UMARŁ PAPIEŻ, NIECH ŻYJE PAPIEŻ. Nowy zamiast młodego

Autor: Szymon Pewiński
opublikowano

Smutna wiadomość dla miłośników Lenny’ego Belardo. Co prawda Paolo Sorrentino pisze właśnie scenariusz drugiego sezonu Młodego papieża, ale już wiemy, że jego bohaterem nie będzie miłośnik Cherry Coke Zero i nałogowy palacz. Piusa XIII – młodego papieża zastąpi nowy papież. Kim będzie, to na razie tajemnica.

Będziecie tęsknić za Piusem XIII?

Po tym, jak pierwszy sezon Młodego papieża okazał się nie lada sukcesem, a widzowie oszaleli na punkcie ekstrawaganckiego, amerykańskiego następcy świętego Piotra, powstanie kontynuacji było tylko kwestią czasu. Sorrentino rozpoczął pisanie scenariusza bardzo szybko, jeszcze nim serial mogli obejrzeć choćby polscy widzowie. Logiczne wydawało się, że drugi sezon to kontynuacja losów Piusa XIII, więc obsadowym pewniakiem był również Jude Law. Nikt nie potwierdzał, nikt nie zaprzeczał. Aż do teraz.

Nie znamy szczegółów fabuły, ale HBO poinformowało, że niedługo rozpoczną się castingi do poszczególnych ról.

Okazuje się, że końcowy cliffhanger to nie tylko furtka mająca na celu zatrzymanie widzów i pozostawienie otwartej drogi dla kontynuacji serialu lub jego zakończeniu. To też furtka dla Sorrentino i Lawa, który ma kilka aktorskich planów. Może bardziej nawet dla tego pierwszego, bo reżyser Młodości szlifuje właśnie scenariusz opowieści o Silvio Belusconim. Zdjęcia do Loro mają ruszyć latem. Być może właśnie z zaangażowania reżysera w ten projekt wynikło pewne opóźnienie. Zgodnie z ostatnimi informacjami zdjęcia do drugiego sezonu Młodego papieża rozpoczną się dopiero jesienią 2018 roku.

Nie znamy szczegółów fabuły, ale HBO poinformowało, że niedługo rozpoczną się castingi do poszczególnych ról, w tym do roli głównego bohatera. A to już konkretna informacja, bo oznacza, że to nie Jude Law będzie rządził za Spiżową Bramą. Okazuje się, że serial Paolo Sorrentino ma raczej konstrukcyjnie przypominać Detektywa i Fargo, których kolejne sezony opowiadają losy innych bohaterów, jedynie niekiedy przeplatając ze sobą historie lub wątki znane z poprzednich sezonów. Nie wiemy nawet, czy akcja the The New Pope  będzie rozgrywała się przed czy po wydarzeniach z Młodego papieża.

Uczucia mam mieszane. Nie ukrywam swojego uwielbienia dla serialu twórcy Wielkiego piękna. Chciałbym poznać dalsze losy Lenny’ego Belardo. Ale i tak wierzę, że historia opowiedziana w The New Pope również okaże się nieszablonowa. Zresztą nieszablonowe jest już to, że Sorrentino znów idzie pod prąd i nie spełnia (wprost) oczekiwań widzów. Chyba że nie ma wyjścia.

Ostatnio dodane