Strona główna KMF
        

Terry Noonan (Sean Penn), po wielu latach nieobecności przybywa do Irlandzkiej dzielnicy, w której się wychował. Powracają wspomnienia, spotyka starych kumpli, w tym dawnego przyjaciela Jackie'ego Flannery (Gary Oldman), który mimo upływu lat wcale się nie zmienił, nadal jest szalonym i nieobliczalnym awanturnikiem. Spotyka również swoją byłą, wielką miłość, siostrę Jackie'ego, Kathleen (Robin Wright, która właśnie na planie tego filmu poznała swojego obecnego męża, Seana Penna). Terry pragnie wrócić do swojego dawnego zajęcia, pracy w organizacji, której szefem jest teraz Frankie Flannery (Ed Harris). Przywódca zgadza się na powrót "starego" kolegi, ale.... czy powrót Noonana ma jakiś ukryty cel? Czy po to przez kilka lat uciekał od przeszłości, by teraz do niej wracać?


  


"Stan łaski" jest nie tylko świetnym thrillerem, ale również doskonałym studium ludzkiej psychiki. Główny bohater wraca tam, gdzie się wychował, do swoich korzeni. Otoczenie i świat, w którym większość z nas dorastała, pamiętamy, a przynajmniej staramy się pamiętać jako coś nieskazitelnego. Nawet, jeśli działo się coś złego, pragniemy o tym zapomnieć. Podobnie jest z naszymi przyjaciółmi, jeśli, wejdą na przestępczą drogę w "głębi duszy", wmawiamy sobie, że nie robią nic złego, że to jakaś pomyłka. Terry powraca do przeszłości, do swojej młodości, do wspomnień. Jego powrót ma cel, on się zmienił, już nie jest tym cwaniaczkiem, który nachodzi dłużników swojego szefa. Dziś ściga ludzi podobnych do siebie z przeszłości. Zna swoje obowiązki, więc walczy ze słabościami i pokusami z dawnych lat. Każdego dnia zastanawia się czy dobrze postępuje. W dodatku odradza się miłość między nim a Kathleen.


  

  


"State of grace" to przede wszystkim popis aktorskiego duetu Penna i Oldmana. Obydwaj po raz kolejny udowodnili, że należą do aktorów nietuzinkowych. Na pewno Gary'emu Oldmanowi, pomógł w przygotowaniu się do roli fakt, iż w tamtym czasie spożywał, podobną ilość alkoholu, co jego bohater. To tak naprawdę jemu należą się największe brawa. Powszechnie wiadomo, że jest wręcz stworzony do ról świrusów i popaprańców. I faktycznie, rola Jackie'ego jest wręcz wymarzona dla niego. Scenę z dłońmi, naprawdę trudno zapomnieć. To właśnie w niej widać echa postaci stworzonej przez niego w "Syd i Nancy" i próbkę genialnego szaleństwa z "Leona zawodowca". Seana Penna, uważam za jednego z najlepszych aktorów swojego pokolenia, co udowadnia za każdym razem, kiedy pojawia się na ekranie. Jednak rola, którą stworzył w "Stanie Łaski" należy do niepowtarzalnych w całej jego karierze. Plasuje się w czołówce jego zawodowych osiągnięć obok "Rzeki tajemnic" i "21 gramów".


  


Jest to jeden z tych fantastycznych i niezwykłych filmów, które nie zostały docenione zarówno przez krytykę jak i publiczność. Ja sama odkryłam go dosyć późno, jednak od tamtej pory należy do moich ulubionych dzieł i bardzo lubię do niego wracać.



STAN ŁASKI

Tytuł oryginalny: State Of Grace
Rok produkcji: 2003, Polska
Czas trwania: 99 min.

Reżyseria: Phil Joanou
Scenariusz: Dennis McIntyre
Zdjęcia: Jordan Cronenweth
Muzyka: Ennio Morricone
Montaż: Claire Simpson

Występują:

Gary Oldman (jako Jackie Flannery)
Sean Penn (jako Terry Noonan)
Ed Harris (jako Frankie Flannery)
Robin Wright Penn (jako Kathleen Flannery)
John Turturro (jako Nick)

Zdjęcia pochodzą ze strony:
http://garyoldman.info


e-mail
 Autor recenzji: Joanna Feliksiak - MATI