Strona główna KMF

Forrest Gump - ukryte dno




Na ławce otoczonej wiekowymi drzewami siedzi człowiek. Dorosły i zadbany a jednocześnie niezdarny i nieporadny. Jego ruchy, mimika i sposób mówienia determinują jego odmienność. Jako obserwatorzy szybko klasyfikujemy go jako człowieka niepełnosprawnego umysłowo. W dzisiejszych czasach z całą pewnością padłby ofiarą złośliwych spojrzeń i drwiących uśmiechów. W Ameryce lat osiemdziesiątych zostaje dopuszczony do głosu, dostaje szansę na opowiedzenie swojej historii. Ilustruje ją "skarbami" wyjmowanymi z wysłużonej skórzanej walizki leżącej u jego boku. "Forrest Gump" nieświadomie opowiada nam jednak coś więcej aniżeli bajkę o spełnieniu stereotypowego "amerykańskiego snu", obok niej w sposób niezwykle subtelny i aluzyjny przekazuje nam historię kraju, w którym udało mu się ów sen ziścić. Oddzielenie filmowej fikcji, od historycznej rzeczywistości nie jest rzeczą prostą, skutkuje to tym, iż na "Forresta" patrzy się częstokroć jedynie poprzez pryzmat głównego bohatera. Otoczywszy się jednak stertą książek, które od dawien dawna czekają na swoje pięć minut, leżąc i obrastając w kurz na jednej z waszych półek, z całą pewnością odkryjecie fenomen i kunszt, jakim popisał się Zemeckis tworząc skrypt dzieła już dziś kultowego. Jeśli uznacie zaś, iż wcześniej wspominane książki powinny na te wymarzone pięć minut zaczekać odrobinę dłużej, po prostu doczytajcie tę stronę do końca.


Pierwsza wzmianka na temat historii Stan Zjednoczonych pojawia się już po pięciu minutach projekcji filmu. Dowiadujemy się, iż Forrest nie zyskał swojego imienia przypadkowo. Matka nazwała go na cześć bohatera wojny secesyjnej Nathana Bedforda Forresta. W nieco naiwny sposób dowiadujemy się, że jego imiennik był swojego czasu jednym z najwybitniejszych generałów wojny secesyjnej i założycielem Ku Klux Klanu - organizacji o charakterze rasistowskim zarazem. Dodatkowo Gump opisuje nam wygląd członka owego tajnego stowarzyszenia. Nathan Bedford Forrest jest oczywiście postacią prawdziwą. Zasłynął on jako jeden z najwybitniejszych generałów wojsk konfederackich w czasie wojny secesyjnej toczonej w Ameryce w latach 1861 - 1865. Jego geniusz przejawiał się wspaniałym wykorzystaniem taktyki tzw. wojny podjazdowej. Faktem jest również to, że Forrest był jednym z założycieli rasistowskiej organizacji nękającej ludzi kolorowych, wyznawców judaizmu oraz katolików, wspomnianego wyżej - Ku Klux Klanu.




Forrest Gump znajduje się w centrum wydarzeń mających miejsce 11 czerwca 1963 na uniwersytecie w Alabamie. Jest świadkiem protestu gubernatora Georga Wallace'a, mającego na celu uniemożliwienie uczęszczania do szkoły dwóm czarnoskórym Amerykanom. Dowiadujemy się również, że byli nimi Vivian Malone (jest to kobieta, której Forrest podaje podniesioną z ziemi książkę) i James Hood. Dodatkowo wspomniany zostaje fakt, iż George Wallace w trakcie symbolicznej blokady drzwi uniwersytetu prowadzi rozmowy z przedstawicielami rządu. Co najważniejsze, pod koniec tej sceny spiker telewizyjny wspomina, że wydarzenie to kończy rasową segregację na uniwersytecie w Alabamie. Zemeckis i tym razem przedstawia nam kluczowe dla swojego kraju wydarzenie wplatając w jego przebieg głównego bohatera swojego filmu. Ustąpienie gubernatora Wallace'a było swoistym początkiem końca bezwzględnej rasowej segregacji w USA. Vivian Malone uparcie dążąc do wyznaczonego sobie celu została zaś pierwszą Afroamerykanką, która ukończyła studia państwowe i złamała stereotyp, przyjmujący osobę o kolorze skóry innym niż biały jako słabo wykształconą a wręcz zacofaną i edukacji niegodną.




