ZA BRZYDKA, ZA GRUBA. Jennifer Lawrence nie powinna grać Sharon Tate? I raczej nie zagra

Autor: Szymon Pewiński
opublikowano

Tak, to będzie informacja niczym z portali plotkarskich. Ale jej tytuł to bynajmniej nie fake news, a tylko parafraza wypowiedzi siostry zamordowanej w 1969 roku żony Romana Polańskiego. Debra Tate nie przebiera w słowach. Szkoda tylko, że wypowiada się nie do końca chyba orientując się w temacie. O ile wiadomo, Lawrence – nawet jeśli w filmie Quentina Tarantino w ogóle wystąpi – najpewniej wcieli się w inną postać. Trzeba przyznać, że nie ma dziewczyna szczęścia do osób oceniających jej urodę.

Tak wygląda aktorka niewystarczająco ładna do roli Sharon Tate.

Informacja o tym, że reżyser Nienawistnej ósemki zamierza nakręcić film o bandzie Mansona i morderstwie przy Cielo Drive 10050 wciąż przyprawia o szybsze bicie serca miłośników kina Tarantino. Podobnie zresztą jak twórczości Romana Polańskiego. To jego nazwisko – oprócz aktorów (potencjalnie) zaangażowanych w projekt – wymienia się najczęściej. Jak zareaguje? Jak skomentuje pomysł i scenariusz Tarantino, którego filmy darzy niewątpliwym uznaniem? Czy on – osoba, które za sprawą „Rodziny” Charlesa Mansona straciła najbliższą osobę i nienarodzone dziecko, a przy okazji starszy kolega po fachu reżysera – wesprze projekt, czy będzie mu przeciwny?

Nie jest wystarczająco ładna, żeby zagrać Sharon.

Tymczasem to nie Polański, który ostatnio po raz kolejny spiera się z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości, a jego niegdysiejsza szwagierka jako pierwsza zabrała głos. Debra Tate, posiadająca prawa do wizerunku swojej siostry, wypowiedziała się dość surowo o ewentualnym obsadzeniu w roli Sharon gwiazdy Igrzysk śmierci i Pasażerów. Swoją wypowiedź zaczęła dość łagodnie, by w końcu wypalić:

Nie żebym coś do niej miała, ale nie jest wystarczająco ładna, żeby zagrać Sharon. Brzydko to zabrzmi, ale mam swoje standardy. Mój wybór padłby na Margot (Robbie – przyp. red.), po prostu ze względu na jej urodę.

To właśnie Robbie wymieniana jest wśród kandydatek do roli żony Polańskiego. Lawrence być może wcieli się w Susan Atkins – jej bezpośrednią zabójczynię.

O to, która z pań, Margot Robbie czy Jennifer Lawrence jest piękniejsza, a która ładniejsza, można się spierać. O ton wypowiedzi Debry Tate również: jedni powiedzą, że była chamska i niepotrzebna, inni – że to tylko prawda wypowiedziana prosto z mostu. W końcu trudno nie zgodzić się, że Margot Robbie po prostu bardziej niż ta pierwsza przypomina zamordowaną żonę Romana Polańskiego.

CinemaBlend, które cytowało komentarz Debry Tate, wróciło również to wypowiedzi fanów książkowego pierwowzoru Igrzysk śmierci. Część z nich twierdziła, że Lawrence jest za gruba do roli  Katnis Everdeen. No, może nie tyle za gruba, ile po prostu „zbyt dobrze odżywiona”, jak na aktorkę wcielającą się w mieszkankę dystryktu, w którym jedzenie to luksus. Tak czy inaczej, Lawrence zapowiadała, że nigdy nie chciałaby się odchudzać do roli, a na pewno nie zamierza się głodzić. Może w przypadku roli u Tarantino nie będzie musiała.

Oj, nie ma dziewczyna lekko: jak nie za gruba, to za brzydka. Takie czasy. Ale co się dziwić, skoro nawet młodziutka Claudia Cardinale okazała się „za mało szczupła”, by bez pomocy photoshopa trafić na plakat 70. festiwalu w Cannes.

Margot Robbie / Sharon Tate

Ostatnio dodane