Tak wygląda krwisty prequel TEKSAŃSKIEJ MASAKRY PIŁĄ MECHANICZNĄ!

Autor: Jakub Piwoński
opublikowano

Już wkrótce będziemy mieli okazję ponownie zobaczyć na wielkim ekranie pewnego słynnego szalonego mordercę. Chodzi o Leatherface’a, oprawcę ze słynnej horrorowej serii Teksańska masakra piłą mechaniczną. Właśnie kończą się prace nad (kolejnym) jej prequelem, opowiadającym o młodości bohatera. Znana jest także data premiery filmu.

Leatherface, bo taki jest tytuł filmu, tworzony jest przez duet reżyserów francuskich: Alexandra Bustillo i Juliena Maury’ego. Sympatycy horroru kojarzą twórców chociażby za sprawą Najścia z 2007. Uwidocznili w nim swój styl, który polega, mówiąc najogólniej, na eskalacji brutalnej przemocy oraz niezwykłej sugestywności w tym wymiarze. I z pewnością tą umiejętnością wkupili się w łaski duetu producentek: Lati Grobman i Christy Campbell – które obecnie trzymają prawa do serii o Teksańskiej masakrze.

Jak zasugerowałem na wstępie, Leatherface ma skupić się na ukazaniu młodzieńczych lat przyszłego oprawcy. W tym celu fabuła cofnie się do momentu, gdy bohater ucieka ze szpitala psychiatrycznego wraz z kilkoma innymi pacjentami, uprowadzając młodą pielęgniarkę. W ślad za nimi wyruszy żądny zemsty teksański strażnik (Stephen Dorff). Jak można się domyślić, wydarzenia, które będą miały w filmie miejsce, odcisną na tyle wyraźne piętno na psychice bohatera, że w przyszłości założy on maskę ze skóry i rozpocznie swój pochód śmierci z piłą mechaniczną.

Jest coś niepokojącego w trendzie występującym nie tylko w horrorze, ale w kinie w ogóle, wedle którego twórcy w kolejnych prequelach starają się zaglądać, co kryje się pod maską słynnego mordercy lub czarnego charakteru (Hannibal. Po drugiej stronie maski, Halloween – oba z 2007) tłumacząc jednocześnie, że zło, które go określa, ma swoją przyczynę. Odziera to bowiem te słynne postaci z resztek tajemnicy, a tym samym także z grozy, jaka towarzyszyła każdemu ich pojawieniu się na ekranie. Trend napędzany jest jednak ciekawością widza, z którą, jak wiadomo, walczyć się nie da.

Miejmy nadzieje, że francuscy twórcy dołożą do filmu coś osobliwego, nie chcąc jedynie odcinać kuponów od popularności słynnej horrorowej marki. Pierwsze zdjęcia z Leatherface sugerują wyjątkowo krwiste widowisko, co może cieszyć fanów gatunku. Premiera filmu już 21 września tego roku – wówczas dostępny będzie tylko na platformie DirecTV oraz w kilku wybranych kinach. Miesiąc później film będzie już dostępny w szerokiej dystrybucji VOD.

Ostatnio dodane