Strona główna KMF
        

Bez wątpienia nastał złoty okres dla adaptacji popularnych komiksów. The Punisher to kolejna, po Spider-Manie, X-Men, Hulku czy Daredevilu tego typu produkcja, oparta na znanej serii ze stajni Marvel. Nie jest to jednak kolejny komiks o obdarzonym niezwykłymi cechami super-herosie. Główny bohater to człowiek z krwi i kości. Historia zaś jest poważną, mroczną i... brutalną opowieścią o zemście.

  

  

Gdy podczas jednej z akcji policji, wymierzonej w handlarzy bronią, ginie syn lokalnego mafioso, Howarda Sainta, ten postanawia w brutalny sposób zrewanżować się osobie odpowiedzialnej za tę tragedię. Z tego też powodu zamordowana zostaje rodzina byłego policjanta, Franka Castle. On sam uchodzi z życiem, jednak od tej chwili jedynym celem, jaki będzie mu przyświecać, jest zemsta na mordercach żony i synka. Rozpoczyna się polowanie...
"The Punisher" z roku 2004 nie jest pierwszą próbą przeniesienia tego tytułu na ekran. W roku 1989 powstał, zapomniany już nieco film, w reżyserii Marka Goldblatta. Wówczas to w rolę Franka Castle wcielił się Dolph Lundgren. Nie była to zresztą specjalnie udana produkcja. Twórcy obdarli ją praktycznie z całej, komiksowej otoczki (zabrakło nawet najważniejszego symbolu komiksu - koszulki z charakterystycznym symbolem czaszki noszonej przez głównego bohatera!). W efekcie powstał raczej nisko budżetowy przeciętniak, który nie wyróżniał się niczym od masy podobnych, sensacyjnych produkcji.

  

  

W nowszej wersji nie powtórzono już tego błędu. Jako adaptacja komiksu, The Punisher A.D. 2004 sprawdza się nieporównywalnie lepiej. A i jako film wydaje się być znacznie bardziej udany.
Nie może jednak dziwić fakt, iż obraz ten nie podbił box-office. The Punisher nie jest kolejną produkcją, przeznaczoną dla całej rodziny. Na szczęście producenci postanowili zachować klimat pierwowzoru i nie zdecydowali się, w pogoni za zyskiem, na sztuczne obniżanie bariery wieku. W USA film ten dostał kategorię R, dzięki czemu otrzymaliśmy obraz mroczny i brutalny, w którym trup ściele się gęsto, nierzadko ginąc w ciekawy i malowniczy sposób.
Z drugiej strony, na tle innych adaptacji, jakie gościły ostatnimi czasy na ekranach kin, The Punisher wydaje się być wręcz produkcją skromną. Mimo tego jednak udało się zebrać na planie wielu doborowych aktorów. I tak też w rolę Howarda Sainta wcielil się John Travolta. Obok niego możemy także zobaczyć m. in. świetnego Willa Pattona, Laurę Harring, Roya Scheidera, czy też uroczą Rebeccę Romijn-Stamos. Tytułowego głównego bohatera zagrał Thomasa Jane, ktory idealnie wpasował się w rolę.

  

  

Oczywiście, można samej historii zarzucić przewidywalność i wtórność. To prawda. Scenariusz nie jest specjalnie oryginalny i nie zaskakuje praktycznie niczym. Niemniej jednak został on na tyle dobrze skonstruowany, że film ogląda się z przyjemnością. A to przecież najważniejsze...
Reasumując: The Punisher to zupełnie przyzwoita adaptacja komiksu, która zachowuje specyficzny, mroczny klimat pierwowzoru. Dla fanów serii - pozycja obowiązkowa. Reszta zaś może się miło rozczarować.


 


Punisher (THE PUNISHER)

Rok produkcji: 2004, USA; Czas trwania: 124 min.

Reżyseria: Jonathan Hensleight
Scenariusz: Michael France, Jonathan Hensleight

Muzyka: Carlo Siliotto
Zdjęcia: Conrad W. Hall

Wystąpili:

Thomas Jane (jako Frank Castle)
John Travolta (jako Howard Stain)
Rebecca Romijn-Stamos (jako Joan)
Samantha Mathis (jako Maria Castle)



e-mail
 Autor recenzji: Marcin Tadera - LOCUTUS