Strona główna KMF
        

JESTEŚ WINNY…
GINIESZ

Na początek trzeba powiedzieć, że jest to jeden z lepszych filmów szwedzkiego aktora Dolpha Lundgrena i jedna z lepszych ekranizacji komiksu. Młody, obiecujący policjant Frank Castle po brutalnym morderstwie dokonanym na jego rodzinie postanawia sam wymierzać sprawiedliwość. Znany pod imieniem Mściciel, przemierza mroczne zaułki miasta w poszukiwaniu złoczyńców. Jake Berkowitz od 5 lat stara się odnaleźć swojego partnera, (czyli Franka), którego (jako jedyny) uważa za żywego. Wszyscy dookoła twierdzą, że Frank zginął razem ze swoją rodziną. I aby fabuła nie była nudna, reżyser Mark Goldblatt ukazuje nam porachunki pomiędzy rodziną mafijną Giannego Franko a Triadą, na której czele stoi pani Tanaka, a która chce przejąć władzę w mieście. Oczywiście Mściciel nie chce do tego dopuścić, a przy okazji będzie mógł dopisać kolejnych bandziorów do swojej długiej listy (125 trupów w 5 lat). Pani Tanaka porywa dzieci bossów mafijnych i tym sposobem stara się wymusić na nich posłuszeństwo. Tak pokrótce przedstawia się fabuła tego doskonałego filmu akcji.

  

Pisząc na początku, że "Punisher" z 1989 roku jest jedną z najlepszych ekranizacji komiksu nie pomyliłem się ani trochę. Zacznę może od aktorów. Dolph Lundgren, który zadebiutował w Hollywood filmem "Rocky 4" idealnie wykreował postać zmęczonego życiem i zbuntowanego przeciw niesprawiedliwości, jaka panuje na świecie człowieka, Franka Castlea alias Mściciela alias Punishera. Znakomita charakteryzacja i sposób, w jaki szwedzki aktor przedstawiał nam bohatera jednego z najpopularniejszych komiksów sprawia, że po obejrzeniu tego filmu niejeden widz ma chęć wymierzać sprawiedliwość na własną rękę (ja miałem;)). Louis Gossett Jr. Grający doświadczonego policjanta i przyjaciela Franka też wywiązał się dobrze ze swojej roli. Takiej osoby brakowało w filmie Jonatana Hensleigha. Czarne charaktery grane przez Kim Miyori (Pani Tanaka) i Jeroen’a Krabe (Gianni Franco) również zasługują na wielkie brawa. Oprawa muzyczna znakomita. Mroczny klimat filmu idealnie wypełniany jest równie mrocznymi kawałkami Dennis’a Dreith’a. Trzeba powiedzieć, że film jest przeznaczony dla widzów dorosłych, (dlatego też w TV mogliśmy obejrzeć wersję ocenzurowaną). W filmie jest dużo strzelaniny, bijatyki, strzelaniny, walki
wręcz, strzelaniny ;). Fabuła rozwija się stopniowo, ale w dobrym tempie. Mimo wielu dialogów nie można narzekać na nudę, której w filmie nie mogłem się nigdzie dopatrzyć.

  

Podsumowując, "The Punisher" z 1989 roku przedstawia dalsze dzieje Franka Castle’a (przypomnę, że film z 2004 roku przedstawia śmierć rodziny Franka i karę, jaką wykonał na oprawcach) zaś ten z 1989 to dalsza krucjata przeciw niesprawiedliwości, złu i przestępcom. Film jest osadzony w bardzo mrocznej atmosferze, co sprawia, że ogląda się go znakomicie. Bardzo dobra gra aktorów, muzyka, efekty pirotechniczne i fabuła dają bardzo wysoką pozycję temu obrazowi w dziale "Ekranizacje komiksów". Jeśli oglądałeś Punishera z 2004 roku a nie widziałeś tej perełki z 1989 to popełniasz błąd. A kto popełnia błąd – ginie. ;).
Jedyne, czego mi zabrakło u Franka Castle’a a.d. 89, to koszuli z wizerunkiem czachy na klatce piersiowej. (Aczkolwiek jego twarz była ucharakteryzowana na podobieństwo wizerunku z tejże koszuli).


THE PUNISHER

Rok produkcji: 1989, USA
Reżyseria: Mark Goldblatt
Scenariusz: Boaz Yakin


Występują:

Dolph Lundgren .... Frank Castle/The Punisher
Louis Gossett Jr. .... Jake Berkowitz
Jeroen Krabbé .... Gianni Franco
Kim Miyori .... Lady Tanaka
Bryan Marshall .... Dino Moretti
Nancy Everhard .... Sam Leary

Czas trwania:
92 minut


e-mail Autor recenzji gościnnej: LukeSpidey

Strona: www.goingnowhere.webpark.pl