kobiece kształty, którymi utorowała sobie drogę w Hollywood mimo wcześniejszych uwag typu: "W Ameryce nie lubimy tłustych kobiet!". Naturalnie długie rzęsy, które można było oświetlać z góry i otrzymywać przez to zniewalający efekt cienia padającego na policzki (charakteryzator Max Factor ośmielił się nawet stwierdzić, że jakichkolwiek sztucznych rzęs by jej nie dokleił, żadne nie będą się prezentować tak pięknie jak jej własne, naturalne). Cudowne rysy twarzy niczym idealnej rzeźby. Seksowne spojrzenie, którym mogła wyrazić wszystko. Głęboki, niski głos, jakby coś skrywający. Jej ruch "firmowy" - odrzucenie głowy w tył przy pocałunku (naśladowany przez wszystkie gwiazdy tamtego okresu). I do tego dziwny smutek na twarzy, który czynił ją jeszcze piękniejszą.

    TAKTYKA:
  • "Kusicielka" (1926)
    Europejka w nowym miejscu i na innym kontynencie - samo je pojawienie się wzbudza emocje.
  • "Symfonia zmysłów" (1926)
    Romanse, dwie zdrady, dwa pojedynki. Czyli motto uwodzicielki: "W moim życiu musi się dużo dziać."
  • "Żar miłości" (1928)
    Być kobietą-szpiegiem: to jednak bardzo intryguje mężczyzn.
  • "Anna Christie" (1931)
    Pierwszy film dźwiękowy Grety, w którym udowadnia, jak dużą rolę w uwodzeniu może odgrywać pociągający głos i że nawet na barce z węglem można być wampem.
  • "Mata Hari" (1931)
    Tytułowa bohaterka żyła naprawdę. Była tancerką (nazywano ją "prekursorką striptizu") i tajnym agentem z czasów II Wojny Światowej, pracującym dla Niemiec. Podbija serca swoim egzotycznym tańcem dookoła sześcioramiennego, hinduistycznego posągu bożka Sziwy oraz gładkim, trochę przylizanym, ale jakże ślicznym, uczesaniem.
  • "Królowa Krystyna" (1933)
    Intryguje męskim strojem i zachowaniem; wyraża emocje ruchami i samym spojrzeniem. A wszystko to jako królowa Krystyna - szwedzka władczyni z dynastii Wazów.
  • "Anna Karenina" (1935)
    Druga wersja adaptacji dzieła Tołstoja w aktorskim dorobku Grety Garbo, tym razem z dźwiękiem. Greta - pełna wyniosłości.
  • "Dama kameliowa" (1936)
    Piękna kurtyzana o dość materialistycznych pobudkach. Jednak i uwodzicielka potrafi kochać.
  • "Pani Walewska" (1937)
    Greta jako Polka, która imponuje nie byle komu, bo cesarzowi Napoleonowi Bonaparte. Moc kobiecego uroku działa.

    CIEKAWE ZDOBYCZE: Określenia typu: "boska", "Biały Płomień Szwecji", "Kobieta-Sfinks", "Wyśniona Księżniczka Wieczności" to coś, co każda kobieta chciałaby mieć na swoim koncie. Zdobyła sobie uznanie nie tylko mężczyzn ale i kobiet - w najlepszym okresie swej kariery otrzymywała 19 tysięcy listów miesięcznie, w tym 80% od płci żeńskiej. Jednak największą zdobyczą w jej przypadku było osiągnięcie miana legendy i mitu. Co dziwne - nie zdobyła ani jednego Oscara (choć np. w 1930 była nominowana do tej nagrody podwójnie - za dwie role).




    DANE OSOBOWE:
    Rita Hayworth

    Urodziła się jako Margarita Carmen Cansino w 1918 roku w hiszpańskiej rodzinie tancerzy - tym to pochodzeniem można tłumaczyć jej pokłady ognistego temperamentu. Jej życie osobiste to z pewnością osobny temat na film - małżeństwo z Orsonem Wellesem, alkoholizm, przez który szybko straciła wdzięk i się zestarzała, wykorzystywanie jej wizerunku na bombach nuklearnych zrzucanych na atol Bikini, to kilka epizodów z jej życiorysu. Zmarła w 1987 roku.

    TYM DZIAŁAŁA NA FACETÓW: Typowy wamp i seks-bomba. Była jednym z produktów wojennego szału na pin-up girls, dziewczyny, których znakiem rozpoznawczym był ładny biust wyeksponowany umiejętnie kostiumem kąpielowym. Umiała tańczyć, poruszać się rytmicznie, dzięki czemu w jej czasach nazywano ją królową musicalu. Jednak jej największą umiejętnością było zmysłowe ściąganie niektórych części garderoby...

