CZYLI SUPLEMENT DO "50 PRAWD OBJAWIONYCH PRZEZ MROCZNEGO RYCERZA"

(ARTYKUŁ DOSTĘPNY PO KLIKNIĘCIU NA NINIEJSZY LINK)


Dzień 20 września zapamiętam na długo. Tego dnia opublikowałem na stronie KMF tekst pod tytułem "50 prawd objawionych przez Mrocznego Rycerza". Był to kolejny na naszej stronie tekst z cyklu humorystycznych "50 prawd". Poprzednie to "Prison Break" i "LOST" hOPSa, "Szklana pułapka 4.0" Hitcha i moje "Transformers". Odzew na opublikowany kilka miesięcy temu tekst o "Prison Break", zaskoczył jego autora, mojego klubowego kolegę, który został zasypany różnymi epitetami oraz groźbami okaleczenia a nawet pozbawienia życia. A wszystkie te uprzejmości za to, że ośmielił się podnieść rękę na kultowy serial. Cóż, za mniejsze rzeczy ludzie byli zabijani, więc hOPS naprawdę miał szczęście, że uszedł z życiem. 21 września, czyli następnego dnia po publikacji "50 prawd objawionych przez Mrocznego Rycerza" groźby i epitety poleciały w moją stronę. Nie będę w tym miejscu wyjaśniał po raz n-ty jakie były moje intencje podczas pisania prawd o Mrocznym Rycerzu, że film mi się podobał i że wszystko co napisałem w mojej analizie miało charakter czysto humorystyczny. Skoro czytelnicy nie chcieli tego zauważyć w moim tekście, nie zauważą tego i teraz. Ja doskonale wiem, że niektóre z tych 50 punktów są naciągane. Wiem też doskonale, że nie odkryłem Ameryki spisując te prawdy. Nie była też potrzebna wielka inteligencja, żeby 50 prawd z Mrocznego Rycerza wydobyć, bo one leżały na wierzchu. Nie miały te prawdy zdyskredytować "Mrocznego Rycerza" - tylko z niego pożartować. Przypominam: ten film mi się PO-DO-BAŁ. I pisałem o tym w przedmowie, której chyba nikt nie czytał, żeby przypadkiem nie znaleźć tam czegoś, co nie pozwoliłoby bez skrupułów skopać i zwymyślać autora. Moi drodzy, nie popełniłem moją analizą świętokradztwa. Film Nolana to nie Jezus, choroba nowotworowa czy pogrzeb - z których nie powinno się robić żartów. Ale zaraz zaraz, przecież jest masa dowcipów o Jezusie, raku i pogrzebach. Jak pokazał Monthy Python, śmiać można się ze wszystkiego, z każdej narodowości, choroby, religii a nawet śmierci i wyścigu pogrzebów. Śmiać można się też z filmów! Tak, z filmów, nawet tych, które dla kogoś stanowią relikwię. Niestety, właśnie odkryłem 51 prawdę objawioną przez "Mrocznego Rycerza", a właściwie przez jednego fana tego filmu. 51 prawda brzmi: "Gdy śmiejesz się z Mrocznego Rycerza, szykuj się na śmierć idioto!". Po publikacji mojego tekstu (który przez niecałe dwa dni został przeczytany przez ponad 3000 osób - absolutny rekord na stronie KMF) w internecie zawrzało. Szkoda tylko, że w internecie, a nie w mojej skrzynce pocztowej. Przez dwa dni dostałem zaledwie dwa maile - obydwa pochwalne, z czego jeden w normalny i kulturalny sposób wskazujący kilka, zdaniem autorki listu, naciągniętych przeze mnie prawd. Poprawiła mnie m.in. w punkcie o używaniu przez Batmana sonaru podczas walki z Jokerem, gdzie doszło z mojej strony do niedopatrzenia. Nie dostałem za to ani jednego listu krytycznego, obraźliwego czy chamskiego. I gdyby ktoś nie podesłał mi linka do forum na stronie www.batcave.stopklatka.pl , do dziś nie wiedziałbym, że w grocie Batmana zebrała się bardzo liczna grupa zbulwersowanych czytelników, którzy poklepując się nawzajem po plecach i pławiąc w sosie wzajemnej adoracji, wydają na mnie wyrok, nie dając mi możliwości wypowiedzi, obrony, sprostowania. No bo po co informować autora, że został założony temat, w którym każdy anonimowo i bezkarnie może wdeptać go w ziemię? Dlaczego moi drodzy forumowicze z Batcave nie odezwaliście się do mnie? Przecież na końcu tekstu jest podany mój adres mailowy. Na stronie film.org.pl bez trudu możecie też znaleźć mój numer GG. Ale cóż, lepiej, łatwiej, szybciej i skuteczniej zgnoić autora bez jego wiedzy i udziału.