Forrest jako członek uniwersyteckiej reprezentacji futbolowej wyrusza na spotkanie z prezydentem USA Johnem Fitzgeraldem Kennedym. Na spotkaniu w Białym Domu wypija 15 butelek Dr Peppera, skutkiem czego, na pytanie Kennedyego "Jak się czujesz", odpowiada - "muszę się odlać". W rzeczywistości spotkanie to nie miało miejsca. Reżyser wplótł je prawdopodobnie w fabułę w celu przekazania nam faktu, iż ówczesnym prezydentem USA był John Fitzgerald Kennedy, jeden z najbardziej cenionych polityków w historii Stanów.




"Jakiś czas później, bez żadnej przyczyny ktoś zastrzelił tego miłego młodego prezydenta, kiedy jechał swoim samochodem." - Słowa, które wypowiada Forrest okraszone są kadrami przedstawiającymi przejazd Kennedyego poprzez jedną z amerykańskich ulic, jak się później okazuje w życiu Kennedyego przejazd ostatni. Z przejęciem i współczuciem płynącym ze szczerego serca, charakterystycznym dla głównego bohatera, opisuje dzień 22 listopada 1963 roku będący ostatnim dniem życia ówczesnego prezydenta USA i zarazem pierwszym dniem jednej z największych zagadek w historii kraju, w którym swą prezydenturę sprawował.




"Kilka lat po jego zabójstwie (Johna Kennedyego), zabito również jego brata, tyle, że w kuchni jakiegoś hotelu." - W tym krótkim zdaniu wypowiedzianym przez Gumpa bezpośrednio po refleksji na temat śmierci J.F.K, mieszczą się podstawowe informacje na temat udanego zamachu na brata zabitego prezydenta. Roberta Francisa Kennedyego, sześćdziesiątego piątego ministra sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych postrzelono w głowę w dzień po jego zwycięstwie w stanowej turze wyborów prezydenckich w Kalifornii, tj. 5 czerwca 1968 roku. Zamach miał miejsce w wąskim, zatłoczonym kuchennym korytarzu hotelu Ambassador w Los Angeles. Zamachowcem był 24 letni Palestyńczyk Sirhan Sirhan, za swój czyn skazany został na dożywocie. R. F. Kennedy zmarł w Good Samaritan Hospital w dzień po zamachu.




Po ukończeniu studiów na uniwersytecie w Alabamie Forrest wstępuje w szeregi armii amerykańskiej. Przechodzi szybkie przeszkolenie i zostaje wysłany na fronty wojny wietnamskiej. Odznacza się tam niesamowitą odwagą ratując niemalże cały swój pluton przed śmiercią w azjatyckiej dżungli. Poznaje tam również dwóch przyjaciół: Benjamina Buforda Blue, czyli Bubbe (symbol, Afroamerykanów, których ze względu na brak jakiegokolwiek wykształcenia, niemalże "hurtem" wysyłano na pewną śmierć w chaszczach wietnamskiej puszczy) i porucznika Dana Taylora. Daty wylotu Forresta na front Wietnamski można się jedynie domyślać. Zważywszy na to, iż skończył uniwersytet po 5 latach, a najpóźniej w roku 1963 spotkał się z Johnem Fitzgeraldem Kennedym, szacuję moment ukończenia studiów na rok mniej więcej 1966. Następnie przeszedł trwające kilka miesięcy przeszkolenie, wnioskować więc można, iż Forrest znalazł się w Wietnamie około roku 1967/1968. Reżyser, lądowaniem Gumpa w wietnamskiej dżungli uzmysławia nam również nieprofesjonalizm Amerykańskich żołnierzy. Widzimy ich w trakcie grillowania i gry w karty - scena pozornie niewinna i śmieszna, po głębszym przemyśleniu nabiera istnie groteskowego charakteru. Ustami opóźnionego Gumpa Zemeckis uzmysławia nam największą tragedię związaną z toczoną w latach 1959 - 1975 II wojną indochińską - "nie znam się na rzeczy, ale w tej wojnie walczył chyba cały kwiat młodej Ameryki". Te słowa o Wietnamie mówią wszystko.




