Strona główna KMF
        
     


Oto sylwetki filmowych fanatyków, ludzi zastygłych w ponurej ideologii faszyzmu. W poniższych filmach postawy te zostają ukazane jako uniwersalne formy zachowań, cechujące się nienawiścią do drugiego człowieka, sadyzmem, nieuzasadnioną agresją i życiem poza prawem. Nieludzkie postępowanie obrasta tu w wygodną ideologię, umożliwiającą czynienie wściekłych aktów zła - faszyzm. Cała nienawiść skupia się w obrębie rasistowskiej postawy, która dla bohaterów ma (absurdalne) uzasadnienie społeczne (emigranci zabierający miejsca pracy, "czarni" będący kryminalistami i pasożytami), lub osobiste (pogarda dla "podludzi", narodu żydowskiego). Jedni bohaterowie w to wierzą, inni nie, wszyscy znajdują w tym upust dla swojego irracjonalnego gniewu, buntu wobec świata, chorej psychiki. Filmy te nie są jednak dydaktyczne, ani co za tym idzie powierzchowne, nie świadczą tylko o społecznym problemie związanym z ugrupowaniami neonazistowskimi, nie mówią: "popatrz, jakie one są złe", próbują wdrążyć się głębiej, w psychikę człowieka z ogoloną głową i tatuażem przedstawiającym swastykę. Faszyzm to specyficzna, wyjątkowo brutalna ideologia z nastawieniem na eksterminację drugiego człowieka. Twórcy próbują dociec, co pcha ludzi do takich ugrupowań, do takiego postępowania. Obierając za temat filmu komunę neonazistów, stawiają na realia zdehumanizowane, zdegenerowane i niszczące w imię chorej ideologii - na przedstawienie takich właśnie ludzi, a nie tego, że hołdują antysemitom i holocaustowi. W tych filmach najważniejsi są bohaterowie: obserwujemy ich postępowanie, dociekamy motywów ich działania, widzimy ich upadek, przegraną, do której nieuchronnie prowadzi destrukcyjna i w efekcie autodestrukcyjna ideologia. Widzimy przemianę i nadzieję, bunt i tragizm, albo jedynie bezwzględną antyludzką nienawiść...



ROMPER STOMPER

Hando i Davey


   


Hando (w tej roli Russel Crowe) to fanatyk bezwględny i bezkompromisowy. Od postaci Crowe'a wprost emanuje czysta nienawiść i bezduszność. Jest jak bomba zegarowa, która w każdym momencie może wybuchnąć falą zniszczenia i anihilacji. To umowny przywódca grupy skinheadów, stawiających sobie za priorytet oczyszczenie miasta z nieporządanych emigrantów. Od każdego członka jego grupy bije zaciekła ideologia agresji i nienawiści. Wszyscy są zdeterminowani i zapalczywi w swoim gniewie. Mikroświat Hando ogranicza się do kilkunastoosobowej komuny, współżyjącej według pewnych ustalonych zasad. Po pierwsze zawsze trzymają się razem, razem zdobywają środki do życia, funkcjonując w opozycji do prawa, razem się bawią i mieszkają. Po drugie tworzą coś na kształt armii, w której Hando jest przywódcą, bo jest najtwardszy, najbardziej zdeterminowany, nieugięty i wzbudzający respekt. Toczą nieustanne bitwy, często na śmierć i życie z emigrantami, których pragną unicestwić z powódek rasistowskich i ksenofobicznych. Ideologia nienawiści, permanentnej walki z nieporządanym elementem, hartowanie swojej nieugiętej postawy pod patronatem swastyki. Hando nie rezygnuje ze swojej ideologii aż do końca, dla niego jest ona całym światem, nie ma innych dróg. To zagorzały i permanenty fanatyzm, wyhodowany na nawozie zła i agresji. Po tym bohaterze nie spodziewamy się żadnej przemiany, refleksji nad swoim postępowaniem, nie zauważymy w nim żadnych czystoludzkich odruchów, nawet buntu determinującego chaos i błędny odbiór życia. Hando kieruje się niezatartą ideologią, jest niczym żołnierz, zdający sobie sprawę ze swego powołania i siły. Hando traktuje wszystko rzeczowo, także związek, czy przyjaźń. Jest bezuczuciowy i odseparowany od wszelkich postaw słabości. Nie ma w nim miejsca na współczucie, czy miłość, nawet w najbliższym kręgu pobratmców. Dopiero z chwilą aresztowania wszystkich członków grupy, zaczyna odczuwać coś na kształt żalu, uczucia. Zostaje sam, osaczony przez policję, jego ideologia legnie w gruzach. Zostaje królem bez armii, zdesperowanym i przegranym. Najbardziej odczuwa odejście Davey'go, po którym uzmysławia sobie, że ten był uosobieniem wszystkiego dla czego żyje. Na swój sposób Davey (Daniel Pollock) jest jego jedynym przyjacielem, szuka w nim prostej więzi przyjaźni, której nie zaznaje w zdehumanizowanej, bezuczuciowej komunie. Z chwilą gdy traci grupę, namiastkę wpółżycia i współodczuwania, zdaje sobie sprawę, że ta była dla niego czymś na kształt rodziny. Nie poddaje się jednak, szuka wyjścia i zemsty. Davey jest inny, odrzuca ideologię i "rodzinę", z chwilą gdy poznaje miłość. Odchodzi z dziewczyną. Choć także jest przesiąknięty faszystowską ideologią, dusi się w komunie opartej na despotyźmie i zabijaniu własnych uczuć. To bohater słabszy niż Hando, być może zagubiony, znajdujący jednak wyjście z nazistowskiego marazmu.