    TAKTYKA:
  • "Gilda" (1946)
    Śpiewanie i striptiz - typowy sposób na uwiedzenie mężczyzny. Jednak nietypowe wykonanie w "wampowym" stylu - Rita w tym filmie ściąga długą, czarną rękawiczkę w rytm piosenki "Wińcie za to mamę, chłopcy". Dodatkowo ma odsłonięte ramiona.
  • "Dama z Szanghaju" (1948)
    Anielska fryzura blond, a pod nią charakterek.
  • "Miss Sadie Thompson" (1953)
    I znów taniec! Tym razem wśród pijanych marynarzy. Najbardziej zauroczeni: piękny sierżant i ksiądz ulegający pokusie.

    CIEKAWE ZDOBYCZE: Rita Hayworth ma na swoim koncie serce śp. Zygmunta Kałużyńskiego, który przyznawał, że za nią szalał. Zwłaszcza za sposobem, w jaki ściągała te słynne rękawiczki...




    DANE OSOBOWE:
    Marilyn Monroe

    Monroe w liczbach to po prostu 92-57-85. Wprawdzie swe wymiary zawdzięczała poniekąd wycięciu dwóch żeber, to jednak seksowności i erotyzmu, którymi emanowała, nie zapewniłaby jej żadna operacja plastyczna. Po prostu z tym trzeba się urodzić. Jeśli chodzi o życie Marilyn, która w dzieciństwie znana była jako Norma Jean, to trzeba przyznać, że nie było łatwe. Urodziła się w 1926 roku w Los Angeles jako nieślubne dziecko. Jej matka była chora nerwowo, przez co Marilyn tułała się po sierocińcach. W czasie wojny pracowała w fabryce spadochronów. Swoją karierę zaczynała od pozowania rysownikom reklam i fotografom. Potem trafiła do świata filmu. Mimo że nie zdobyła w swej karierze ani jednego Oscara, jest jedną z niewielu prawdziwych kobiecych legend. Głośny był jej ślub z pisarzem Arthurem Millerem oraz jej śmierć (1962 rok) w niewyjaśnionych okolicznościach. Było to najprawdopodobniej samobójstwo w wyniku przedawkowania tabletek. Jeśli ktoś chciałby szukać jej morderców to byliby to: Hollywood, przemysł filmowy i rozrywkowy, jej fani i wrogowie oraz jej brak siły do zniesienia ciężaru sławy i legendy.
    TYM DZIAŁAŁA NA FACETÓW: Zmysłowe poruszanie biodrami w trakcie chodzenia to jej tajna broń. Powstały nawet określenia typu "chód Monroe". Nie była wprawdzie typowym wampem - agresywnym, z tupetem, wyuzdanym. Więcej było w niej dobroduszności, szczerości, naiwności i rezolutności, talentu komicznego i szczególnego wdzięku niż wyrafinowanej wyniosłości czy aury tajemniczości tak typowych dla kobiet demonicznych. Była bardzo naturalna, jej seksowność nie była maską - ta seksowność po prostu w niej była. To, że była wyzywająca, wynikało samo z siebie, jakby nie było zamierzone z jej strony, jakby nie była do końca świadoma swej atrakcyjności. Mimo charakteru jej ról - często dramatycznego, jednakże głównie komediowego, to mężczyźni nie postrzegali (i nie postrzegają) jej jako komediantki, a jako symbol seksu. Marilyn po prostu elektryzowała swoją osobą. Miała w sobie coś takiego, że nawet nie starając się uwodzić - uwodziła. Może sekret tkwił w tym, że była w tym niezwykle naturalna - nie pozowała, nie kreowała się. Bo nie musiała - bycie uwodzicielką miała we krwi.

    TAKTYKA:
  • "Niagara" (1953)
    Spacerowanie w obcisłej sukience na tle Niagary, kołysząc biodrami.
  • "Mężczyźni wolą blondynki" (1953)
    Naiwność i prostolinijność to zalety, jeśli przy okazji jest się zmysłową.
  • "Jak poślubić milionera?" (1953)
    Najpierw sprzedać z pięknego mieszkania, co się da. Potem organizować przyjęcia dla upatrzonych mężczyzn. Gdy się nosi okulary - zdjąć je. Nawet jeśli konsekwencją będą gafy. Bo grunt to... być zmysłową.
  • "Słomiany wdowiec" (1955)
    Taktyka, która gwarantuje sukces. Trzeba stanąć nad kratą wentylacyjną metra i czekać, aż strumień powietrza podwieje spódnicę, roztaczając widok na bieliznę.
  • "Pół żartem, pół serio" (1959)
    Wystarczy zakołysać biodrami w obcisłej sukience, by zawrócić w głowie.
  • "Pokochajmy się" (1960)
    Drogą do serca faceta okazuje się mini-striptiz, poprzedzony wykonaniem jakiejś piosenki (w tym przypadku chodzi o piosenkę "My Heart Belongs to Daddy" i uwodzicielskie zdjęcie swetra).

