Strona główna KMF
        
RECENZJA ZOSTAŁA NAPISANA DLA MIESIĘCZNIKA CINEMA - NR SIERPIEŃ 2006

Filmowy poślizg?

Słowo poślizg nie kojarzy się kierowcom zbyt pozytywnie. Poślizg kontrolowany to już zupełnie coś innego. Profesjonaliści są w stanie wchodzić ślizgiem w każdy zakręt i z gracją jechać bokiem przez setki metrów. Takich speców nazywamy Drifterami, a najlepszymi z najlepszych w Świecie są kierowcy z Japonii. Ich pokazy mogli do niedawna podziwiać jedynie widzowie kultowego programu motoryzacyjnego "Top Gear", gdzie na gościnne występy przyjechała grupa kierowców z kraju kwitnącej wiśni. Teraz drift możemy podziwiać także na dużym ekranie! Niestety, fabuła trzeciej odsłony "Szybkich i wściekłych" jest aż do przesady pretekstowa i służy tylko do połączenia ze sobą scen sunących bokiem aut. Mamy więc bohatera outsidera, jego mentora i nauczyciela, samochody, antagonistę, który jest tokijskim mistrzem driftingu i piękną kobietę, o którą trzeba walczyć w tumanach dymu z opon. Jest też dużo dynamicznej muzyki i... pozbawionych emocji akcji. Reżyser najwyraźniej uznał, że wystarczy umieścić w filmie te wszystkie składniki i jakoś się wszystko potoczy.
Pierwsza część "Szybkich i Wściekłych" oferowała przynajmniej pełnokrwiste postaci i znakomicie nakręcone sceny pościgów. W "Tokyo Drift" zabrakło i jednego i drugiego. Film jest oczywiście szybko cięty, a kamera próbuje zachwycić widza niesamowitymi zdjęciami. Niestety, poza pomysłowym zbliżeniem na tylny zderzak omijający o milimetry ścianę, i klimatycznym ujęciem z lotu ptaka na samochód bohaterów driftujący wokół auta apetycznych Japonek, żadna ze scen nie robi większego wrażenia. Na osłodę pozostaje finałowy wyścig, w którym główny bohater prowadzi Forda Mustanga, takiego samego, jakim Steve McQueen wyjeździł najsłynniejszą scenę samochodową w historii kina ("Bullitt" - przyp.). W końcowych minutach filmu twórcy zamieścili też zaskakujące nawiązanie do pierwszej części, czemu towarzyszy piosenka zespołu Prodigy "You'll be under my wheels" ("Będziesz pod moimi kołami"). To wszystko jednak za mało, aby "Tokyo Drift" uznać za film udany i godny polecenia.


SZYBCY I WŚCIEKLI: TOKIO DRIFT

Tytuł oryginalny: The Fast And The Furious: Tokyo Drift
Rok produkcji: 2006, USA
Czas trwania: 104 minuty
Reżyseria: Justin Lin
Scenariusz: Chris Morgan
Zdjęcia: Stephen F. Windon
Muzyka: Brian Tyler

Wystąpili:
Lucas Black (jako Sean Boswell), Zachery Ty Bryan (jako Clay),
Nikki Griffin (jako Cindy), Lynda Boyd (jako pani Boswell),
Nathalie Kelley (Neela), Bow Wow (Twinkie)

Autor recenzji:
Rafał Donica - DUX

Klub Miłośników Filmu, 11.08.2006