Strona główna KMF






UWAGA TEKST NAPISAŁA ISTOTA NIEOMYLNA I MAJĄCA ZAWSZE RACJĘ ;)


Kiedy byłem mały, miałem stałe grono idoli i autorytetów. Po dziś dzień, jestem wobec nich w pewien sposób "lojalny", gdyż nauczyli mnie wielu zasad moralnych oraz sposobów radzenia sobie w najróżniejszych sytuacjach. Wiele osób zdziwi to, że wymieniając tych bohaterów, wypiszę takie postaci jak John McClane, Steven Szukający Zemsty Seagal, Batman Burtona, Martin Riggs i Roger Murtaugh, Bruce Lee (do którego niebawem dołączył Jet Li z Jackie Chanem), czy nawet Axel Foley. Cóż mogę rzec, jestem dzieckiem boomu wideo w Polsce i tyle :)

Jednak jeden bohater miał zawsze u mnie specjalne względy. W przedszkolu, gdy pani otwierała nasze klatki i pozwalała się przewietrzyć w ogródku, ja zbierałem grupkę kolegów, wprowadzając ich w realia zabawy. Kiedy wszyscy już wiedzieli co mają robić, ja odrywałem od wierzby "bicz". Tak, ja zawsze byłem Indianą Jonesem, a reszta dzieci - nazistami :)

Już od najmłodszych lat, całkowicie porwała mnie idea przygód w egzotycznych krainach. Odkrywanie starożytnych tajemnic, szukanie mistycznych artefaktów, które zaginęły gdzieś w historii, no i oczywiście, moralne stawanie naprzeciw zakompleksionym hitlerowcom. Kiedy nieco podrosłem, doceniłem niesamowity klimat staroszkolnej przygody i namacalne wręcz emocje towarzyszące tarapatom, w które ciągle wpadał nieco naiwny awanturnik. Henry Jones Junior zaraził mnie zapałem do historii, szczególnie z okresu Drugiej Wojny. Już pominę fakt, że gdy sam zacząłem kształcić się w tym kierunku, okazało się, że owe filmy nie były zbyt dopracowane pod tym względem. Żadna to wada, gdyż wszelkie niedociągnięcia zostały przykryte niezapomnianą przygodą.

Indiana Jones skończył się na trzeciej części. Bohaterzy odjechali w stronę zachodzącego słońca, co było najlepszym z możliwych zakończeń. Niestety, George Lucas na swoim gwiezdnym ranczo już planował powrót słynnego archeologa. Zachęcony sukcesem swojej kosmicznej błazenady, stwierdził, że dr. Jones potrzebuje zmiany klimatu z mistyczno-przygodowego na astro-plastikowy. Mam nadzieję, że odkładanie w czasie produkcji, to był pomysł Stevena Spielberga, który myślał sobie w duchu "George, kurde, odwaliło ci już na punkcie tych ufoludków. Nie mieszajmy gatunków!" czekając, aż gwiazda serii - Harrison Ford, zestarzeje się na tyle, żeby odmówić upokorzenia sobie i każdemu, kto podszedłby do filmu poważnie.

Ale od czego są wyszkoleni dublerzy i efekty specjalne? Ford musi ruszać tylko twarzą, resztą zajmą się kaskaderzy i Industrial Light & Magic. Tak więc, czwarta odsłona powstała. Zupełnie przypadkowo, zaraz po innej czwartej odsłonie, innej kultowej klasyki. I również dziełem przypadku jest, to że wzorem Die Hard 4.0, nowy Indiana Jones kompletnie zrywa z tym wszystkim, co skladało się na sukces jego poprzedników. Ktoś może powiedzieć, że mimo to, film może być dobry, że filmowe jazdy bez trzymanki też mogą mieć jakiś poziom. Mogą, ale ta nie ma.

