Artykuł

KILL BILL: OD PASTISZU DO BEŁKOTLIWEJ POSTMODERNY

Autor: Bartosz Rudnicki
opublikowano

Innym niewybaczalnym złem „Kill Billa”, niepodpadającym na szczęście pod globalne cechy składowe poetyki reżysera, jest niesamowicie drażniące w swej namolności filmowanie: idących osób, jadących pojazdów (samochodów, motorów) i statycznych przedmiotów. W ogóle nie wiem, czy zauważyliście, ale Tarantino w „Kill Billu” staje na rzęsach, żeby wypełnić 200 minut…

Ostatnio dodane