RAKKA. Zobacz nowy film Neilla Blomkampa

Autor: Damian Halik
opublikowano

Pod koniec maja w sieci pojawił się zwiastun tajemniczego przedsięwzięcia o nazwie Volume 1, sygnowanego nazwiskiem Neilla Blomkampa – za wszystkim stało nie mniej zagadkowe Oats Studios. Po tygodniu ujawniono kolejny, dynamiczniejszy teaser, a wczoraj oficjalnie zademonstrowano nam krótkometrażowy film RAKKA, będący pierwszą z czterech części projektu Volume 1. Witajcie w opanowanym przez kosmitów Teksasie A.D. 2020.

Jak już wiadomo, Neill Blomkamp promuje Oats Studios, bo… sam je założył. Wiele wskazuje na to, że jeden z najbardziej obiecujących reżyserów science fiction miał dość chodzenia na hollywoodzkiej smyczy i postanowił wrócić do korzeni – wziął sprawy w swoje ręce i zebrał ekipę specjalistów lubujących się w podobnej tematyce. Południowoafrykański twórca wybrał ryzykowny sposób na promocję swojego nowego projektu – dwa krótkie zwiastuny publikowane tydzień po tygodniu i nagle – BUM! – mamy i film! Nie jest to może produkcja wybitna, ale najprawdopodobniej wynika to z faktu, że jest zaledwie wprowadzeniem do znacznie szerzej zakrojonej historii. Rakka to pierwsza z czterech części projektu Volume 1, a że będzie się działo, mówią nam już same zwiastuny.

Gdybym w jednym zdaniu miał zakomunikować Blomkampowi, co sądzę o jego najnowszym pomyśle, zapewne posłużyłbym się słowami Calvina Candiego z Django: „You had my curiosity, but now you have my attention”. Wrzucenie efektów swojej kilkuletniej pracy do sieci jest posunięciem dość odważnym, ale spec od science fiction najwyraźniej widzi w potędze internetu przyszłość produkcji filmowej. Poza YouTubem, gdzie zwiastun numer jeden obejrzało niemal 1,1 miliona osób (dwójka wypadła cztery razy słabiej), zajawki i filmy spod szyldu Oats Studios trafiają także na Steam. Gejmerski potentat chciał najwyraźniej uczestniczyć w tym przedsięwzięciu – być może w branży filmowej Valve widzi kolejną gałąź przemysłu rozrywkowego, którą chciałoby zawojować. Utrudnia nam to jednak ocenę, do jak wielu osób rzeczywiście krótkometrażówki Blomkampa dotrą. Według danych z YouTube’a Rakka została przez pierwsze 24 godziny wyświetlona niemal 600 000 razy.

Jak już wspomniałem we wstępie, Rakka nie jest niczym nadzwyczajnym. Ot, Neill Blomkamp w akcji, bo przecież ta 20-minutowa krótkometrażówka aż kipi stylem południowoafrykańskiego reżysera. Już w tym swoistym prologu widać jednak zalążki znacznie szerzej zakrojonej akcji, której elementy przewijają się w obu trailerach. Volume 1 zapowiada się na… Dystrykt 9 z odwróconymi rolami konfrontujących się ras. To nie człowiek dominuje, a obcy. To nie człowiek eksperymentuje na przybyszach z kosmosu, a właśnie oni urządzają sobie na Ziemi farmę, grzebiąc w schwytanych ludziach i – prawdopodobnie – także modyfikując nasz gatunek.

Jednocześnie nieco zawiedzione mogą być osoby, które w nowym projekcie upatrywały większej liczby nawiązań do ostatecznie pogrzebanego przez Ridleya Scotta Obcego 5. Wszak już w pierwszym zwiastunie widzieliśmy żołnierza podobnego do kaprala Hicksa oraz dziewczynkę do złudzenia przypominającą Newt z Obcego: Decydującego starcia. Była także Sigourney Weaver, a na początku filmu Rakka widać nawet zastygłych w jakiejś substancji ludzi, jakby na kształt inkubatorów w siedlisku ksenomorfów, ale wszystko to odłóżmy na bok. Blomkamp nie chciał bowiem ucierać nosa samemu Scottowi, a raczej największym graczom branży filmowej. Oats Studios na swojej stronie pisze „robimy eksperymentalne filmy krótkometrażowe”, dodając, że nie zamierzają na tym poprzestać. Volume 1 ma natomiast pokazać, jak duże będzie zainteresowanie tego typu produkcjami. O dalekosiężnych planach reżyser z Johannesburga mówi tak:

Celem jest sprawdzenie, czy publiczność kupi ten pomysł. Jeśli odzew na Volume 1 będzie pozytywny, zapytamy, czy widzowie chcą zobaczyć Volume 2 bądź Volume 3, ale przede wszystkim, czy zechcą za ich zobaczenie zapłacić.

Może się więc okazać, że Steam za sprawą współpracy z południowoafrykańskim autorem wejdzie w paradę innym serwisom streamingowym. Reżyser nie wyklucza też, że stworzone w tym projekcie krótkie formy mogą rozwinąć się w filmy pełnometrażowe. Nie byłoby to zresztą nic dziwnego, biorąc pod uwagę, że inne jego wysokobudżetowe produkcje – jak wspomniany Dystrykt 9 czy będący finansową klapą Chappie – także zaczynały jako krótki metraż (Alive in Joburg oraz Tetra Vaal). Jednocześnie Blomkamp nie ogranicza się do pracy na rzecz Oats Studios i powoli zaczyna ujawniać szczegóły dotyczące kolejnego dużego projektu, którego akcja rozgrywać ma się w świecie znanym z Dystryktu 9. Tymczasem czekam na kolejne elementy układanki zwanej Volume 1.

korekta: Kornelia Farynowska

Ostatnio dodane