Film nie podobał mi się i nie obchodzi mnie jak, kto zareaguje na ten tekst :) Znaleźć 50 głupot w "Indiana Jones and Live Free..." tfu "... and Kingdom of the Crystal Scull", to jak znaleźć 200 w "Transformers". Więc, aby już nie zwlekać dłużej...



Highslide JS
I tu, rozumiesz, będzie UFO, a wszystko zrobimy komputerem...
I tu, rozumiesz, będzie UFO, a wszystko
zrobimy komputerem...
01. Jeśli jesteś producentem filmu o najnowszych przygodach Indiany Jonesa i zapewniasz przed premierą, że grafika komputerowa będzie użyta tylko tam, gdzie to absolutnie konieczne, już na pierwszym ujęciu zgodzisz się pokazać ślicznego, słodkiego-jak-prosto-z-Disneya CGI gryzonia.

02. Żołnierze (nieważne czy sowieccy, czy nie) przewożący ważny ładunek, dają się sprowokować do ścigania się na drodze, z dzieciakami.

03. Jeśli chcesz podkreślić kultowość postaci, a także dodać jej nieco coolowości współczesnych czasów, pokaż najpierw jej kapelusz, potem but, potem cień, potem rękę, aż ujawnij w końcu z pompą, że to Indiana Jones! W razie jakby, nikt się tego nie domyślił.

04. Ukrainka dziwnym trafem ma bardzo brytyjskie rysy. Jej akcent też przypomina raczej sposób mówienia czarnych charakterów z "Łosia Superktosia".

Highslide JS
Da, da, niet, niet, ale mam zajebisty akcent.
Da, da, niet, niet,
ale mam zajebisty
akcent.
05. Indiana Jones to nie tylko archeolog, który za pomocą dotyku lub samego spojrzenia określi dokładną datę powstania danej budowli, czy przedmiotu. Jest także genialnym znawcą języków, dialektów i... logopedą?

06. Super namagnesowany przedmiot przyciąga z oddali proch strzelniczy, ale nie oddziałuje z innymi przedmiotami, czy artefaktami tuż obok, które są z metalu. Dopiero jak otworzy się skrzynię, w której się znajduje, wszystkie metalowe rzeczy, łącznie z lampami na suficie, zaczynają lgnąć do źródła pola. Wszystkie, z wyjątkiem broni.

07. Testy broni atomowej przeprowadza się raptem parę kilometrów od bardzo ważnej bazy wojskowej, która jest magazynem dla tysięcy mistycznych artefaktów. A piętro niżej jest pomieszczenie gdzie pracuje się nad technologią rakietową. Oddzielone taflą szkła.

08. Uderzenie ciężarówką w stos skrzyń, powoduje ich eksplozję bez ognia, która zmiecie sowieckich żołdaków w burzy pikseli.

09. W miasteczku zbudowanym na potrzeby eksperymentu z bombą atomową, nie ma bieżącej wody, ale jest prąd i telewizja.

10. Kiedy zbliża się detonacja ładunku jądrowego, a ty jesteś kurewsko blisko, jest tylko jedno racjonalne wyjście. Wyłożona ołowiem lodówka. Bo jak wiadomo ołów powstrzymuje promieniowanie, ale także odizoluje cię od 5 milionów stopni celsjusza, wygenerowanych przez wybuch. Dodatkowo, da się ponieść przez falę uderzeniową (która zniszczy wszystko poza nią) i poleci hen daleko na jakieś wzgórze, spektakularnie rozbijając się oraz walając w pikselowej ekstrawaganzie. Oczywiście wyjdziesz z tego bez szwanku.

11. Jeśli zgłaszasz się po pomoc do starego archeologa-awanturnika, który zna twoja matkę, możesz mieć pewność, że to twój prawdziwy ojciec Aha, i w ogóle po co się śpieszyć z taką nowiną? Najlepiej, jak ojciec będzie miał 66 lat, kiedy się dowie.

12. Kiedy jesteś starszą osobą i na bliskich ujęciach ledwo się ruszasz, bez namysłu rzucasz się w wir wartkiej, nieprawdopodobnej akcji oraz przygody, gdyż masz pewność, że obok jest dubler, który cię zastąpi.

Highslide JS
Dalej, dalej, motorze Gadgeta!
Dalej, dalej, motorze Gadgeta!
13. Motocykl Mutta ma zamontowany naginacz praw fizyki. Co nie zmienia faktu, iż sceny akcji z jego udziałem (motocykla, nie Mutta) będą i tak najbardziej prawdopodobne, w zestawieniu z resztą filmu.

14. Jeśli jesteś młodym twardzielem i podrzucasz sobie nożem, bądź pewny żeby złapać za ostrze. Dwa razy.

15. Strefa 51, ciała obcych, głowy obcych, Roswell i inne rzeczy jasno mówią o tematyce filmu. Ale myśl, że widz to idiota i ODKRYJ to przed nim dopiero na końcu!

16. Obrazy z Nasca widać z każdego miejsca w okolicy. Aż dziwne, że nawet dziś, naukowcy muszą je fotografować z samolotów by je badać.

17. Gdzieś od połowy filmu, bohaterzy szukają tego samego, czego szukał Nicolas Cage w "Skarbie Narodów 2". Zrzynanie fabuły z kiepskiego sequela kiepskiego filmu, zrzynającego z Indiany Jonesa, na potrzeby kiepskiego sequela INDIANY JONESA, zakrawa o zaburzenia kontinuum czaso-przestrzennego.

18. Jeśli przewozisz bardzo niebezpiecznych więźniów, upewnij się by ich nie przeszukać. Jeden musi mieć nóż, który magicznie przerzuci drugiemu na ramie, a ten jeszcze magiczniej zrzuci go sobie do rąk i przetnie więzy, bo Rosjanie nie wiedzą co to kajdanki. Aha, zostaw im jeszcze GRANATNIK.

19. Jeśli zdradził cię kumpel, nie obiecujesz mu złamanego karku, tylko NOS, który w dodatku nie będzie krwawił, ani nie spuchnie.

20. W wieku 66 lat przejawiasz umiejętności akrobatyczne, których nie miałeś 20 lat wcześniej, bo jak wiadomo z wiekiem się młodnieje i trening gimnastyczny najlepiej zacząć po pięćdziesiątce.

21. Młody chłopak, który ledwo liznął szermierkę, dorównuje umiejętnościami dorosłej, doświadczonej karate-Rosjance, która zupełnie przypadkowo nosi przy sobie rapier przez cały film, na potrzeby krótkiego starcia, gdyż jest to standartowe wyposażenie rosyjskiej armii.

22. Rosjanie do karczowania lasu tropikalnego używają wielkiej machiny rodem z Transformerów, tylko po to, by po zniszczeniu pojazdu, odkryć, że w dżungli są DROGI, na których można poprowadzić pościg.

23. Mutt zaplątuje się w liany i postanawia użyć ich jako środka transportu. Jako, że robi to pierwszy raz w życiu, wychodzi mu to z gracją samego Tarzana. Dodatkowo zaprzyjaźnia się z całym legionem pikselowatych małp, które potem przeprowadzają szturm na złych Rosjan. Tak, to się DZIEJE w filmie.

Highslide JS
Mam piksele i nie zawaham się ich użyć.
Mam piksele i nie zawaham się ich użyć.
24. Jones jako doświadczony na obydwu wojnach strzelec, który nie raz był zmuszony kogoś zabić, odmawia używania swojego rewolweru, który przecież jest jednym z jego głównych atrybutów. Zgadza się tylko strzelać pikselami z granatnika.

25. Lokacje wydają się dziwne, jakby z innego wymiaru. Choć wiemy, że akcja dzieje się np. na zewnątrz, podłoże sprawia psychodeliczne wrażenie części studia. Schizofrenicznego obrazu dopełnia pikselowate tło, które nijak nie łączy się z tłem czy postaciami. Czas chyba zadzwonić do Morfeusza.

26. Rosjanie szukają Kryształowej Czaszki. Droga do celu prowadzi przez tajny, amerykański kompleks badawczy, gdzie w magazynie znajdują się tysiące skrzyń z artefaktami o nadprzyrodzonej mocy, z Arką Przymierza na czele, ale kacapy nie zwracają na to nawet uwagi.

27. Jeśli zdradził cię przyjaciel, a potem wytłumaczył się, że to było specjalne działanie dla zmylenia wroga, pokładasz w nim nieskończone zaufanie, po to by zdradził cię jeszcze raz. I dziwi cię to.

28. Kiedy jesteś Indianą Jonesem, masz twarz z kamienia, więc nie krwawisz, nawet kiedy barczysty Rusek zabił cię już tak ze trzy razy, gołymi rękami. Zaś bycie Muttem oznacza zakrwawioną facjatę, po paru słabych ciosach.

29. Jeśli jesteś młodym buntownikiem na każde słowo odpowiadaj nerwowo "Przeszkadza ci to?!"

Highslide JS
Będę się czesał przez najbliższe dwie godziny. Przeszkadza ci to?!
Będę się czesał przez
najbliższe dwie godziny.
Przeszkadza ci to?!
30. Jeśli jesteś młodym buntownikiem czesz się przy każdej okazji. Nawet kiedy celuje do ciebie pół rosyjskiej armii, a wariatka, która myśli, że jest telepatką, przystawia ci ostrze do gardła, w samym środku amazońskiej dżungli.

31. Czarna, skórzana kurtka, to wyśmienity strój na południowoamerykańskie upały.

32. Kung-fu Aztekowie są na tak niskim poziomie cywilizacyjnym (w XX wieku), że nie dbają o własne bezpieczeństwo. Efektem tego są trujące strzałki ostre po obu stronach, pewnie też i po obu zatrute. Wszystko po to, żeby emeryt dmuchnął w wylot rurki do strzelania i strzałka zabiła użytkownika.

33. Szoferka wojskowej ciężarówki jest zupełnie nieodporna na latających emerytów. Kierowca i pasażer także.

34. Cios staruszka wyprowadzony z prędkością wypowiadania słów "złamałem sobie biodro samym spacerem parkową alejką, taki jestem stary" wyrzuci cię z ciężarówki niczym katapulta.

35. Nie znam obyczajów istot z innego wymiaru, ale chyba zamek, do którego kluczem jest własna, goła czaszka, to dość niewygodne rozwiązanie.

36. Kryształowe szkielety obcych wciąż żyją, w pewnym sensie, po śmierci właściciela. Dodatkowo, zestaw trzynastu takich szkieletów asymiluje się w jednego żywego, zdrowego, mającego całą skórę, tkanki i wszystko inne, przedstawiciela obcej rasy.

37. Zastanawiające jest wyszkolenie rosyjskich żołnierzy. Wszyscy padają jak muchy po ciosach 66-latka. Jemu za to nie potrafią sprawić większej krzywdy.

38. Najlepszy moment na wykład dla zagubionego studenta archeologii, to środek pościgu.

39. Podobnie, najlepiej jest omawiać różnice między mokrymi ruchomymi piaskami, a suchymi, w trakcie zapadania się w którejś z opcji.

40. Na ślubie 66-letni pan młody, po pocałunku z 57-letnią panną młodą, stara się przyszyć uśmiech do wyrazu twarzy "albo mi wypada sztuczna szczęka, albo jestem przyzwyczajony do całowania młodszych aktorek, kończmy ujęcie zanim..."