    CIEKAWE ZDOBYCZE: Z pewnością zawróciła w głowie wokaliście zespołu Marilyn Manson, który, tłumacząc genezę swego pseudonimu i jednocześnie nazwy zespołu, mówi właśnie, że pierwszy człon pochodzi od imienia Monroe, jednej z ważniejszych kobiet ubiegłego wieku. Natomiast śp. Marlon Brando, nie chcąc pozostawać w tyle, w swojej autobiografii opisał swój rzekomy romans z Marilyn. Stwierdził, że dzwoniła do niego przed śmiercią. I plotkę, jakoby Marilyn popełniła samobójstwo z powodu Roberta Kennedy'ego, który chciał z nią zerwać, zdementował słowami: "(...) nie wierzę, by sypiając z nim, zapraszała na kolację mnie". Swój głos w sprawie Marilyn zabrał też śp. Zygmunt Kałużyński, który nie mówił wprost, że ta przecudna aktorka zawróciła mu w głowie, ale przyznał, że scena z "Pół żartem, pół serio", gdy Marilyn przechodzi koło buchającej parą lokomotywy i od niej odskakuje, to najlepsza scena w historii kina i może ją oglądać bez końca. Chyba nie chodzi tu tylko o lokomotywę ;) Marilyn zdobyła do tego setki serc męskich na całym świecie. Ktoś powiedział nawet, a propos jej rzekomej choroby nerwowej: "nie może być normalną kobieta, która wie, że 150 000 000 mężczyzn na całym świecie chciałoby się z nią przespać".




    DANE OSOBOWE:
    Mae West

    Urodzona w 1892 roku w Nowym Jorku. Propagowała rewolucję seksualną, równouprawnienie kobiet na gruncie seksualnym. Najciekawsze w jej karierze jest to, że zaczęła się wówczas, gdy w innych przypadkach już się kończy, czyli gdy Mae dobijała do 40-stki. Na początku lat 30. nie ma jeszcze Kodeksu Haysa, więc West gra w dość prowokujących filmach.
    TYM DZIAŁAŁA NA FACETÓW: Oprócz erotyzmu (bujne kształty) emanowała inteligencją, a jej powiedzonka stawały się kultowe. Pobudzała tekstami typu (gdy zarzucano jej brak moralności): "Owszem, bywałam czasem Królewną Śnieżką, ale ich było siedmiu i zawsze mnie ponosiło...", czy "Najpiękniejszą linią łączącą dwa punkty jest linia falista" (na co uzasadnieniem jest zapewne jej figura). Jej riposty i stwierdzenia tym bardziej oddawały jej charakter, że sama pisała scenariusze i dialogi większości swoich filmów. Seksowna, frywolna, z ciętym językiem. Nie była typem głupiej blondynki.

    TAKTYKA:
  • "Lady Lou" (1933)
    Wystarczy zbajerować tekstem: "Czy masz rewolwer w kieszeni, czy naprawdę ci się podobam?"
  • "Nie jestem aniołem" (1933)
    Najważniejsza jest umiejętność prowadzenia konwersacji, takiej jak ta z bohaterem granym przez Cary'ego Granta.
    Cary Grant: "Szaleję za tobą!"
    Mae West: "Robię co mogę, by tak właśnie było."
    Cary Grant: "Spójrz kochanie. Potrzebujesz odpoczynku, tak jak ja. Pozwól mi zabrać ciebie gdzieś, będziemy..."
    Mae West: "I nazwałbyś to odpoczynkiem?"
  • "Piękność z lat dziewięćdziesiątych" (1934)
    Z Johna Miljana chętnie robi idiotę.
    Miljan: "Świetne miasto to St. Louise. Urodziłaś się tam?"
    West: "Tak."
    Miljan: "Która część?"
    West: "No cóż, ja cała."
  • "Droga do miasta" (1935)
    W tym filmie słówkami kokietuje Franka Buhlera, którego bohater mówi: "Nie boi się mnie pani, mimo że mówią o mnie, że jestem złym człowiekiem?". Mae niewzruszona odpowiada: "Jestem dobrą kobietą dla złego mężczyzny".