Po powrocie z Wietnamu Forrest zostaje odznaczony przez prezydenta Lyndona Bainesa Johnsona, najwyższym odznaczeniem militarnym w USA, tzw. medalem honorowym. Podobnie do wspomnianej wcześniej wizyty Forresta u prezydenta Kennedy'ego tak i to wydarzenie nie ma swojego historycznego odpowiednika. Prezydent Johnson nigdy nie wręczył medali czterem weteranom wojny wietnamskiej w formie opisanej w filmie. Przypuszczalnie scena ta ma na celu analogicznie do tej z J. F. Kennedym zaprezentowanie kolejnego prezydenta USA. Warto dodać, iż owo wydarzenie musiało mieć miejsce przed 1969, ponieważ jest to rok, w którym Johnson zakończył swoją kadencję. Przedstawienie kolejnej amerykańskiej głowy państwa możemy więc odhaczyć jako zaliczone.




Odznaczony medalem honorowym, Forrest wyrusza na obchód stolicy USA - Washingtonu. Po chwili jego spacer zostaje przerwany przez grupę anarchistów, którzy decydują się na zaprowadzenie go na scenę rozstawioną pomiędzy "Washington Monument" a "Abraham Lincon Memorial Building" - jednym słowem scenę umiejscowioną w samym sercu amerykańskiej stolicy. Przemawia jako weteran wojny wietnamskiej do tysięcy ludzi zgromadzonych w ramach protestu pacyfistycznego. Na scenie spotyka jak opisuje: "faceta, który zamiast koszuli ma na sobie flagę Ameryki i używa mnóstwo przekleństw, na "p". W trakcie przemowy spotyka ponownie swoją wielką miłość - Jenny. Publiczne protesty amerykańskiej młodzieży były w okresie konfliktu wietnamskiego rzeczą niezwykle częstą. Wiec w Waszyngtonie jest wydarzeniem fikcyjnym, fikcyjne nie są jednak postacie biorące w nim udział. "Facet ubrany we flagę Ameryki" jest, bowiem legendą Stanów Zjednoczonych. Abbie Hoffman, bo o niego tu chodzi, był współzałożycielem YIP (Youth International Party), czyli Międzynarodowej Partii Młodych. Jej członków potocznie nazywano "yippies", była to odmiana hipisów. Abbie zasłynął również z organizowania manifestacji promujących pokój oraz anarchię. Jego wybitne zdolności psychologiczne pozwoliły mu wpłynąć na tysiące młodych ludzi. W roku 1973 został skazany na karę więzienia za handel kokainą. Zmarł w 1989 w wieku 52 lat. Po dziś dzień uważany jest za symbol młodzieńczego buntu lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych oraz przykład radykalnego aktywisty, który swoim charyzmatycznym charakterem potrafił zjednać sobie miliony.




Jenny, po niespodziewanym spotkaniu z Forrestem postanawia przedstawić go swoim nowym przyjaciołom. Zabiera go do siedziby SDS (Students for a Democratic Society), czyli Studenckiego Ruchu na rzecz Demokracji. Okazuje się, iż chłopak Jenny jest jego przewodniczącym. W siedzibie, Forrest spotyka również przedstawiciela Black Panthers (Czarnych Panter). Zarówno, SDS jak i Czarne Pantery były organizacjami działającymi około lat siedemdziesiątych. Pierwsza z nich skupiała głównie białych studentów o poglądach socjalistycznych i pacyfistycznych. Czarne Pantery, powstałe w roku 1966, były natomiast organizacją skupiającą w swoich szeregach Afroamerykanów chcących walczyć o swoje prawa i racje. SDS i Czarne Pantery były zagorzałymi przeciwnikami eskalacji konfliktu w Wietnamie, co Zemeckis wyraźnie próbuje nam uzmysłowić poprzez silne wyeksponowanie ich związku z antywojennym wiecem.




