Woody Harrelson spotka Hana Solo w odległej galaktyce!

Autor: Jakub Piwoński
opublikowano

Schodzący już powoli z ekranów kin Łotr 1 udowodnił, że idea spin-offów gwiezdnej Sagi, przeplatających się z regularnymi Epizodami, jest warta dalszych inwestycji. Nic tylko czekać na kolejne, poboczne historie. Następna w kolejce jest ta opowiadająca o przygodach młodego Hana Solo. W przypadku tego filmu znana jest już duża część obsady. Właśnie spłynęła oficjalna wiadomość o dołączeniu do projektu kolejnego ciekawego nazwiska – Woody’ego Harrelsona.

Przypomnijmy, że za reżyserię drugiego spin-offu gwiezdnej Sagi odpowiadać ma duet twórców Phil Lord i Christopher Miller. Panowie przekonali do siebie decydentów z Disneya takimi filmami, jak 21 Jump Street czy Lego® Przygoda. Można mniemać, że film o Hanie Solo będzie zatem utrzymany w komediowym duchu wspomnianych dzieł reżyserów. Z kolei w roli głównej, czyli młodego Hana Solo, zobaczymy Aldena Ehrenreicha. Osobiście ten wybór bardzo mnie cieszy, potencjał aktor zaprezentował już przy okazji Tetro Coppoli, będąc bodaj najjaśniejszym punktem filmu. Kluczowym faktem przemawiającym na jego korzyść jest to, że… ma po prostu bardzo podobne rysy twarzy do młodego Harrisona Forda.

Aktorowi partnerować będzie ponadto Donald Glover, jako młody Lando Calrissian. Udział w produkcji potwierdziła także Emilia Clarke, choć póki co nie wiadomo, w kogo się wcieli. Jeśli miałbym obstawiać, to bardzo możliwe, że o jej angażu mogło zadecydować wypracowane w Grze o Tron emploi zimnej damulki – w historii Hana Solo z pewnością znajdzie się miejsce dla takiej postaci. Szkoda tylko, że kolor skóry wstępnie eliminuje ją z możliwości wcielenia się w rolę Sany Solo – domniemanej żony głównego bohatera. Po cichu liczyłem, że będzie to główna kobieca bohaterka filmu (ale tak po prawdzie, jeszcze nie wszystko stracone).

I do tej barwnej ekipy dołączył właśnie Woody Harrelson. Tym samym aktor znany m.in. z Urodzonych morderców kontynuuje swoją ofensywę na fantastykę – bo po udziale w Igrzyskach śmierci i występie w będącej właśnie w postprodukcji Wojnie o Planetę Małp wyląduje w odległej galaktyce. W jego przypadku także nie wiadomo, w jaką postać się wcieli. Wypada jednak zauważyć, że aktor najczęściej obsadzany jest w rolach dalece niejednoznacznych – za sprawą iście szelmowskiego wyrazu twarzy, bohaterów Harrelsona da się jednocześnie kochać i nienawidzić. Dostrzegli to także reżyserzy filmu, czemu dali wyraz, komentując na gorąco angaż aktora:

[quote]Nie moglibyśmy być bardziej podekscytowani możliwością współpracy z aktorem o takiej głębi i możliwościach, jak Woody.[/quote]

Po czym dodali jeszcze:

[quote]Jego zdolność do łączenia humoru i patosu, zazwyczaj w jednej roli, jest unikalna.[/quote]

Trudno się z nimi nie zgodzić. Nie tak łatwo zatem przewidzieć, jaki typ postaci reprezentować będzie Harrelson. Z powodzeniem może zagrać bowiem zarówno starszego przyjaciela Hana Solo (kogoś w rodzaju mentora w zbójnickich przygodach), jak i jego antagonistę. Pożyjemy, zobaczymy.

Ostatnio dodane