    CIEKAWE ZDOBYCZE: Zdobyła sobie uznanie Amerykanów podobne temu, jakim obdarzano bohaterów westernów, bo była tak jak oni odważna i energiczna - można przeczytać w książce "Diabeł jest kobietą" Z. Pitery.




    DANE OSOBOWE:
    Jean Harlow

    Zaczynała od epizodów w filmach z Flipem i Flapem, w wieku 16 lat wzięła ślub z bogaczem, a potem i tak miała jeszcze 3 mężów, nakręciła kilkanaście filmów, a wszystko w przeciągu niespełna 10 lat. Bo w 1937 roku, będąc dopiero 26-latką, zmarła, chora na nerki (nie chciała poddać się leczeniu).

    TYM DZIAŁAŁA NA MĘŻCZYZN: Ostry makijaż i ubranie, bezczelność, wyrachowanie, tupet, odważny i ironiczny sposób bycia. A do tego - blond włosy.

    TAKTYKA:
  • "Anioły piekła" (1930)
    "Zaliczać" mężczyzn, ilu się da. W końcu... zdrada to tylko kolejna forma korzystania z życia.
  • "Platynowa blondynka" (1931)
    Sława Jean sięgnęła tu zenitu. Ze względu na kolor fryzury i jej niezapomnianą rolę dziewczyny z poczuciem humoru i tupetem, bezpośredniością i naturalnością. Najbardziej na zmysły oddziaływała scena jej kąpieli w beczce pełnej mydlanej piany.

    CIEKAWE ZDOBYCZE: Jean wykreowała nową modę - na bardzo jasno utlenione włosy. Wszystkie Amerykanki opanował "platynowy" szał - każda chciała mieć kolor włosów jak Jean. Zdobycie sobie uznania kobiet, to nie byle co ;).




    DANE OSOBOWE:
    Brigitte Bardot

    Przyszła na świat w Paryżu w 1934 roku. Była nie tylko aktorką, ale też piosenkarką (zapis jej śpiewu mamy na 5 wydanych albumach). Pierwsi docenili ją niestety nie rodacy, ale Amerykanie. Francuzi później też się zreflektowali, ale już po czasie, bo wtedy kochali ją już wszyscy. W latach 70. wycofała się z filmu. Zaczęła działać głównie na rzecz praw zwierząt - na dowód swej miłości do stworzeń zapełnia nimi swój dom (francuska Violetta Villas?). Co warto powiedzieć przy jej okazji, jest to, że starzeje się z godnością (francuska Ewa Szykulska?) i nie stara się na siłę odmładzać czy udawać, że metrykalnie lata 30. są jej obce. W przeciwieństwie do włoskiej koleżanki Sophii Loren (ten sam rocznik), która wciąż kreuje się na kogoś, kto przeżywa pierwszą młodość.
    TYM DZIAŁAŁA NA MĘŻCZYN: Swoją amoralnością, swobodnym traktowaniem seksualności, zachowaniem wyzywającym. A w tym wszystkim była mimo wszystko szczera, szczere były jej uczucia i odruchy, miała w sobie wrażliwość, którą być może niektórym trudno było dostrzec pod powierzchnią erotyzmu od niej emanującego. Wydawała się bezpośrednia i prostolinijna, a jednocześnie tak bardzo zmysłowa - ze swoim frywolnym grymasem na ustach, sposobem ubierania, swoim stylem, spojrzeniem, całą swoją osobą. Jej wypowiedzi były takie jak ona - raz stwierdziła: "Lepiej być niewierną, niż wierną nie z własnej woli". W swym naiwnym usposobieniu i naturalnej zmysłowości jest bardzo bliska Marilyn Monroe. Stała się, tak jak ona, swoistą legendą i symbolem rewolucji seksualnej.

    TAKTYKA:
  • "I Bóg stworzył kobietę" (1956)
    Jako Juliette pokazuje, że posiadanie trzech adoratorów to nic trudnego. Czym najlepiej podbić serca? Odpowiedzi: uwodzicielskim tańcem, strojem składającym się z dwuczęściowego kostiumu kąpielowego. W tym filmie jest już więcej nagości i więcej śmiałości.
  • "Viva María!" (1965)
    Po prostu... striptiz ;)

    CIEKAWE ZDOBYCZE: Zdobyczą można nazwać podziw francuskiego krytyka Konrada Eberhardta: "Skandalizując opinię publiczną jawnością pobudek swego działania, swoją szczerością - B.B. wniosła przecież do filmu francuskiego, operującego pikanterią aluzji czy sytuacji - jakiś zupełnie nowy element, nutę świeżości i intensywności prawdziwego erotyzmu." Zdobyła też czwarte miejsce w plebiscycie "Playboya" (styczeń, 1999) na najseksowniejszą kobietę w historii.