Długo zastanawiałem się, czy wypowiadać się na forum www.batcave.stopklatka.pl i forum FILMWEBU, gdzie mój tekst również stał się celem ataków (choć o zdecydowanie mniejszej sile rażenia). Macie nade mną niewątpliwą przewagę. Możecie napisać na mój temat dosłownie wszystko, obrazić mnie na wszystkie możliwe sposoby - i to anonimowo. Ja podpisałem swoją analizę imieniem i nazwiskiem. Nie podpisałem się ksywką, nie naplułem anonimowo na "Mrocznego Rycerza" i nie schowałem się przed Wami, śmiejąc się pod nosem. Napisałem tekst poprawny językowo, bez wulgaryzmów i bez "hahaha" po każdej prawdzie i w moim mniemaniu nie skalałem świętości, bo ani "Mroczny Rycerz" ani żaden inny film świętością nie był, nie jest i nie będzie. I przykro mi, że nikt nie podjął ze mną konstruktywnej, może nawet żartobliwej polemiki - bo w końcu nie piszemy tu o Bogu, lecz o filmie - tylko wytoczono na mnie ciężkie działa, wydano wyrok, podpisano go i tylko czekam, aż pod mój dom zajedzie czarne BMW i niejaki BAT MAN (o nim poniżej) ukarze mnie za obrazę "Mrocznego Rycerza" serią z karabinu. Moi drodzy, skąd ta żółć, skąd ta agresja? Skąd tyle jadu? W moim tekście nie obraziłem NIKOGO. Nikogo nie nazwałem idiotą, nie powiedziałem złego słowa na scenarzystów, aktorów, reżysera, z tekstu nie wyziera nienawiść ani do filmu, ani do FANÓW BATMANA. Nie wylałem tam żółci na nikogo. A Wy dopadacie mnie z zaciekłością wściekłego psa i zarzucacie, że to JA atakuje WAS, FANÓW BATMANA. Czemu ta złość, skąd taki brak dystansu do filmu, do siebie? Coście tacy poważni? COŚCIE TACY POWAŻNI?!

Najbardziej jednak rozbraja mnie, że cała fala krytyki jaka mnie zalała, opiera się na regularnym powtarzaniu regułki: "Koleś się czepia... naciągane te prawdy... mogę obalić te prawdy... ten idiota nie zrozumiał filmu" itd. Słuchajcie moi drodzy, ja też bez problemów potrafię obalić te prawdy, a co do zrozumienia "Mrocznego Rycerza"... Do dziś myślałem, że "Batmany" to nieskomplikowane kino rozrywkowe. Teraz widzę, że trzeba do "Mrocznego Rycerza" podchodzić jak do Bergmana i nawet z takim podejściem nie każdemu dane będzie zrozumieć i prawidłowo odczytać zawartą w nim głębię, drugie dno i ukryte myśli. Aha, podchodzić trzeba oczywiście na kolanach, bo sądząc po niektórych Waszych postach, mamy do czynienia z pół-filmem - pół-bogiem. Powtórzę chyba setny raz: "Mroczny Rycerz" mi się podobał! I żadna z moich 50 prawd nie zachwiała moją opinią. Jedyne co nią zachwiało, to Wasze agresywne podejście, które niemal obrzydziło mi sam film. Fani obrzydzający film komuś, komu się podobał. Niezły paradoks, prawda?

Poniżej pozwalam sobie ustosunkować się do niektórych wypowiedzi z forum www.batcave.stopklatka.pl oraz forum FILMWEBU. Jest to jak najbardziej zgodne z netykietą, nie ujawniam tu żadnej tajemnicy korespondencji, tylko ustosunkowuję się do oskarżeń i słów, które padły pod moim adresem na forach publicznych. Robię to w artykule na mojej stronie, a nie na Waszych forach moi drodzy, bo skoro Wy nie zaprosiliście mnie do siebie, ja nie zapraszam Was do mnie. Zresztą, gdybym spróbował dyskutować z Wami na Waszych forach, nieważne co i jak bym powiedział, zapewne skończyłoby się i tak zagłuszeniem mnie i spaleniem na stosie. W znakomitej większości, na w.w. forach nie okazaliście mojej osobie choć grama szacunku, nazywając mnie kolesiem, gościem, idiotą, typem - choć mnie nawet nie znacie i nic Was nie uprawnia do nazywania mnie w taki czy inny, mniej lub bardziej obraźliwy, ironiczny sposób.