Szczęśliwe chwile spędzone u boku Jenny ulatują niezwykle szybko, po ponownym rozstaniu Forrest dostaje się do reprezentacji USA w ping ponga, ale o tym za chwilę. W trakcie jego treningu widzimy bowiem telewizor, w którym przeprowadzana jest relacja z lądowania Neila Armstronga na Księżycu. Słyszymy również legendarne słowa wypowiedziane przez astronautę: "Jeden mały krok dla człowieka, a olbrzymi skok dla ludzkości". Nie trzeba wspominać, iż zarówno to wydarzenie jak i cytat Armstronga są autentyczne. Dodam jedynie, że lądowanie Apollo 11 na Księżycu miało miejsce 20 lipca 1969 roku.




"Włączono mnie do amerykańskiej drużyny ping pongowej. Byliśmy pierwszymi Amerykanami na terytorium Chin od jakiegoś miliona lat. Podobno pokój na świecie zależał od nas." - Oczywiście cytuję tu bohatera tytułowego. Niby niepozorny i absurdalny tekst, który z całą pewnością u ogromu widzów wywołuje spazmatyczne kurcze brzucha nazywane popularnie śmiechem, ma swoje pokrycie w historii USA. Owo wydarzenie zostało nazwane "Dyplomacją pingpongową". Swój początek miało w roku 1971. Dziewięciu tenisistów stołowych i czterech urzędników państwowych (dwoje z nich wraz z małżonkami) 10 kwietnia przeszły poprzez most w Hong - Kongu, rozpoczynając swoją tygodniową wizytę w Chinach. Podczas jej trwania odbywały się pokazowe mecze pingpongowe, za których kulisami przeprowadzano rozmowy pomiędzy urzędnikami amerykańskimi i chińskimi. Dzięki tej wyprawie, przygotowane zostało podłoże pod wizytę prezydenta USA Richarda Nixona w państwie Chińskim (1972). Wydarzenia te były kamieniem milowym położonym pod fundamenty porozumienia chińsko - amerykańskiego.




W tym miejscu chciałbym powrócić do wcześniejszych fragmentów filmu, dzieje się tak ze względu na to, iż staram się, aby przedstawione przeze mnie wydarzenia cechowała kolejność chronologiczna. Powróćmy do studenckich lat Forresta a dokładniej do momentu, gdy młody Gump uczestniczy w blokadzie drzwi zorganizowanej przez gubernatora Georga Wallace'a. Po ów incydencie Gump wspomina o zamachu na Wallace'a w trakcie jego kampanii prezydenckiej. Wspomniane przez Forresta wydarzenie jest kolejnym faktem historycznym. Do Gubernatora George' Wallace'a w roku 1972 w trakcie kampanii prezydenckiej w Laurel w Maryland zostało oddane pięć strzałów zauważmy, że w filmie możemy usłyszeć dokładnie tyle samo - cóż za dokładność panie Zemeckis;) z pistoletu. Zamachowcem był Arthur Herman Bermer. Wallace przeżył zamach, jednak do końca życia, tj. do roku 1998 pozostał sparaliżowany.




W trakcie obchodów nowego roku, w odbiorniku telewizyjnym porucznika Dana możemy zauważyć prezentera mówiącego o budowie nowego budynku. Mowa tu o hotelu One Astor Plaza - najwyższym budynku (227m, 54 piętra) znajdującym się na Time Square. Jego budowa została ukończona właśnie w roku 1972.