    DANE OSOBOWE:
    Jane Fonda

    Modelka i aktorka, urodzona w 1937, w latach 60. była gwiazdą, która kręciła średnio dwa filmy rocznie. Cierpiała na bulimię i anoreksję przez 25 lat swojego życia, ale pokonała chorobę. Działa na rzecz instytucji charytatywnych. Choć zapowiedziała, że nie wystąpi już w żadnym filmie, właśnie rozpoczęła pracę nad komedią "Monster-In-Law" u boku Jennifer Lopez, w której zagra demoniczną teściową.

    TYM DZIAŁAŁA NA MĘŻCZYZN: Bystra, agresywna, bezpośrednia. A jednak patrząc na jej twarz widzimy niewinną i trochę naiwną kobietkę, która skrywa w sobie wrażliwość i siłę.

    TAKTYKA:
  • "Kasia Ballou" (1965)
    Mężczyznom imponuje w kobiecie odwaga. A Kasia Ballou ma jej dużo, na co dowodem jest to, że nie straszny jej rewolwerowiec najgorszej sławy.
  • "Barbarella" (1968)
    Przezroczyste ciuszki. Mini-striptiz na statku kosmicznym, w przestrzeni międzyplanetarnej, gdzie brak grawitacji tylko dodaje uroku ściąganiu ubrań. Naiwność kobieca znów jak najbardziej seksowna. Warto przy tym filmie wspomnieć, że magazyn "Film Review" ogłosił bohaterkę Fondy, Barbarellę, najseksowniejszą bohaterką filmów science-fiction (za nią uplasowały się Milla Jovovich z "Piątego elementu" i Kristanna Loken z "Terminatora 3: Bunt maszyn").

    CIEKAWE ZDOBYCZE: Siedem nominacji do Oscara, w tym dwie statuetki. Tu nie mógł działać tylko jej seksapil.




    DANE OSOBOWE:
    Kalina Jędrusik

    Polska nie zostawała w tyle. Mieliśmy swoje seks-bomby i idolki, a pierwszą z nich była Pola Negri, która zdołała zrobić karierę w Stanach w latach 20. Później w Polsce triumfy świętowała właśnie Kalina Jędrusik, która żyła w latach 1931-1991 (po niej Polacy podziwiali Krystynę Jandę i Małgorzatę Braunek, która wylansowała nawet modę na mega-duże okulary). Jej mężem był Stanisław Dygat - znany pisarz, felietonista. Kalina była aktorką teatralną, filmową, występowała w telewizji (np. w "Kabarecie Starszych Panów").

    TYM DZIAŁAŁA NA FACETÓW: Jej wyeksponowany biust sprawił, że pierwszy sekretarz PZPR, Gomółka, aż rzucił ze zgorszenia kapciem w telewizor. Głębokie dekolty i przywieszki-krzyżyki stały się, na jej wzór, trendem w wielu kręgach. Oprócz biustu elektryzowała powłóczystym spojrzeniem.

    TAKTYKA:
  • "Lekarstwo na miłość" (1966)
    Z tego filmu (wprawdzie nie z ust Kaliny) dowiadujemy się, że najlepszym lekarstwem na miłość jest... inna miłość. Kalina oprócz urodą wykazuje się zadatkami na panią detektyw.
  • "Lalka" (1968)
    Ekranizacja wielkiej powieści realistycznej Bolesława Prusa. Kalina jako Ewelina Wąsowska - kobieta piękna i pełna życia, kokieteryjna i uwodzicielska. Chce zagiąć parol na Wokulskiego.
  • "Ziemia obiecana" (1975)
    Łódź, okręg przemysłowy, trzej zaprzyjaźnieni przemysłowcy. Lucy Zuckerowa, mężatka (rola Kaliny) wdaje się w romans z jednym z nich, Karolem (Daniel Olbrychski).

    CIEKAWE ZDOBYCZE: Złota Maska - nagroda dla aktorów teatralnych.




    INNE PRZYKŁADY: Raquel Welch - swoim występem w skąpym futrzanym kostiumie w "Milionie lat przed naszą erą" (1966) przyprawiła miliony serc męskich o palpitacje.




    POWRÓT DO WYBORU | ARTYKUŁY | STRONA GŁÓWNA KMF