Przytaczane przeze mnie wpisy pozostawiam w oryginalnej pisowni.


w w w . b a t c a v e . s t o p k l a t k a . p l


Autor: BAT MAN
O Boże! Nie będę tego komentował. Koleś nie lubiący Batmana, nie lubiący filmów o Batmanie i sądzący, że umiem wyszukiwać błędy w filmach (a tak nie jest, bo robi to, aż nazbyt na siłę) ocenia film i stwierdza, że jest nie realistyczny. Patrzcie i śmiejcie się:
Drogi BAT MANIE, wskaż mi proszę w moim tekście miejsce, w którym piszę, że nie lubię Batmana lub filmów o Batmanie. Publicznie obiecuję, że jeśli tego dokonasz, usunę tekst "50 prawd objawionych przez Mrocznego Rycerza" ze strony KMF. I wyjaśnij mi proszę, czemu recenzent nie ma prawa "oceniać filmu i stwierdzać, że jest nie realistyczny" - bo nie do końca rozumiem ten zarzut. Zawsze myślałem, że recenzentowi, jak zresztą każdej osobie oceniającej film, przysługuje coś takiego jak subiektywizm.
PS. Posiadam na DVD stare warnerowskie wydania Batmanów Burtona, posiadam też na DVD antologię Batmana oraz "Batman: Początek" (film, który zrobił na mnie ogromne wrażenie) - wydanie kolekcjonerskie z komiksem. Kupię też (ale już na Blu-ray) "Mrocznego Rycerza", bo to dobry film z wyśmienitą stroną wizualną i dźwiękową.
Kompletny żal tego debila. Gdy czytam na przykład jak ten koleś pisze, że błędem jest to,
iż batman lata na pelerynie, chce mi się rzygać. Po prostu proponuję wyśmiać tego nooba.
Chętnie ustosunkowałbym się do Twojej wypowiedzi, jeśli między słowa "debil", "koleś", "rzygać", "wyśmiać" i "noob" dodałbyś jakąś treść.
Punkty od 21. do 30. czyli pościg, to kompletne gówno.
Jak to czytam to myślę sobie "Co to ku*wa za po*eb pisze te brednie"?
A jak ja to czytam, to myślę sobie... czemu w miejsce r i j wstawiłeś gwiazdki?
I TU K"RWA PRZESADZIŁ. DAJCIE MI TEGO KOLESIA NA ZASIĘG RĘKI,
A ZABIJE, BO UPRZEDZAM, TĘPIĘ DEBILI.
Nie masz odwagi, żeby napisać przekleństwa pełnym słowem, a chcesz się brać za zabijanie? I naprawdę zabiłbyś człowieka za "Mrocznego Rycerza"? Masz jakiś problem z systemem wartości? Aha, i można kogoś dać w zasięg ręki, a nie na. I na koniec pytanie: ilu już wytępionych debili masz na koncie? Nie będę pytał o to co z nimi zrobiłeś, bo to dla mnie oczywiste, że ich zabiłeś.