Kolejne minuty filmu owocują ponowną wizytą Gumpa na salonach Białego Domu. Tym razem jako członek drużyny pingpongowej odwiedza prezydenta Richarda Milhousa Nixona. W trakcie krótkiej rozmowy, prezydent zapewnia Forresta, iż przeniesie reprezentację pingpongistów z hotelu Ebott, uznanego przez głowę państwa za przestarzały i niegodny tak znamienitych gości, do hotelu "nowszego, nowocześniejszego". Obietnicy dotrzymuje, Forrest podczas nocy w hotelu zauważa dziwne światła latarek w apartamencie leżącym naprzeciw jego okien i jako wzorowy obywatel postanawia wezwać ochronę. Na następny dzień czarno-biały telewizor przemawia do nas głosem Nixona i zrzeka się fotela prezydenckiego na rzecz swojego zastępcy Geralda Rudolfa Forda Juniora. Wydarzenia opisane w tym miejscu miały miejsce w latach 1972 - 1974 i zyskały miano "Afery Watergate". Wszystko miało swój początek w nocy 17 czerwca 1972, kiedy to w hotelu Watergate (właśnie tutaj zakwaterowano Forresta i innych członków reprezentacji pingpongowej), w którym mieściła się siedziba sztabu wyborczego amerykańskiej Partii Demokratycznej przyłapano pięć osób usiłujących założyć podsłuchy (to właśnie ich widział Forrest). Wśród zatrzymanych na gorącym uczynku znajdował się James McCord, jeden z pracowników Komitetu Reelekcji Prezydenta (komitet powołany przez R. M. Nixona w celu wspierania jego kampanii prezydenckiej i walki, nie zawsze uczciwej, z jego konkurencją). Wydarzenie to zostało natychmiast skojarzone z osobą prezydenta Nixona, jednak z powodu braku dowodów na jego współpracę z przestępcami, nie został oskarżony. O włamaniu nie zapomnieli jednak dziennikarze. W szczególności Bob Woodward i Carl Bernstein z gazety Washington Post. Dzięki ich zaangażowaniu i współpracy z Markiem Feltem, ówczesnym wicedyrektorem FBI (występował pod pseudonimem "Głębokie Gardło") doprowadzili do ujawnienia wielu kompromitujących informacji na temat działań Nixona. Od 17 maja do 7 sierpnia 1973 specjalnie powołana komisja senacka przeprowadzała przesłuchiwania w sprawie "Afery Watergate". Ich transmitowanie w ogólnodostępnej telewizji spowodowało spadek popularności Nixona, co więcej, podczas jednego z nich na jaw wyszło, iż w Białym Domu istnieje system, który automatycznie rejestruje wszystkie przeprowadzone tam rozmowy. Ta informacja, była przysłowiowym "gwoździem do trumny" Nixona. 24 lipca 1974 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych nakazał wydanie wszystkich taśm mogących pomóc w rozwiązaniu sprawy. 9 sierpnia 1974 (to właśnie to wystąpienie mieliśmy okazję oglądać na ekranie filmowego odbiornika), prezydent Nixon, skompromitowany, publicznie zrzekł się swojego stanowiska na rzecz swojego zastępcy Geralda Rudolfa Forda Juniora. Nowy prezydent ułaskawił swojego poprzednika, Nixon natomiast do końca życia wypierał się uczestnictwa w działaniach związanych z "Aferą Watergate".




Po zakończeniu kariery pingpongisty, Forrest wyrusza do Bayou La Batre w Alabamie, domu Bubby, przyjaciela zmarłego nad jedną z wietnamskich rzek. Zgodnie z jego radami nabywa łódź do połowu krewetek, nazywa ją imieniem swojej ukochanej i zaczyna polowanie na ukochane przez czarnoskórego przyjaciela żyjątka. Wkrótce do Forresta dołącza porucznik Dan Taylor, jego ekscentryczny przyjaciel. Początkowo połów krewetek okazuje się być pasmem niepowodzeń, jednakże pewnej nocy Bayou La Batre nawiedza huragan, który niszczy wszystkie łodzie "krewetkowe", oszczędzając jedynie "Jenny" Forresta. Od tego czasu wraz z porucznikiem stają się oni potentatami w branży "krewetkowej", tworzą firmę "Bubba-Gump Shrimp Co." i zbijają fortunę. Wydarzenia opisane w tej scenie miały miejsce w roku 1974. Huragan Carmen w 5 stopniowej skali otrzymał ocenę 4. Był jednym z 7 huraganów, które nawiedziły rejony położone nad oceanem atlantyckim w roku 1974. Największe zniszczenia pozostawił w Luizjanie, jednak nie ominął również stanów sąsiednich (Alabama - Bayou La Batre). W jego wyniku Amerykanie ponieśli straty w wysokości 152 milionów dolarów. Najbardziej ucierpiały wioski położone bezpośrednio nad oceanem, takie jak Bayou La Batre, które w rzeczywistości znane jest z eksportu owoców morza, w tym również krewetek.




