Strona główna KMF






WSTĘP

"Wanted" to film widowiskowy, zdrowo zakręcony, z dynamiczną fabułą. Może się w nim wydarzyć wszystko, od odstrzeliwania muchom skrzydeł, przez podkręcanie pocisków i napis FUCK ułożony w locie z klawiszy i zęba, na saltach w wykonaniu samochodów kończąc. Ogląda się owo 'dzieło' bezboleśnie, bo akcja leci na łeb na szyję i nie ma czasu na złapanie oddechu i przemyślenie całego kitu, jaki wstawiają nam twórcy. Gorzej, i to zdecydowanie, wypada "Wanted" podczas drugiego seansu, który bezlitośnie obnaża dziury logiczne wielkości rowu mariańskiego oraz brak poszanowania dla praw fizyki, które twórcy naciągają jak gumę z majtek. I o ile potrafię zaakceptować wszystkie nierealne wydarzenia tłumaczone naukową fikcją wszelaką, tak braku logiki i zdrowego rozsądku darować nie potrafię. Poniżej, w pięćdziesięciu punktach, ponabijam się jednak i z jednego i z drugiego.

Na rozgrzewkę: Gdy jesteś wyszkolonym zabójcą o super mocach, do którego strzelają snajperzy z przeciwległego budynku, zamiast schować się w jakimś pomieszczeniu, biegniesz pół godziny przez korytarz, pozostając ciągle na linii strzału. Oczywiście ci sami snajperzy, którzy kilka sekund wcześniej trafili kulką w bindi na czole kobiety, oddają do ciebie tylko dwa (chybione) strzały i pozwalają ci dalej biec w spokoju.

01. Bardzo ważne - gdy masz zabić doskonale wyszkolonego zabójcę i masz ku temu niespotykaną okazję, najpierw zastrzel kobietę z bindi na czole, by zabójca miał czas na ucieczkę. Ważne, że kobieta z bindi na czole została zlikwidowana.

02. Nie dość, że snajperzy nie próbują cię trafić gdy biegniesz korytarzem, nie reagują też wtedy, gdy czekasz kilka sekund na otwarcie drzwi windy. Na dobrą sprawę mogłeś, stojąc pod drzwiami windy, spokojnie usiąść sobie przy stoliczku i zamówić espresso.

03. Wow! Nie wzywałeś windy aby uciec nią w dół, tylko po to, by mieć dodatkowy metr rozbiegu, bo po odbiciu się od tylnej ściany windy, planujesz rozpędzić się w korytarzu i dokonać skoku z budynku do budynku. Ten dodatkowy metr rozbiegu był decydujący. Miałeś ze sobą miarkę i po prostu w biegu wszystko zmierzyłeś.

04. Gdy odpowiednio szybko biegnie się przez korytarz, z pomieszczeń biurowych zasysane są kartki papieru.

05. Snajperzy nie reagują gdy biegniesz w ich stronę i wyskakujesz przez okno wprost na nich. Czekają, aż wyciągniesz broń i wycelujesz - dopiero wtedy jeden z nich podnosi broń. Oczywiście robi to na tyle wolno, żebyś zdążył wycelować i zastrzelić go. Jego koledzy idą za jego przykładem, choć mieli kilka sekund więcej aby zareagować. Prawdopodobnie zdezorientowało ich to, że lecąc w ich stronę krzyczałeś.

Highslide JS
W połowie zabójca, w połowie... kojot Willie?
W połowie zabójca, w połowie... kojot Willie?
06. Jeśli się porządnie rozpędzisz i dobrze wyjdziesz z progu, przelecisz w powietrzu kilkadziesiąt metrów w linii absolutnie prostej. Dopiero po godzinie lotu przypomnisz sobie o prawach fizyki i opadniesz w dół. Kojot Willie miał ten sam problem.

07. Gdy stoisz na dachu, a zabójca wpadnie do środka budynku przez okno pod tobą, patrz się jak głupi przed siebie i rozglądaj, szukając zabójcy w chmurach. O! Psikus, zabójcy nie ma w chmurach; wbiegł po klatce schodowej na dach i strzelił ci w tył głowy. Gdyby cię nie zabił można by dać ci radę, żebyś pomyślał o zmianie zawodu.

08. Gdy słyszysz w słuchawce telefonu, że ludzie których zabiłeś byli tylko przynętą, nie masz czasu paść na ziemię, ale masz czas na powolne spojrzenie pod nogi, na X, na którym stoisz. Teraz możesz już spokojnie poczekać na nadlatującą kulę.

09. Atak paniki spowodowany przez twoją przełożoną minie jak ręką odjął w chwili, gdy wrzucisz do ust tabletkę uspokajającą. Prawdopodobnie to jakiś nowy rodzaj leku, działający po zetknięciu z językiem.

10. Zanim powalisz na ziemię chłopaka, za którego plecami stoi zabójca, opowiedz mu spokojnie o jego ojcu, którego znasz, który niedawno został zabity i że... jego zabójca stoi za tobą - padnij!

11. Wcześniej trafiłeś kolesia w głowę z odległości kilkuset metrów. Teraz nagle masz wielki problem z trafieniem kobiety w sklepie. Ona również nie może cię trafić - woli strzelać w lustra. Helou??! A co z tym całym waszym "podkręcaniem kul"?

12. Dodgem Viperem możesz bokiem uderzyć pełną prędkością w stojącego w miejscu chłopaka. Nie połamiesz mu nóg, a on elegancko wskoczy na miejsce pasażera. W sumie to niepotrzebnie otwierałaś drzwi, bez tego też by sobie jakoś poradził.

Highslide JS
Wszystkie manewry na nic, nigdy nie uciekniemy powolnej ciężarówce.
Wszystkie manewry na nic, nigdy nie
uciekniemy powolnej ciężarówce.
13. Jadąc Viperem pełną prędkością nie masz najmniejszych szans na zgubienie ścigającej cię starej, zdezelowanej ciężarówki. Za Wikipedią: Dodge Viper - czas rozpędzania od 0 do 100 km/h - 3.8 s., prędkość maksymalna - 305 km/h. Chevrolet Step Van - nigdzie nie mogę znaleźć informacji na temat jego prędkości maksymalnej, ale - jak pokazano w filmie - wyciąga co najmniej 306km/h.

14. Jeśli przed tobą jest blokada policyjna, zaciągnij mocno hamulec ręczny. Twój samochód niczym Sergej Bubka, w idealnym miejscu odbije się od ziemi i dokona skoku o niewidzialnej tyczce nad policjantami.

15. Ważący niecałe 1,5 tony Viper, który przed chwilą nie mógł uciec starej, rozklekotanej ciężarówce, bierze się w garść i pokazuje co potrafi, przewracając ważący 12 ton autobus.

16. W centrum miasta możesz spokojnie zepchnąć z drogi radiowóz, przeskoczyć nad policyjną blokadą, przewrócić autobus i bardzo powoli odjechać z miejsca zdarzeń (twój Dodge Viper jest zdezelowany i ma pęknięte opony) - nikt nie ruszy za tobą w pościg.

Highslide JS
Przepraszam, czy mogłabyś się przez chwilę nie ruszać?
Przepraszam, czy mogłabyś się przez
chwilę nie ruszać?
17. Aby sprawdzić czy posiadasz te same umiejętności co twój ojciec, dostajesz zadanie odstrzelenia muchom skrzydeł. Polski "Job" był ekranizacją mnóstwa dowcipów, ale dopiero w "Wanted" udało się dokonać ekranizacji dowcipu o łapaniu komara za jaja w rękawicach bokserskich.

18. Bractwo zabójców nie potrafi poradzić sobie z zabiciem twojego ojca, więc wysyła do sklepu kobietę, aby cię przechwyciła, żeby wyszkolić cię na zabójcę, żebyś zabił własnego ojca. Tylko, że podczas strzelaniny w sklepie kobieta doskonale radzi sobie w pojedynku strzeleckim z twoim ojcem i o mały włos nie zabija go przy pomocy eksplozji. O co kaman?

19. Pierwszym etapem szkolenia cię na zabójcę jest związanie ci rąk za plecami i zmasakrowanie ci twarzy oraz przecięcie dłoni na pół rzeźnickim nożem. Chciano cię chyba nauczyć blokowania ciosów twarzą i chwytania noża zewnętrzną stroną dłoni. Patrząc na te niecodzienne metody szkolenia i tak masz szczęście, że na przykład nie przecięto cię piłą łańcuchową na dwa kawałki. Choć z drugiej strony, pomyśl sobie, jakie niesamowite umiejętności byś wówczas posiadł!

20. Kolejnym etapem szkolenia cię na super zabójcę jest... ponowne przywiązanie cię do krzesła i ponowne danie ci w ryj. Masz już podstawy, teraz jesteś gotowy na naukę zaginania toru lotu kuli.

Highslide JS
Nic mi nie jest. Ten wagon okazał się bardzo miękki.
Nic mi nie jest. Ten wagon okazał się
bardzo miękki.
21. Upadasz z dużej wysokości na rant pędzącego wagonu metra, i choć powinieneś doznać złamania kręgosłupa, albo przynajmniej dostać lekkiej zadyszki, nic ci nie jest.

22. Dostawałeś po twarzy, przecinano ci rękę nożem, wpychano cię na pędzący pociąg, uderzył cię wiadukt, ale cierpliwość tracisz dopiero w momencie, gdy czółenko w krośnie lekko kaleczy ci dłoń. Cóż, na czółenko nie ma mocnych.

23. Moda i upodobania nie zmieniają się od 20 lat - Morgan Freeman wprowadza cię do pokoju, ty twierdzisz, że to twój pokój, ale to... TADAM! - pokój twojego ojca.

24. Zanim jeszcze odkryjesz w sobie super szybkość, potrafisz dokonać niemożliwego, odstrzelając muchom w locie skrzydła, ale złapanie czółenka to już wyższa szkoła jazdy, a czynu tego dokonujesz dopiero po morderczym szkoleniu.

25. Kod Leonarda Da Vinci to betka przy kodzie z tkaniny, gdzie ukrywa się sekretny kod zero-jedynkowy z nazwiskami osób do zabicia. Weźcie pod mikroskop wasze ubrania, może też skrywają jakieś tajne zlecenia...

26. Strzelanie z pistoletu jest jak gra w tenis. Można bez problemu podkręcać kule, wystarczy tylko przejść morderczy trening (czyt. dać się obić po ryju i pociąć nożem) i odpowiednio machnąć lufą podczas strzału - prościcho.

27. Aby zamiast czołowego zderzenia dwóch aut wykonać salto, wystarczy w jednym aucie wcisnąć gaz do dechy a w drugim hamulec, też do dechy - prościcho.

28. Najtwardszy z twardych John Rambo, własnoręcznie zszywał sobie przecięte ramię i nie wyglądał przy tej czynności na zbyt szczęśliwego. Ty jesteś lepszy, bo wyjmujesz kulę z ramienia własnymi palcami, nieznacznie tylko się przy tym krzywiąc.

Highslide JS
Pamiętaj, trening czyni mistrza.
Pamiętaj, trening czyni mistrza.
29. Po wyszkoleniu cię na zabójcę, polegającym (przypominam) na laniu cię po mordzie i krojeniu nożem na kawałki, a także późniejszym kąpaniu cię w zastygniętym budyniu (dopiero w dodatkach do filmu wyjaśniają, że to parafina ), z dnia na dzień stajesz się specjalistą od... balistyki. Nie dość, że potrafisz znaleźć oznaczenia na pocisku, który właśnie wyjąłeś sobie z ramienia, to wiesz kto go wykonał i gdzie mieszka. Możliwe, że znasz także kod PIN do jego karty kredytowej...

30. Mnich uciekający przed tobą, chowa się w szczelinie w ścianie, skąd udaje mu się ciebie zaskoczyć. Po chwili pojawia się Angelina Jolie, która... wychodzi z tej samej szczeliny i zaskakuje mnicha. I tak dobrze, że zza pleców Angeliny nie wyszedł jakiś inny mnich i nie zaskoczył wszystkich.

31. Masz tak wyczulony szósty zmysł, że wyczuwasz obecność ściganego kolesia (twojego ojca) w pociągu i wracasz, aby wsiąść do odpowiedniego wagonu, jednak gdy jesteś już w wagonie, podchodzisz do pierwszego lepszego pasażera, łapiesz go za grzywę i przystawiasz mu pistolet do głowy - tym samym wprowadzając wśród pasażerów i obsługi panikę. Nie masz ani szóstego zmysłu ani zdrowego rozsądku. Przydałoby ci się chyba jeszcze trochę lania po gębie, to znaczy szkolenia.

32. Ruska Łada jest najlepszym pojazdem do ścigania szybkiego pociągu. I do wskoczenia w sam środek szybkiego pociągu, ze znalezionej naprędce skoczni.

33. Robin Hood oddał kiedyś tak dobry strzał z łuku, że trafił strzałą w strzałę. Ty i twój ojciec jesteście lepsi - trzy razy z rzędu udaje się wam trafić kulą w kulę. Nie cieszcie się jednak, Cień grany przez Aleca Baldwina potrafił to robić bez przeszkolenia (tzn. obrywania po ryju).

34. Jeden wagon pociągu jest w stanie utrzymać wiszące na nim 5 wagonów, a pasażerowie wyparowują ze spadającego w przepaść pociągu - w końcu to kino akcji a nie film katastroficzny z setkami niewinnych ofiar.

Highslide JS
Puść mnie, ty draniu!
Puść mnie, ty draniu!
35. Gdy twoja niedoszła ofiara podaje ci pomocną dłoń ratując cię przed upadkiem w przepaść, niewiele myśląc strzelasz do niej.

36. Bez problemu i uszczerbku na zdrowiu przeżywasz upadek wagonu w przepaść. Nie tylko zresztą ty. Cało z upadku wychodzi również twój ojciec i Angelina Jolie, która pewnie znów ukryła się w schowku w ścianie.

37. Do momentu stania się super zabójcą byłeś nieudacznikiem, popychadłem i rogaczem. Marzyłeś o innym życiu i udało ci się - stałeś się maszynką do zabijania, wyluzowanym kolesiem z jajami. Wówczas dowiadujesz się, że... istnieje także inne życie, i o prowadzeniu takiego życia marzył dla ciebie twój ojciec. Ale przecież właśnie takim zwykłym życiem do niedawna żyłeś...

38. Komendę "zabić go" szemrasz sobie pod nosem, siedząc na parapecie. Oczywiście twoi ludzie ją słyszą i wykonują.

39. Zanim wyszemrasz pod nosem komendę "zabić go", twoi świetnie wyszkoleni i uzbrojeni po zęby ludzie będą tylko bezwiednie obserwować, jak ktoś im bezkarnie wjeżdża śmieciarką na podwórko, rozwalając bramę. Cóż, gość w dom, bóg w dom.

40. Bez trudu udaje ci się znaleźć i złapać kilka tysięcy szczurów. I każdemu z nich przymocować ładunek wybuchowy. Oczywiście w ciągu kilku godzin. Montaż był twoim sprzymierzeńcem.

41. Biegniesz sobie przez szwalnię radośnie strzelając, a tłum uzbrojonych zabójców tylko czeka aż ich po kolei wystrzelasz.

42. Lepiej strzelać do zabójców trzymając lufę w dziurze w głowie jednego z nich, niż porzucić zwłoki i strzelać normalnie. Pomaga ci w tym zwolnione tempo, w którym się poruszasz, a które jest prawdopodobnie mniej zwolnione od zwolnionego tempa w jakim poruszają się twoi przeciwnicy.

43. Mimo postrzału w ramię, wciąż możesz normalnie strzelać i oburącz chwytać się przedmiotów niczym Tarzan. Prawdopodobnie kula nie uszkodziła ani kości, ani mięśni, ani ścięgien. Zrobiła tylko dziurę w koszulce.

Highslide JS
Wszystko mi się poplątało.
Wszystko mi się poplątało.
44. W tkalni wybucha kilkadziesiąt szczurów, ale nici zamiast popękać, po prostu się ze sobą splątują i tkalnia wygląda nie jak po eksplozji, a jak po wizycie Szeloby.

45. Twoja lufa zostaje zablokowana ułamanym ostrzem i przy próbie oddania strzału pistolet powinien eksplodować ci w ręku. Zamiast tego, po strzale, kawałek ostrza zostaje wystrzelony w kierunku przeciwnika. I przebija go. I wygrałeś!

46. Krosno, które spełniając rolę przeznaczenia wskazywało nazwiska ludzi do zabicia, jak się okazuje w finale, już dawno wskazało nazwiska członków Klanu Tkaczy... czyli ludzi pracujących dla krosna. Czy przypadkiem krosno nie ma ze sobą jakichś problemów?

47. Dobrze podkręcona kula jest w stanie przebić czaszki sześciu ludzi. Źle podkręcona... boli przez całe życie?

Highslide JS
Przy odpowiednio długim wpatrywaniu się, można dostrzec okręt.
Przy odpowiednio długim wpatrywaniu się,
można dostrzec okręt.
48. Jak głupim trzeba być żeby wykonywać na ludziach wyroki ferowane przez KROSNO? Chyba tak głupim, żeby wykonać taki wyrok także na sobie.

49. Stwierdzasz: "Sześć tygodni temu byłem zwyczajnym, żałosnym kolesiem, tak jak wy" - zwracając się do nas, widzów filmu. Skąd wiedziałeś, że jesteśmy żałosni?

50. Jesteś ranny, zakrwawiony i wycieńczony. Jakie jest pierwsze miejsce do którego się udajesz? Szpital? Przychodnia? Komisariat? Nie. Bankomat.

Aha, i najważniejsze: pamiętaj aby podczas robienia samochodem salta, zawsze krzyczeć w zwolnionym tempie "I'm sorry!" - oczywiście nie wiadomo po co... ale kogo to obchodzi.



PODSUMOWANIE

Konwencja konwencją - potrafię kupić to, że bohaterowie posiedli tajemną sztukę podkręcania kul, ale nie kupię latających na zamówienie samochodów czy nielogicznego postępowania (podobno błyskotliwych) postaci. Przeto "Wanted" jest dla mnie wydmuszką, filmem z poziomem logiki i sensu odwrotnie proporcjonalnym do widowiskowości, zwyczajnym przerostem formy nad treścią. Po prostu bzdurą z kilkoma fajnymi akcyjkami - w sam raz na raz, bo przy drugim seansie wyłazi z niego wszystko, co najgorsze.


Autor tekstu: Rafał Donica - DUX
Obróbka HTML: Maciek Poleszak - CIUNIEK
Klub Miłośników Filmu, 31 sierpnia 2010