Autor: Matches Malone
Tą metodą w każdym filmie można znaleźć same absurdy, i żaden film nie jest dobry
Nie robiłem tego zestawienia by wykazać, że "Mroczny Rycerz" nie jest filmem dobrym, tylko że nie ma w nim tego tak szeroko reklamowanego realizmu. Zgadzam się jednak, że tą metodą w (niemal) każdym filmie można znaleźć absurdy, dlatego też poprzeczka postawiona jest wysoko, bo na poziomie 50 sztuk. I tylko filmy, w których da się znaleźć aż tyle prawd, są opisywane w naszym cyklu. I tak, przyznaję po raz kolejny, że kilka prawd jest nieco naciąganych ;).
Czy naprawdę ten facet czuje że lepiej spędził czas w kinie,
bo zamiast się śmiać z numeru z ołówkiem stwierdził że to głupia scena?
Ten "facet" to chyba ja. Czas w kinie spędziłem bardzo dobrze. W wielu miejscach podczas scen akcji miałem opad szczęki a każde wejście Jokera mnie rozbrajało. Sztuczka z ołówkiem rozbawiła mnie i zaskoczyła swoim czarnohumorzastym zabarwieniem - świetna i pomysłowa rzecz! A teraz, proszę, pokaż mi w którym miejscu mojego tekstu stwierdziłem, że numer z ołówkiem jest głupi. Kolejny raz wyczytano z mojego tekstu coś, czego w nim nie ma, a co koniecznie chciano wyczytać.
A BAT MANowi muszę szczerze podziękować- dzięki swoim debilnym komentarzom, w których nie udało mu się ani razu inteligentnie skrytykować tego tekstu, a który z racji jego poziomu trudno skrytykować nie jest, pogrążył próby sensownego ukazania głupoty tego artykułu,
Ależ oczywiście, że ten artykuł jest łatwy do obalenia, jest też w nim dużo głupot i zgrywy dla czystej zgrywy. I mogliśmy sensownie, na poziomie, z przymrużeniem oka, z humorem, bez wyzwisk i gróźb posprzeczać się o ten czy tamten punkt, po ludzku pożartować... szkoda, że wszystko poszło w kierunku: "Z tym idiotą, który ruszył nasz film, nie ma co się szczypać. Najpierw strzelać, potem pytać!"

Autor: Huntersky
Nie wiem, co jest bardziej żałosne - to, że nie macie poczucia humoru, to, że nie doceniacie ironii, czy to, że nie macie za grosz dystansu do siebie i filmu. Gratuluję. A artykuł z założenia ma być czepialski, szkoda, że nikt tego nie zauważył.
Pierwszy głos rozsądku. Sam bym lepiej nie ujął zamysłu "50 prawd".

Autor: Krytyk
Napisałem zbyt długą ripostę na owy tekst, aby go zamieścić w komentarzu
dlatego podsumuję to tylko pytaniem czy autor słyszał o takim terminie jak fikcja literacka.
A czy Krytyk słyszał o takim terminie jak poczucie humoru?

Autor: Grim
Bardzo miły tekst do poduchy, można się uśmiechnąć, lekko zachichotać.
A dziękuję, miło mi, takie właśnie reakcje miał ten tekst wywoływać ;).
A potem uśmiech zmienia się w grymas obrzydzenia,
gdy czytam prawdziwie pożałowania godne teksty godne fanatyków.
Dziękuję po raz drugi, za kolejny głos rozsądku na forum Batcave.

Autor: BAT MAN (ponownie)
Te cztery rzeczy są błędami, ale pozostałe 46 to jest porażka i żadne błędy, tylko opcje,
których nie zrozumiał, które mu się nie podobały i do których się przyczepił.
No pewnie, że mogłem czegoś nie zrozumieć, coś przeoczyć. Nigdzie nie napisałem: "Uwaga, tekst napisała istota nieomylna i mająca zawsze rację".
A ja się nie wściekłem na to, że koleś krytykuje TDK,
tylko, że tym artykułem obala on cały mit Batmana.
Hmm, jeśli jeden artykuł miałby obalić cały mit, to albo musiałby to być artykuł-arcydzieło, albo bardzo łatwy do obalenia mit. Zresztą moim zamiarem nie było obalanie żadnego mitu. To były żarty BAT MANIE, ż-a-r-t-y!
Przecież w punkcie 50. pisze, że przestępcy powinni wychodzić tylko za dnia, bo wiedzą, że Batman ratuje Gotham w nocy. Aha, czyli wszystkie komiksy i wszystko co związane z Batmanem to najgorsze gówno
W żadnym miejscu mojego tekstu niczego nie nazwałem gównem. Właśnie Ty to zrobiłeś. I na jakiej podstawie dopisujesz do moich myśli coś, czego w nich nie było?
Dla was też błędem jest to, że Batman śpieszył się na BatPodzie, aby uratować Denta, to że nie zdołałby wyhamować swoim motocyklem, więc zatrzymał się na ścianie i to że skręcił, postanawiając nie zabijać Jokera
Drogi BAT MANIE - tępicielu debili, teoria o tym jakoby Batman miał problem z wyhamowaniem powstała tylko dlatego, że postanowiłem tę jego szaloną ganianinę po mieście wsadzić w kontekst wymyślonego przeze mnie... braku hamulców. DLA ŻARTU! Tak więc te punkty nie próbują wytykać błędów, a są jedynie abstrakcyjną, alternatywną wersją wydarzeń. Mam nadzieję, że nie zepsułem Ci tym żartem akcji z Batpodem, bo dla mnie - chociaż wymyśliłem jej wersję niemalże komediową - wciąż pozostaje jedną z najbardziej spektakularnych i magicznych sekwencji kina akcji, jakie w życiu widziałem.