Podczas jednego z licznych wieczorów spędzonych na łodzi do połowu krewetek, w telewizorze na niej ulokowanym Zemeckis po raz kolejny wyświetla historyczne wydarzenie. Tym razem słyszymy o tym, iż prezydent Gerald Ford przeżył drugi zamach w przeciągu zaledwie 17 dni. Gerald Ford rzeczywiście przeżył dwa zamachy w tak krótkim odstępie czasu. Pierwszy z nich miał miejsce 5 września 1975 roku w Sacramento w Kalifornii, drugi zaś 22 września tego samego roku w San Francisco. Pierwszą próbę zabójstwa podjęła Lynette "Squeaky" Fromme, jedna z naśladowniczek seryjnego mordercy Charlesa Mansona, drugą, Sara Jane Moore, znana ze swoich rewolucyjnych poglądów. Obie kobiety zostały skazane na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Sam Ford nie ucierpiał w żadnym z zamachów.




Za namową porucznika Dana, Forrest inwestuje sporą sumę w nowo powstałą firmę Apple, sądząc, iż zajmuje się ona... owocami. Firmy tej nie trzeba przedstawiać nikomu. Jeden z największych potentatów w branży komputerowej wypuścił na rynek swój pierwszy produkt rzeczywiście w roku 1977, data ta pokrywa się z wydarzeniami przedstawionymi w filmie.




Po zakończeniu biegu dookoła Ameryki, Forrest wraca do domu. Ponownie w jego telewizorze możemy oglądać próbę zamachu na prezydenta. Tym razem jej ofiarą jest Ronald Wilson Reagan. Zamach ten miał miejsce 30 marca 1981 roku około godziny 14.30. Reagan wychodził wtedy z hotelu Hilton w Waszyngtonie. W tym też momencie psychopata John Hinckley oddał do niego sześć strzałów w ciągu 3 sekund. Ostatnia kula po rykoszecie zraniła prezydenta w okolicy lewego ramienia. Reagan został przewieziony do szpitala uniwersyteckiego gdzie doszedł do zdrowia. Warto wspomnieć coś o samym zamachowcy, jego osoba może być przestrogą dla osób, które po obejrzeniu filmu zbytnio utożsamiają się z prezentowanymi przez ten postaciami, próbują kreować się na jego bohaterów. Hinckley był osobą obsesyjnie zakochaną w Jodie Foster, odtwórczynią roli Iris w wyreżyserowanym przez Martina Scorsese "Taksówkarzu". Zamachowiec po obejrzeniu owej produkcji zaczął utożsamiać się z jej czołowym bohaterem - Travisem Bickle. Co więcej, gdy Foster odrzuciła jego "miłość", postanowił zdobyć jej serce w inny sposób, pragnął zaimponować jej zabijając najważniejszą osobę w USA.




Obok wydarzeń o zabarwieniu czysto historycznym, Zemeckis przemyca pomiędzy wierszami swojego scenariusza nieco więcej. Za plecami Forresta możemy obserwować przemiany zachodzące od lat pięćdziesiątych aż do wczesnych osiemdziesiątych. Jesteśmy świadkami szeroko zakrojonej ewolucji kulturalnej przypadającej na okres objęty ramami filmowej rzeczywistości. Zostajemy w sposób najczęściej zabawny i ironiczny zaznajomieni z jej najbardziej charakterystycznymi symbolami i ikonami, zarówno tymi, w których żyłach płynęła bądź po dziś dzień płynie krew jak i z tymi, które do historii przeszły chociażby w postaci pozornie nic nieznaczącej naklejki.

Matka Forresta ze względu na spory areał metrów kwadratowych, jaki ma w swoim posiadaniu, wynajmuje pokoje osobom nienależącym do rodzinny Gumpów. W czasie, gdy Forrest osiąga wiek przybliżony do szczęśliwej siódemki, w jego rodzinnym domu gości pewien młodzieniec nierozstający się ze swoją gitarą. Jej dźwięki zachęcają głównego bohatera do tańca, dziwnego i pokracznego ze względu na utrudnienie w postaci stalowych szyn na jego nogach. Kilka miesięcy później na witrynie jednego z amerykańskich sklepów Forrest i jego matka zauważają tego samego młodzieńca grającego na tej samej gitarze, co więcej, tańczącego ten sam specyficzny taniec. Tajemniczy gość, to oczywiście sam król Rock'n Rolla, wiecznie żywy Elvis Presley. Zemeckis żartobliwie przypisuje Forrestowi wymyślenie charakterystycznego dla legendarnego piosenkarza kroku tanecznego. Na ekranie telewizora mamy okazję oglądać debiut piosenkarza, mający miejsce około roku 1955, wykonuje on piosenkę "Hound Dog". Zwróćmy uwagę na zachowanie matki naszego bohatera, jej postawa doskonale prezentuje sposób, w jaki odbierany był Elvis a tym samym cała subkultura Rock'n Rollowa poprzez ludzi znajdujących się w czasie jej powstawania w wieku średnim.