THE BELIEVER (FANATYK)

Danny


Fanatyk Henry Beana to skrajny i zagorzały antysemita, który znajduje upust dla swoich przekonań w ideologi faszystowskiej. W tym przypadku mamy jednak do czynienia z nietypowym duchowym dysonansem, który inicjuje jego wściekły bunt. Mianowicie sam Danny (w tej roli Ryan Gosling) jest Żydem, Żydem antysemitą. To życiowy paradoks, z którego rodzi się swoisty tragizm bohatera. On jest częścią znienawidzonej przez siebie społeczności, łączy go z nią jego natura, tradycja, w której dorastał, świat bliskich mu osób. Choć nie przyjmuje tego do wiadomości, z nacją żydowską scala go głęboko zakorzeniona ukryta więź. Danny buntuje się przeciwko słabości i bierności swojego narodu, pomiatanego, cierpiącego, niemego. Nie potrafi pojąć takiego sposobu bycia, wybiera najbardziej antagonistyczną opozycję wobec takiej słabości. Od religii i życia, niosącego poniżające i żenujące postawy, odseparowuje się grubym murem nienawiści, agresji i aktów destrukcji. Próbuje stłumić w sobie Żyda, którym jest. Ma nadzieję na całkowite odseparowanie, zerwanie, unicestwienie ideologii, którą gardzi. Wstępuje do organizacji neonazistowskiej, chce walczyć, czuje hańbę, wstyd, rozgoryczenie. Sam jest zaprzeczeniem postaci Żyda, widzianej jego oczyma. Jest mocny, niezłomny, pragmatyczny, w faszyźmie odnajduje fascynację i spełnienie. To ideologiczna powłoka, z którą się asymiluje, i której doprawia polotu i zawziętości w dążeniu do założonych celów. Narzędziem tym pragnie unicestwić swój pierwiastek żydowski, zahartować się w ideologii nieugiętych nadludzi, kultywujących walkę i siłę, zgnieść apatyczny i bierny naród żydowski, wysunąć agresję przeciwko niemej i kruchej masie nie wyznającej oporu. Z jego ust wycieka nienawiść, w czynach i postawie lęgnie się holocaust. Danny jest jednak skazany na swoje żydowskie powinnowactwo, chociaż z całego serca tego nienawidzi. To dualizm, z którym nie może sobie poradzić. Z którym walczy poprzez bunt, rozpaczliwe tłumienie i ucieczkę od własnego "ja". Sprzeczność doprowadza go do znienawidzenia samego siebie, jako Żyda i jako antysemity.



AMERICAN HISTORY X (WIĘZIEŃ NIENAWIŚCI)

Derek


Fanatyk w wykonaniu Edwarda Nortona to człowiek zagubiony. Widzimy jak obrasta w ideologię faszystowską, jak powoli zaczyna być jej więźniem, jak do głosu zaczyna dochodzić bezpodstawny gniew i agresja, a puste slogany stają się kodeksem życia Dereka. Widzimy jego zapalczywość, w udawadnianiu wyższości swojej ideologii nad innymi, nienawiść w postępowaniu zdeterminowanym przez rasizm, jak rozpaczliwie szuka argumentów, chcąc dowieść swoich słuszności. W znienawidzonej murzyńskiej społeczności, widzi szkodników, rujnujących i demoralizujących jego kraj. Chore cele doprowadzają do zbrodni. Derek zabija włamywacza z zimną krwią, a na jego twarzy rysuje się sadystyczna radość, duma i niewymowny gniew - pełne i wymowne oblicze jego zatrutej postawy. Trafia do więzienia, gdzie jego ideologia zostaje zweryfikowana. Derek ulega metamorfozie, zdaje sobie sprawę z tego, że jego dotychczasowe życie było pomyłką, pustymi frazesami gloryfikującymi zło. We współwięźniu Derek dostrzega człowieka, nawet przyjaciela, chociaż ten ma inny kolor skóry. Z kolei więzienna grupa neonazistów przejawia prymitywną agresję i bezdusznośc, także wobec niego. Bohater opamiętuje się i zrywa z chorą ideologią, próbuje wrócić do normalnego życia. Ciężko jest uwierzyć w tak niesamowitą przemianę Dereka, w jego zerwanie z ideologią faszystowską, z jego świadomości pomyłki. W głównej mierze faszyzm to nie zaślepienie, lecz doborowolny wybór, przyjęcie określonych zachowań, niekoniecznie prowadzących do jakiegoś celu. Zazwyczaj to czysty akt agresji i nienawiści w stosunku do świata, oparty na destrukcji, jak to było w przypadku Hando i Davey'a. Derek reprezentuje postawę fanatyka, który w ideologii zagłady dopatruje się słuszności, postępowania praktycznego dla dobra kraju, wręcz patriotycznego obowiązku. Derek wyznaje nienawiść, akty wandalizmu i napaści traktuje jedynie w kategoriach środków, wierzy natomiast w słuszność swych poglądów, próbuje je wpoić w domu rodzinnym, uczynić z nich racjonalny sposób na życie. Morduje i walczy, bo jest zaślepiony wiarą w to, że czyni prawidłowo, że faszyzm jest postępowaniem niezbędnym. Gdy życie wskaże mu, że tak nie jest, zachodzi w nim diametralna przemiana, odkrywa fałsz i płytkość ideologii opartej na prymitywnej agresji i nienawiści do drugiego człowieka.




e-mail Autor tekstu: Rafał Grynasz - Vincent VEGA