Autor: Stachu
Naprawde przezywam wielki zawód na recenzentach . Im się ni nie podoba dosłownie . Są niektórzy co sie znają i potrafią coś z sensm napisac , ale wiekszosc to sie cieszy ,ze moze sie poczuc wielkim znawcą i jezdzi wszystko co sie da a sam jakby sie wziął za robienie filmu to juz mi sie nawet zdania nie chce konczyc bo wszyscy wiedzą
Kolego Stachu, nigdzie nie napisałem, że "Mroczny Rycerz" mi się nie podobał. Nie rozumiem czemu właśnie to mi się najczęściej zarzuca, to już zahacza o jakieś kuriozum. A argument, żeby się recenzent wziął za robienie filmu... wybacz, ale zawsze kiedy mam coś skrytykować albo powiedzieć, że coś mi się nie podoba, na przykład film, samochód albo piosenka, to mam obowiązek samemu zrobić lepszy film, samochód albo piosenkę? Ty zanim skrytykujesz np. nowy film Uwe Bolla, zbierasz ekipę i kręcisz film lepszy, dla poparcia swojej krytyki? Podoba Ci się samochód Fiat Multipla? Pewnie nie, bo nikomu się nie podoba. I co? Zrobisz lepszy? ;)

Autor: PhilipsV38
Nie wiem :) Troche się z tego uśmiałem :D, z kilkoma punktami się zgadzam,
z większością nie. Nie ma sensu się tym bulwersowaś >:)
Zdrowe podejście.

Autor: Corn
BAT MANku - autor czepia się jedynie usilnego urealistyczniania komiksowej konwencji
przez pana Krzyśia, która bardzo gryzie się z Batmanem.
Kolejne zdrowe podejście.

Autor: dsc
TAK ciekawe czy autor duzo zarobi na wymyślaniu takich jak ze prostych pierdół
kurde jak można zarobić za cos takiego to ja se sam takie cudo napisze
Nie wiem jak za cały tekst, ale za powyższe zdanie - biorąc pod uwagę jego poziom - nasza redakcja zapłaciłaby Ci jakiś 1grosz, akurat miałbyś na kilka kropli Pura i mógłbyś zmyć 15 talerzy. A tak na serio, nie wziąłem pieniędzy za ten tekst. KMF jest niekomercyjny. Nie płacimy za teksty i na nich nie zarabiamy, chyba że w zęby od BAT MANA.

Autor: (A)nonim
Plus to "Heathu" od razu wiedziałem że nie warto tego czytać, profesjonalny tekst?
Zgadza się, mój błąd. Uważam jednak, że jeden błąd na tak długi tekst, to nic wielkiego. Lepszym ode mnie zdarzały się większe wpadki i to w prasie drukowanej. Andrzej Kołodyński red. Naczelny KINA w jednym artykule napisał o spielbergowskich "Gwiezdnych Wojnach" i "Władcy pierścieni" Michaela Jacksona. A człowiek zna się na kinie pięćdziesiąt razy lepiej ode mnie i od Ciebie razem wziętych ;). Tak więc pomyłka rzecz ludzka, zgodzisz się ze mną, czy już do końca świata będziesz postrzegał moje "50 prawd" przez pryzmat Heathu? :)


Właśnie chciałem przejść do drugiej strony komentarzy dotyczących mojego artykułu i okazało się, że drugiej strony nie ma. Odświeżyłem stronę pierwszą, po komentarzach także nie ma śladu, a zamiast nich widnieje takowy wpis: "Komentarzy do artykułu nie poczytacie - Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk." - by "F" ;) Szkoda, że to ktoś usunął, nie zdążyłem się ustosunkować do wszystkich wpisów, do których chciałem się ustosunkować. I przyłączam się do forumowiczów z Batcave w ich proteście. Dlaczego skasowano wszystkie wpisy? Nad kulturą dyskusji powinien czuwać jakiś moderator i wywalać tylko wpisy niekulturalne i agresywne, a nie jechać po całości.


Po wykasowaniu dwóch stron wpisów z forum Batcave, kolega Matches Malone nie ustał w ostrzeganiu internautów przed moim tekstem:
Ten artykuł nie jest rzetelny. Jest w dużej mierze bezsensowny, dowodzi albo braku inteligencji albo złej woli autora. Poza bardzo nielicznymi pomniejszymi punktami uwagi nie są ani celne, ani zabawne. Ot, czepianie się na siłę, lub niezrozumienie filmu przez autora, co jest winą wyłącznie jego samego.
Cenię Cię drogi Matches Malone za konsekwencję i upór, ale czy naprawdę nie możesz się przemóc i wreszcie napisać maila do autora 50 prawd? Nie uważasz, że Twoja opinia powinna wreszcie dotrzeć do mnie? A Ty ciągle w tej jaskini piszesz, jakbyś się obawiał wyjść ze swoim zdaniem na światło dzienne, powiedzieć mi to prosto w twarz, a przynajmniej prosto w monitor. I czemu zarzucasz mi brak inteligencji lub złą wolę? Czemu zarzucasz mi niezrozumienie filmu? Powtarzasz kolejny raz to samo, co 90% forumowiczów i myślisz, że w końcu to coś zmieni? Że pod wpływem Twojego wpisu powieszę się albo dojdę do wniosku, że spisanie 50 prawd o Mrocznym Rycerzu było moim życiowym błędem, za który muszę przeprosić wielbicieli filmu?

25- fajnie, że wiecie z czego była ta lina- ja nie wiem. Uznałem więc, idiotycznie, że była z czegoś zdolnego zatrzymać ciężarówkę, skoro to zrobiła. Ale oczywiście logika wam nakazuje uznać coś wręcz przeciwnego.
Hmm, mnie chodziło raczej o te trzy latarnie. Ale, skoro zatrzymały ciężarówkę, to zapewne też były wykonane z materiału, który był w stanie tego dokonać. Niestety, nie będę w stanie dyskutować z Twoimi argumentami, dopóki nie przyjmiesz do wiadomości HU-MO-RYS-TYCZ-NEJ konwencji mojego artykułu. W innym przypadku skończymy obaj na jakiejś wyższej uczelni, pytając profesora fizyki czy możliwe jest, aby 40-tonowa ciężarówka została zatrzymana przez linkę i trzy latarnie, bo w Batmanie coś takiego widzieliśmy. Ty będziesz się upierał, że jest, ja że nie jest, a profesor zadzwoni w tym czasie po ludzi z kaftanami bezpieczeństwa. Ja nie chcę tak skończyć, a Ty? :)

I jeszcze jeden wpis, który został dodany już po wyczyszczeniu tematu:

Autor: pah Wraith
Bardzo to wszystko ciekawe. Artykuł rzetelny, a rzuciło się do flame'u tyle osób, że aż strach. Naprawdę aż dziw bierze. Czyżby narodził się w Polsce kult Nietoperza, że z zapałem godnym lepszej sprawy i słownictwem nieadekwatnym do sytuacji fani zaczęli odsądzać p. Donicę (przepraszam, jeśli źle odmieniłem) od czci i wiary? Z takim zapałem nie spotkałem się np. na forum dotyczacym Star Trek, gdzie naprawdę dochodzi do gorących dyskusji na temat ulubionych/znienawidzonych filmów i seriali. Ale ilość komentarzy, nazwijmy to, "głęboko emocjonalnych", jakie tu można było zobaczyć właściwie się nie zdarza. Innymi słowy - czemu ludzie tak bardzo zaczęli bluzgać? Fascynujące.
Pozostawiam bez komentarza.
PS. Dobrze Pan odmienił ;).


w w w . f i l m w e b . p l


Autor: White chocolate
aż tak bardzo przeszkadzały Ci te drobne błędy?
W ogóle mi nie przeszkadzały. Spisałem je w nadziei, że mój tekst poprawi komuś humor. Komuś z poczuciem humoru.

Autor: Golan
Typ najzwyczajniej w swiecie czepial sie absolutnie wszystkiego. Od reakcji 'Mahone'a' i jego zachowan az po koncowke. W taki sposob to ja moge wytknac 50 minusow kazdemu filmowi z 'Shawshank Redemption' na czele.
Drogi Golanie, Typ to może stać pod budką z piwem. Jako że ja pod budką z piwem nie stoję, ani żaden z delikwentów spod budki z piwem raczej by 50 prawd o Mrocznym Rycerzu nie napisał, nazywanie mnie typem jest zupełnie nietrafione. A co do wytknięcia 50 prawd "Skazanym na Shawshank", chętnie poczytam, bo według mnie ciężko będzie Ci dojść choćby do 10.

Autor: ASMODEUS
Teraz niektórzy starają się wyjść na orginalnych, wyróżniających się z tłumu bo im się film nie podobał. Ja to szanuje ale wymyślanie na siłę bezsensownych argumentów przeciw jest poprostu głupotą.
Ależ mnie się film podobał i będę to powtarzał do upadłego! I zdecyduj się, czy wymyślanie prawd szanujesz czy uważasz ze głupotę. Albo albo ;).

Autor: Znawca
A więc stąd Janko bzykant bierze argumenty i przekonanie o własnej nieomylności...
Już któryś raz widzę ksywkę Janko bzykanta. Gdzieś czytałem, że rzekomo mogłem oprzeć się na jego tekstach, które gdzieś ukazały się wcześniej. Nie znam Janka bzykanta, nie czytałem jego tekstów i nie opierałem się na nich.

Autor: Golan (ponownie)
Punkt 9 i 10 jest jednym z najbardziej genialnych pomyslow, ktore przejda do histori kinematografii... 99% ludzi oniemiala z powodu 'tricku z ołówkiem', oczywiscie autorowi sie nie podobalo i musial przeznaczyc az dwa punkty na wytkniecie tej jakze razacej niedoskonalosci...
Autor nigdzie nie napisał, że mu się trick z ołówkiem nie podobał. Kolejny raz próbuje mi się przypisać coś, czego nigdy nie twierdziłem.

Autor: Znawca
Ej kawały o Batmanie były całkiem niezłe... Wywiad z Batmanem rozwalił mnie do łez...
No właśnie - kawały. Wreszcie ktoś zrozumiał abstrakcyjny humor spuszczony w tych punktach ze smyczy.
To może odwrotnie? Autor artykułu czytał Filmweb?
Autor artykułu nie czytał Filmwebu. Autor artykułu, samozwańczy krytyk i recenzent z zamiłowania, pisuje na stronę KMF od dziesięciu lat i nie biega po Filmwebach by kraść pomysły innych ;).

Autor: Fulgrim
Rafał Donica aka DUX nie jest recenzentem z zawodu. A jeżeli już tak bardzo cenisz sobie zdanie 'zawodowych recenzentów' to chciałbym Ci przypomnieć o setkach zawodowych krytyków na całym świecie którzy w zdecydowanej większości ocenili ten film bardzo pozytywnie.
Zgadza się, Rafał Donica aka DUX nie jest recenzentem z zawodu. I nie zgadza się, że Rafałowi Donicy nie podobał się "Mroczny Rycerz". PODOBAŁ SIĘ! Więcej tego nie będzie Rafał Donica powtarzał, napisał to powyżej z 10 razy, we wstępie do 50 prawd też. Kto nie potrafi czytać ze zrozumieniem, niech wciąż oskarża Rafała Donicę o to, że nie podobał mu się "Mroczny Rycerz".

Autor: Zakrza
Taaa, wypchnięcie językiem i co jeszcze?
Nie wiem co jeszcze. Mógł chociaż przechylić głowę w dół, szamotać się po tej podłodze, a może sięgnąć po prostu ręką i wyjąć granat? Nie wiem, cokolwiek, jakikolwiek odruch samoobrony przed śmiercią, która wisi na nitce. Cokolwiek, żeby wyrzucić granat z ust.
Niech autor tekstu włoży sobie coś wielkości tego granatu do ust
Autor tekstu nie będzie wkładał sobie do ust przedmiotów wielkości granatu, bo mogłoby to dziwnie wyglądać w oczach osób patrzących na autora.
widzę jakiś sfrustrowany antyfan sam sobie coś wymyśla
Może mi ktoś wreszcie wyjaśni, na jakiej podstawie i kto wydaje decyzję, że dana osoba jest antyfanem Batmana? Sfrustrowanym oczywiście.

Autor: Gieferg
nie. są tylko twardsze niż oko i mózg.
Miałem na myśli fakt wbicia ołówka w blat stołu. Ołówek musiał być wykonany z materiału twardszego niż blat. Nie było w tym punkcie niczego więcej, nie było w tym punkcie nic na temat oka ani mózgu.