W trakcie ucieczki przed uniwersyteckimi prześladowcami Forrest wbiega nieopatrznie na boisko do gry w futbol amerykański. Jego niecodzienna szybkość przykuwa uwagę lokalnego trenera, który decyduje się na zwerbowanie Forresta w szeregi swojej drużyny. W niedługim czasie staje się on najmocniejszym punktem zespołu a jego gra jest ceniona tak wysoko, że dostaje angaż w zespole narodowym. Trener przedstawiony nam przez Zemeckisa to nikt inny jak legenda amerykańskiego futbolu Paul William "Bear" Bryant, szkoleniowiec uniwersyteckiej drużyny z Alabamy w latach 1958 - 1982. W czasie swojej 25 letniej "kadencji" poprowadził drużynę do zdobycia 6 tytułów mistrza kraju i 13 tytułów mistrza konferencji. Dodatkowo uzyskał on najlepszy w historii drużyny stosunek spotkań wygranych/zremisowanych/przegranych, wynosi on 232/46/9. Paul "Bear" Bryant zmarł 26. stycznia 1983. Warto dodać, iż Forrest grając w drużynie w latach sześćdziesiątych z całą pewnością biegał po tym samym boisku z inną wybitna postacią futbolu amerykańskiego - Joe Namathem, który zalicza się do grona najlepszych futbolistów w historii USA.




"Chciałabym być jak Joan Baez, wyjść na scenę ze swoją gitarą i śpiewać" - Słowa wypowiedziane przez Jenny w telegraficznym skrócie opisują kolejny po Elvisie fenomen amerykańskiej sceny muzycznej. Baez zasłynęła przede wszystkim jako piosenkarka bluesowa i folkowa, niemniej jednak tworzyła również w stylistyce rockowej. Już jako młoda kobieta silnie manifestowała swoje poglądy. Identyfikowała się z ruchem hippisowskim, walczyła o pokój i zakończenie segregacji rasowej. Śpiewać zaczęła już w wieku lat 15, kiedy zainspirowana przemową Martina Luthera Kinga, postanowiła kupić pierwszą gitarę i występować dla swoich szkolnych przyjaciół. Jej profesjonalny debiut miał miejsce trzy lata później, w roku 1959. Występowała m.in. na Woodstocku, czy przed słynnym "Marszem na Waszyngton". Stała się jednym z symboli buntu i indywidualności dla ówczesnej młodzieży.




W trakcie pierwszej wizyty Forresta w Białym Domu, na szafce znajdującej się w prezydenckiej toalecie stoi oprawiona w ramki fotografia Marilyn Monroe wraz z dedykacją oraz zdjęcie prezydenta z pewnym mężczyzną. Zdjęcie nr 1 mogło stać tam rzeczywiście, ze względu na to, iż Marilyn Monroe 19. maja 1962 w Madison Square Garden zaśpiewała dla prezydenta Kennedyego słynne "Happy Birthday, Mr. President". Wydarzenie to przeszło do historii ze względu na to, iż był to jeden z ostatnich publicznych występów Monroe, pikanterii dodawał mu domniemany romans prezydenta i artystki. Zdjęcie drugie, przedstawia Kennedyego w towarzystwie jego młodszego brata Roberta.




Po powrocie z Chin Forrest zostaje zaproszony do telewizyjnego talk-show, ma opowiedzieć jak wygląda życie w tym jakże obcym dla Amerykanów kraju. Jego współrozmówcą okazuje się być John Lennon, wokalista kultowego zespołu "The Beatles". W trakcie krótkiej rozmowy a raczej monologu Gumpa, co i rusz przerywanego przez wtrącenia Lennona padają frazy piosenki tego też wokalisty. Utworu, który przeszedł do historii jako jedna z najlepszych piosenek w dziejach naszego globu - "Imagine", bo o niej tu mowa była inspirowana niczym innym jak wypowiedzią Forresta Gumpa - oczywiście w alternatywnej rzeczywistości Roberta Zemeckisa. Wspomniany zostaje również fakt o dokonaniu udanego zamachu na życie Lennona, który faktycznie zginął 8. grudnia 1980 roku w Dakocie raniony kulą wystrzeloną z broni trzymanej przez Marka Davida Chapmana, psychopatę, który próbował pozbawić go życia już kilkukrotnie. John Lennon, jest uznawany za jednego z najwybitniejszych artystów, którzy kiedykolwiek chodzili po Ziemi. Jego śmierć była ogromnym ciosem dla milionów fanów na całym świecie.




Kolejne nawiązania do amerykańskiej kultury masowej mają miejsce podczas biegu Forresta dookoła Ameryki. Przede wszystkim sama postać biegającego bohatera może być aluzją do Billa Bowermana (współzałożyciela Nike), który analogicznie do bohatera filmu przemierzał ogromne odległości w celu promowania joggingu w Ameryce.




"Shit Happens" - autorem słynnego sloganu jest nikt inny jak pan Forrest Gump. Podobnie w przypadku prekursora przeżywających swój rozkwit emotikonów - Smileya, który to z kolei jest odbiciem jego twarzy.




Szczególnie barwną i złożoną postacią jest ukochana Forresta Gumpa - Jenny. Zauważmy, że za jej pomocą Zemeckis obrazuje nam, jakie zmiany zachodziły w społeczeństwie amerykańskim od lat pięćdziesiątych do osiemdziesiątych. Jenny przyjmuje, bowiem postawy charakterystyczne dla odpowiedniego okresu. Początkowo, w latach sześćdziesiątych przedstawiona jest jako wielka fanka Joan Baez, hippiska, dziewczyna aktywisty z SDS. Na jej podstawie reżyser pokrótce opisuje nam najbardziej typowe elementy subkultury hippisowskiej - życie na walizkach, podróże do ich "stolicy" San Francisco, manifestacja swoich przekonań, umiłowanie do pokoju i wolności. Następnie, Jenny widzimy na dyskotece lat siedemdziesiątych, w jej trakcie narkotyzuje się kokainą. Jest to symbol upadku ery hippisów i początku ery disco. Na lata te przypada również największy rozwój handlu narkotykami "ciężkimi". W końcu pokazuje nam ją jako kelnerkę w restauracji typu fast-food, wycierającą blat stolika otoczony plastikowymi imitacjami mebli w kolorach pastelowych. Postać Jenny przedstawia nam więc ewolucję społeczną, jaka zaszła na przestrzeni lat w USA. Bez znaczenia nie pozostaje nawet jej śmierć. Można domniemywać, że padła ofiarą AIDS, które w owych czasach zaczęło zabijać ogromne liczby Amerykanów.




Jeśli czytasz to zdanie jest to niepodważalny dowód na to, iż twoje książki nie doświadczyły radości związanej z ich, chociaż kilkuminutową eksploatacją, nie mniej jednak świadczy to również o tym, że poświęciłeś kilkanaście cennych minut swojego życia na przeczytanie tego też artykułu, za co serdecznie dziękuje. "Forrest Gump" to nie tylko bajeczna opowieść o zwycięstwie uczciwości i szczerości nad upośledzeniem umysłowym, to zarazem opowieść o świecie, w którym było to możliwe, zresztą już to wiesz... Darujmy sobie wyrafinowane zakończenie - w tym przypadku jest zbędne.



Forrest Gump

Rok i kraj produkcji: 1994 / USA
Czas trwania: 142 minuty

Reżyseria: Robert Zemeckis
Scenariusz: Eric Roth
Zdjęcia: Don Burgess
Muzyka: Alan Silvestri

Obsada:
Tom Hanks   .....Forrest Gump
Robin Wtight Penn   .....Jenny
Gary Sinise   .....Dan Taylor
Mykelti Williamson   ....."Bubba"
Sally Field   .....Pani Gump
Michael Corner Humphreys   .....młody Forrest


Wyślij e-mail Autor analizy:
Filip Jalowski - FIDEL
Klub Miłośników Filmu
23.06.2008