TO mogło mieć twarz kobiety. Zobacz, kto prawie został demonicznym klaunem!

Autor: Jakub Piwoński
opublikowano

To jeden z tekstów pisanych pod hasłem „co by było, gdyby”. Wiemy bowiem, kto był brany pod uwagę jako kandydat do roli złowieszczego klowna Pennywise’a w nowej adaptacji Tego. Producenci ostatecznie postawili na Billa Skarsgårda i to on będzie nas straszył już we wrześniu. Ale ich wcześniejszy wybór był nie mniej ciekawy, jeśli nie ciekawszy.

Na jaw wyszło bowiem, że typem producentów z Warner Bros była aktorka Tilda Swinton. Wybór kobiety do tej roli może dziwić tylko z początku. Akurat ta aktorka za sprawą swej androgenicznej urody ma zadatki do grania mężczyzn (co udowodni rolą w remaku Suspirii). Ale, jak mniemam, angaż do roli klauna Pennywise’a był możliwy nie tyle ze względu na typ urody, ile jedną z jej cech –  wyrazistych oczu. Cóż, można jedynie obejść się smakiem, wyobrażając sobie, w jaki sposób aktorka poradziłaby sobie z tym wyzwaniem.

Chęć zatrudnienia Tildy Swinton potwierdziła producentka, Barbara Muschietti:

Przysięgam na Boga. Mieliśmy określone okienko na nakręcenie filmu, a tak się złożyło, że Tilda Swinton nie była wówczas dostępna. Dlatego nie doszło nawet do rozmów. Ale, oczywiście, wszyscy o niej myśleliśmy.

Warto przypomnieć, że nie tylko Tilda Swinton była przymierzana do roli Pennywise’a. Wcześniej, gdy za remake To odpowiadał jeszcze reżyser Cary Fukunaga, który porzucił projekt za sprawą konfliktu z producentami, pod uwagę brany był Will Poulter.

W remaku przygotowywanym przez Andresa Muschiettiego (Mama) postawiono jednak na Billa Skarsgårda. Czym zaskarbił sobie serca producentów? O tym także nie omieszkała wspomnieć Muschietti:

Wystarczyło, że Bill wszedł na przesłuchanie, a wszystkim nam zawrócił w głowie. Pokazał swoją własną interpretację Pennywise’a. Jest świetnie zaznajomiony z powieścią i tym, jak Pennywise w niej wygląda. Było to dla nas ogromną pomocą, ponieważ podczas castingu staraliśmy się mieć na uwadze treść książki.

O tym, czy twórcy podjęli dobry wybór, przekonamy się już wkrótce, bo 8 września. Ale i zwiastun filmu wiele w tej kwestii udowadnia. Tim Curry, wcześniejszy odtwórca roli, może spać spokojnie – jego duże buty klauna przywdział nie byle talent.

Ostatnio dodane