Strona główna KMF

   Jim Halsey (C. Thomas Howell) jest młodym chłopakiem, który podejmuje się zadania odprowadzenia samochodu do San Diego. Podczas jazdy zabiera ze sobą mężczyznę, któremu najwidoczniej popsuł się samochód. Ów facet (Rutger Hauer) przedstawia się jako John Ryder i w ciągu kilku minut rozmowy wychodzi na jaw, że zepsute auto nie należy do niego, a on sam jest maniakalnym zabójcą. Zaczyna psychicznie torturować kierowcę i gdy już widać, że Jim zginie... ten wyrzuca go z samochodu. Pomimo przeżytego szoku Halsey kontynuuje podróż, nie wiedząc że morderczy autostopowicz rozpoczął dziwną grę w kotka i myszkę, a jednym z uczestników tej gry jest właśnie Jim. Podczas desperackiej ucieczki chłopak poznaje sympatyczną dziewczynę (Jennifer Jason Leigh), która zaczyna mu pomagać. Czy mają jednak jakąkolwiek szanse w starciu z szaleńcem, gdzie polem walki jest autostrada, a policja o popełnione na drodze morderstwa oskarża właśnie Jima?



 
 



   "Autostopowicz" jest z pewnością jednym z najlepszych i najsłynniejszych thrillerów w historii kina. Łączy zarówno elementy horroru, filmu akcji, jak i kina drogi, wykorzystując przy tym wspaniałą grę Rutgera Hauera w roli tytułowego bohatera. Sam Hauer powinien być bliżej znany publiczności z takich filmów jak "Zaklęta w sokoła", "Poszukiwany żywy lub martwy" czy "Łowca androidów", w którym stworzył niesamowitą kreację przywódcy grupy zbuntowanych robotów. Co do C. Thomasa Howella, to grywa on najczęściej w "B" klasowych filmach sensacyjnych typu "Zamiatacz" czy "Gang Law". Warto jednak zwrócić uwagę na Jennifer Jason Leigh, która dzięki temu szosowemu thrillerowi zwróciła na siebie uwagę i stała się jedną z najbardziej utalentowanych aktorek młodego pokolenia. Jej występy w "Sublokatorce" czy też w "Placu Waszyngtona" zarówno krytycy jak i widzowie oceniali bardzo wysoko i entuzjastycznie.



 
 



   Oprócz sporej dawki napięcia, akcji, krwi oraz doskonałej gry Hauera, film Harmona wyróżnia się samym pomysłem, który był później powielany wielokrotnie (np. w "Bad Company" z Lancem Henriksenem i Eric'iem Robertsem), zaś wiele lat wcześniej sam Spielberg zajął się realizacją obrazu o podobnej tematyce - mowa o "Pojedynku na szosie". Jednakże ze wszystkich thrillerów szosowych, "Autostopowicz" wypada zdecydowanie najlepiej, pewnie dlatego, że nie odpowiada na wszystkie pytania dotyczące motywu działania tytułowego bohatera, dzięki czemu aura tajemniczości oraz niebezpieczeństwa otaczająca Rydera, pozostaje nietknięta również po zakończeniu projekcji filmu. W moim odczuciu "hauerowska" kreacja jest jedną z najznakomitszych jaką można było zobaczyć w ciągu ostatnich kilkunastu lat we współczesnym thrillerze (numerem 1 jest oczywiście Hannibal Lecter w niesamowitej interpretacji Anthony'ego Hopkinsa w "Milczeniu owiec"). Jeżeli więc jeszcze nie widziałeś "Autostopowicza", musisz koniecznie nadrobić zaległości i obejrzeć ten szczególny obraz z Rutgerem Hauerem w roli szalonego psychopaty i samochodową rozwałką na najwyższym poziomie! Według słów reżysera, jest to jedyny film, w którym dwa samochody jednocześnie wykonują beczkę, dzięki czemu powstała jedna z najbardziej widowiskowych scen w historii kina drogi.


Tytuł oryginalny: "The Hitcher"
Tytuł polski: "Autostopowicz"
Reżyseria: Robert Harmon
Scenariusz: Eric Red
Rok produkcji: 1986
Czas trwania: 97 minut
Produkcja: USA - HBO / Columbia
W rolach głównych: Rutger Hauer, C. Thomas Howell, Jennifer Jason Leigh, Jeffrey DeMunn
Dystrybutor: ITI


AUTOR RECENZJI:
Krzysztof Walecki - CRASH
      polanex@poczta.onet.pl