KILL BILL: OD PASTISZU DO BEŁKOTLIWEJ POSTMODERNY | FILM.ORG.PL

KILL BILL: OD PASTISZU DO BEŁKOTLIWEJ POSTMODERNY








Bartosz Rudnicki
01.02.2012


Innym niewybaczalnym złem „Kill Billa”, niepodpadającym na szczęście pod globalne cechy składowe poetyki reżysera, jest niesamowicie drażniące w swej namolności filmowanie: idących osób, jadących pojazdów (samochodów, motorów) i statycznych przedmiotów. W ogóle nie wiem, czy zauważyliście, ale Tarantino w „Kill Billu” staje na rzęsach, żeby wypełnić 200 minut…







  • Michalll

    Film jest hołdem dla filmów z gatunku spaghetti western więc takie sceny muszą się pojawiać i według mnie jest to na plus tego filmu. 






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

12 małp - suplement do rozszyfrowania

Następny tekst

Kill Bill kontranaliza



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE