ŻEGNAJ, ZAMASKOWANY KRZYŻOWCU – zmarł Adam West, pierwszy kinowy Batman

Autor: Filip Pęziński
opublikowano

Żyjemy w trudnych czasach – niemal każdego dnia trafiamy na niezwykłe smutne informacje o śmierci naszych kolejnych idoli, bohaterów, inspiracji. Dziewiątego czerwca po dzielnej walce z białaczką, w wieku osiemdziesięciu ośmiu lat, zmarł Adam West. Aktor znany z roli tytułowej w kultowej, serialowej wersji przygód Batmana i filmu kinowego, który de facto stanowił pełnometrażowy odcinek serialu – Batman zbawia świat (1966). Zabawnej, campowej i pełnej dystansu interpretacji obrońcy Gotham, w której znalazło się miejsce dla Jokera-surfera, bat-sprayu odstraszającego rekiny czy kultowych dziś linii dialogowych, jak moje ulubione – Są takie dni, kiedy nie możesz pozbyć się bomby.

Adam West do końca życia kojarzony był z rolą Batmana i to dzięki niej stał się prawdziwą ikoną popkultury. Wielokrotnie pojawiał się na planach filmów i seriali (często animowanych), aby wcielić się w rolę samego siebie, zapraszany był także do gościnnych występów w serialach związanych z DC Comics. Wystąpił m.in. w Głowie rodziny, Simpsonach, serialowym Zorro (jako profesor Wayne), Shazam!, Nowych przygodach Supermana czy serialu animowanym Batman. Do roli, która przyniosła mu sławę, powrócił w zeszłym roku w animowanym Batman: Return of the Caped Crusaders.

Chociaż w Polsce postać Westa znana jest raczej wśród pasjonatów kina, telewizji i postaci Batmana, to pamiętać należy, że w Ameryce serial cieszy się statusem rzeczy absolutnie kultowej, przyciągającej do ekranów całe rodziny i wspominanej z ogromnym sentymentem na przykład przez współczesnych twórców komiksowych. Kiedy świat obiegła informacja o odejściu Westa, trafić można było w mediach społecznościowych na liczne wpisy oddające hołd kultowemu aktorowi. Jeden z najbardziej wpływowych rysowników komiksowych, Jim Lee, napisał, że słowa nie są w stanie wyrazić wpływu, jaki West miał na jego dzieciństwo. James Gunn (reżyser obu części Strażników Galaktyki) w niezwykle wzruszającym wpisie w mediach społecznościowym zwrócił się bezpośrednio do zmarłego gwiazdora – TY byłeś powodem, dla którego zakochałem się w superbohaterach.

Adam West – licząc role dubbingowe i występy we własnej osobie – pojawił się w ponad stu pięćdziesięciu filmach, serialach i grach. Był trzykrotnie żonaty, miał dzieci, wnuki i prawnuki. W 2012 odsłonił swoją gwiazdę w Alei Sław w Hollywood. Na koniec zacytuję samego Westa:

Ilu aktorów miało szansę stać się częścią popkultury? (…) Nie dostaję dwudziestu milionów dolarów za nowe filmy, ale dostaję ciepło i rozpoznawalność, gdziekolwiek się pojawię.

Ostatnio dodane