Autor: Twoja stara to Twój stary
Chyba już anty-fani TDK nie mają argumentów i przypieprzają sie do takich pierół. Żałosne...
Nie jestem antyfanem TDK. Za to od dziś jestem fanem Twojej ksywki. Gratuluję ułańskiej fantazji. Jak się ją odmienia przez przypadki?

Autor: Master
Trzeba było film oczami oglądać nie dupą.
Drogi Masterze, może i chciałbym podyskutować z Twoimi sensownymi i zapewne obalającymi moje prawdy kontrargumentami, ale jak widzę tekst o oglądaniu filmu dupą, to choćby go poprzedzały fragmenty "Tako rzecze Zaratustra" uznam, że mam do czynienia z człowiekiem pozbawionym elementarnych zasad dobrego wychowania i nie wejdę z nim w dyskusję.
ale większość to tylko takie narzekanie, aby było, bo to film o Batmanie
Przed 50 prawdami o Mrocznym Rycerzu napisałem "50 prawd objawionych przez Transformers". Pewnie też dlatego, że to film o Batmanie.

Autor: Der SpeeDer
"Recenzja" jest po prostu kretyńska i na kilometr widać,
że pisał ją histeryk, który z góry nastawił się na nie.
Rozszyfrowałeś mnie. Powinieneś na poważnie zająć się sporządzaniem portretów psychologicznych ;).
jaki mają cel w wyszukiwaniu takich pierdół w TDK i wyzywaniu wielbicieli tego filmu od idiotów
Ja nikogo nie nazwałem idiotą, ani w tym artykule ani w 50 prawdach. Natomiast ja zostałem idiotą nazwany i owszem. Tak więc coś zgrzyta w Twojej teorii o heretykach-antyfanach.
Po przeczytaniu stwierdzam, że autor tego tekstu faktycznie wypisywał te punkty bardziej dla żartu, niż na serio (a jego ogólna ocena filmu jest jak najbardziej pozytywna), zatem racja - pierdzieliłem trochę i wycofuję się z wcześniejszego stwierdzenia.
Nie wiem czy czytaliście forum Gracjana Roztockiego, ale było tam o człowieku, który z antyfana Gracjana stał się jego fanem. Właśnie spotkało mnie to samo ;).
Natomiast antyfani chcą chyba tylko utruć innym życie,
wyzwać od kretynów i od masy tudzież narzucić im swój punkt widzenia.
Hmm, naprawdę nie widzisz, że jest zupełnie na odwrót? To moja osoba jest mieszana z błotem, choć nie powiedziałem na fanów pół złego słowa. I nie narzucałem nikomu mojego punktu widzenia. Zaproponowałem jedynie humorystyczne potraktowanie kultowego (już) filmu.
A na uzasadnienie opinii, że film jest słaby, potrafią tylko marudzić,
że to i to jest niezgodne z prawami fizyki,
Powtórzę po raz ostatni (który to już raz?): nigdzie nie napisałem, że ten film jest słaby. Napisałem, że mi się podobał. Czy naprawdę co innego ja piszę a co innego Wy widzicie? ;)



To wszystko co miałem do powiedzenia w temacie moich "50 prawd". Teraz zapraszam do dyskusji, ale bez wulgaryzmów i bez "kupą na niego mości panowie!". Jeżeli się takowa dyskusja zrodzi, chętnie się do wszystkiego ustosunkuję i wprowadzę odpowiednie poprawki do tekstu. Zapraszam do korzystania z możliwości jakie daje nam nowoczesna technologia zwana mailem: dux@film.org.pl oraz jeszcze nowocześniejsza zwana GG: 1105461. Możecie też po prostu wrócić do wdeptywania mnie w ziemię, jeśli stwierdzicie, że moje powyższe odpowiedzi do Was to nic innego jak histeryczny atak heretyka-antyfana.


Linki do w.w. for:

http://batcave.stopklatka.pl/index.php?comm_start_from=0&archive=&subaction=showcomments&id=1221941804&ucat=8&
http://www.filmweb.pl/topic/1006424/Przeczytajcie+to!!!+50+Prawd+Objawionych+Przez+%22The+Dark+Knight%22.html



Rafał Donica - DUX



Klub Miłośników Filmu, 22 września 2008