Wszystkiego najlepszego z okazji śmierci! Zwiastun HAPPY DEATH DAY

Autor: Jacek Lubiński
opublikowano

Znacie to uczucie? Budzicie się i wszystko wydaje się dokładnie takie samo jak dzień wcześniej. Drodze do pracy, uczelni bądź innym rutynowym obowiązkom towarzyszy zatem nieprzyjemne uczucie déjà vu, które okazjonalnie potrafi zepsuć nawet wasze własne urodziny, które być może świętowaliście jeszcze poprzedniego wieczora. No a potem ktoś was zabija – i bynajmniej nie jest to kac…

Tak mniej więcej prezentuje się fabuła kolejnego nadchodzącego straszaka zza oceanu, z premierą zaplanowaną na jesień tego roku. Brzmi znajomo? Jasne, bo u podstaw leży dokładnie to samo rozwiązanie, za które pokochano niegdyś Dzień świstaka. Potem zresztą kino nieraz sięgało po założenie przeżywania tego samego dnia raz za razem – ostatnio chociażby w Na skraju jutra oraz w nieco skondensowanej wersji w Kodzie nieśmiertelności. Wszystkie te przykłady w takim czy innym stopniu reprezentują kino fantastyczne. Teraz przyszedł czas na osadzenie dobrze sprawdzonej formuły w ramy horrorowe, acz podlane, mimo wszystko, wyraźnie komediowym sosem. Przekonuje nas o tym zwiastun Happy Death Day – bo tak brzmi tytuł filmu – trailer którego niedawno zadebiutował w sieci. A prezentuje się tak:

Trzeba przyznać, że wygląda to całkiem smakowicie, nie tylko przez wzgląd na wspomniany wcześniej myk, na który zawsze fajnie się patrzy na dużym ekranie. Choć to jedynie krótki montaż wybranych scen z filmu, ma on klimat i całkiem zgrabnie łączy niepokój z lekkim dystansem do sprawy. Czy takie połączenie sprawdzi się w pełnym metrażu, czas pokaże. Już teraz jednak można być pewnym, że przynajmniej morderca o twarzy dziecka dołączy do kanonu innych zamaskowanych psychopatów, których widok nie jest łatwo wyprzeć z pamięci. Zresztą tenże pomysł znakomicie oddaje słodko-gorzką atmosferę zapowiadanej produkcji, premiera której odbyć się ma w… piątek trzynastego (października).

Jeśli w tym miejscu pomyśleliście również o Uciekaj!, czyli innym tegorocznym hicie, który łączył w sobie pastisz, satyrę i jak najbardziej poważne wątki, to nie bez związku. Za oba te filmy odpowiada bowiem Blumhouse Productions, czyli firma specjalizująca się z kinie grozy. Reżyserem jest natomiast Christopher Landon, który ma na koncie z jednej strony serię Paranormal Activity, a z drugiej zgrywę Łowcy zombie (org. Scouts Guide to the Zombie Apocalypse). Także i operator, Toby Oliver, ma za sobą niejeden straszak (wyżej wymienione Uciekaj! to też jego robota).

Pozostaje jedynie liczyć, że i wcielająca się w główną bohaterkę Jessica Rothe nie zawiedzie – dla znanej z drugiego planu La La Land młodziutkiej aktorki będzie to tak naprawdę pierwszy poważny sprawdzian w roli wiodącej, niosącej dodatkowo na swoich barkach wszystkie emocje historii. Czy da radę? O tym przekonamy się już za kilka miesięcy, być może także i w Polsce (acz na chwilę obecną nie ma oficjalnych informacji o tym, ani też tłumaczenia tytułu). Nie ulega jednak wątpliwości, że ma wszystkie potrzebne ku temu rzeczy na miejscu i również w tej kwestii będzie na co popatrzeć.

A na deser smakowity plakacik.
Tagline Wstań. Przeżyj swój dzień. Zostań zabity. Znowu. mówi w tym wypadku sam za siebie:

Ostatnio dodane