Highslide JS
Ha! Jednak w tym filmie występuje ktoś starszy.
Ha! Jednak w tym filmie występuje ktoś starszy.
41. Szacunek do zmarłych to podstawa. Kiedy chcesz docenić zapał syna, który przed chwilą dał ci do potrzymania szczątki człowieka, po to byś nie pocałował jego matki, a teraz znalazł drogę wyjścia, uśmiechasz się zawadiacko i ciskasz trupem do wody. Bo to cool. Także trzymanie przez kilka minut na rękach zgniłego szkieletora, bez wyraźnego celu, nie wydaje ci się ani trochę dziwne.

42. Kiedy płyniesz po rzece w amfibii, która nie ma dachu, nie przejmuj się TRZEMA wodospadami. Nikt z pięcioosobowej drużyny się nie zgubi podczas upadku, ani uderzeń o wodę.

43. Kiedy twojego syna ugryzie skorpion, zażartuj z sytuacji, ale nie rób NIC, żeby mu pomóc i idź sobie dalej przejmując się tylko swoimi sprawami.

44. Będąc Ukrainką, mówisz do kosmitów swoją łamaną, karykaturalną angielszczyzną, tak jakby Ci zależało, żeby Amerykanie i Anglicy cię zrozumieli. Oh, czekaj, oni uciekli i mają to gdzieś.

45. Kiedy stoisz pod ścianą, w ciasnym tuneliku i napiera na ciebie, z ogromną siłą wielka masa wody, nie martw się, nie zmiażdży cię, tylko cudownie uniesie ku górze.

46. Nadmiar wiedzy spala ciało.

47. Szacunek do widza to podstawa. Nie wystarczy, gdy Indiana Jones powie, że słowo "złoto" w języku Majów znaczy to samo co "skarb". Musi podkreślić, że skarbem Majów była wiedza, na wypadek gdyby ktoś nie zrozumiał scenariusza, jak np. George Lucas :)

Highslide JS
Ostatni level, wyjmij solucję.
Ostatni level, wyjmij solucję.
48. Skoro kosmici byli tacy mądrzy, to czemu nie zaparkowali statku tak, by nie zniszczył całej doliny przy odlocie? A co by bylo, gdyby w ciągu tego całego czasu, rozbudowałaby się tam jakaś wioska, czy inne skupisko ludzkie? Wszystkich by szlag trafił!

49. Będąc wykształconym profesorem, każesz malarzowi zrobić większe litery na drzwiach gabinetu, widząc, że już kończy. Mało tego, przed chwilą pochwaliłeś go, że zrobił świetny napis.

50. A teraz chwila zastanowienia. Po co była ta cała latanina z czaszką? Co więcej, po co był ten cały motyw z odlatującym statkiem po zwróceniu czaszki, skoro mogli odlecieć tylko kiedy jeden z trzynastu kolegów odzyskał głowę? Nie mogli wrócić do domu, ZANIM stracił tę głowę? Chyba nie! Uh... co? Już kończy się film? Nie ma miejsca na takie przemyślenia? Ślub i napisy końcowe? Hej...!

EPILOG, czyli krótka refleksja

To był bardzo męczący seans. Stare logo Paramountu dawało przez te 20 sekund nadzieję na powrót do klasyki. Niestety, już od pierwszego ujęcia widać było, że to będzie zły film. Komputerowe pieski preriowe? Komputerowe małpy? Komputerowe... um... wszystko?! Chyba tylko na dekoracjach uniwersytetu nie było blueboxa. To jest właśnie książkowy przykład niszczenia ludziom wspomnień z dzieciństwa. Już pal licho moje dzieciństwo, ale co z dzieciństwem jakiegoś, ja wiem, miliona ludzi, którzy w tym samym czasie co ja, dali się ponieść przygodzie? Mówię stanowcze NIE, reanimowaniu starych serii z taką manierą. Skoro główna gwiazda się zestarzała, to znaczy, że trzeba władować do filmu plastik, głupotę i CGI gdzie popadnie? Nie rozumiem tego. Szczerze odradzam najnowszego Indianę i odmawiam dołączenia go do Trylogii.


Autor tekstu: Mateusz Sojka - HITCH
Klub Miłośników Filmu, 16 października 2008