PIRACI Z KARAIBÓW: ZEMSTA SALAZARA – zobaczcie najnowszy zwiastun! (AKTUALIZACJA 2.03.2017)

Autor: Dawid Myśliwiec
opublikowano

Długo przyszło nam czekać na piątą odsłonę szalenie popularnej serii Piraci z Karaibów. Sześć lat potrzebowali Jack Sparrow i spółka, by zebrać siły i powrócić na wielki ekran. Tak naprawdę zostało nam jeszcze kilka miesięcy do majowej premiery Piraci z Karaibów: Martwi głosu nie mają, ale właśnie pojawiły się nowe materiały promocyjne filmu wstępny plakat i pierwszy zwiastun.

Trailer niestety wypada nieco rozczarowująco to zaledwie niespełna dwuminutowa sekwencja, w której widzimy kolejnego z odwiecznych wrogów Jacka Sparrowa, kapitana Salazara (w tej roli Javier Bardem), dokonującego wraz ze swoją załogą prawdziwej jatki na nienazwanym statku. Czarny charakter w pewnym momencie zbliża się do młodego marynarza (Brenton Thwaites), przekazując mu wiadomość wiadomo, nie najlepszą dla kapitana Czarnej Perły. I to w zasadzie tyle. Ciekawość, owszem, wzbudzona, ale zwiastun ogląda się po prostu jak fragment jednej z poprzednich części. Martwi głosu nie mają raczej nie wniesie do popularnej serii niczego nowego, choć postać grana przez Thwaitesa wprowadza do pirackiej sagi nowe pokolenie bohaterów.

dead-men-tell-no-tales

Plakat-teaser może się podobać znana z poprzednich plakatowych zapowiedzi czaszka stała się bardziej „metalowa”, a pojawiające się na niej złote wzory mogą sugerować, że Sparrow i spółka po raz kolejny będą mierzyć się z czymś niebezpiecznie mistycznym. W Martwi głosu nie mają zobaczymy większość znajomych postaci: Johnny’ego Deppa w roli Jacka Sparrowa, Orlando Blooma jako Willa Turnera czy Geoffreya Rusha wcielającego się we wroga/przyjaciela kapitana Barbossę. Pojawią się także nowi bohaterowie, jak wspomniani Salazar i Henry, grany przez Thwaitesa syn Turnera, próbujący odszukać ojca sprawującego władzę nad Latającym Holendrem jako Davy Jones. Piątą odsłonę serii wyreżyseruje natomiast norweski duet Joachim Roenning-Espen Sandberg, odpowiedzialny za zbliżoną tematycznie, choć kiepską Wyprawę Kon-Tiki, nominowaną kilka lat temu do Oscara.

Piraci z Karaibów to jedna z najbardziej kasowych sag filmowych naszych czasów i nie ma powodów, dla których kolejna jej część miałaby nie poradzić sobie w box office. Jednak już Na nieznanych wodach było filmem słabszym niż trzy poprzednie, dlatego istnieje obawa, że spadek jakości może postępować. Być może jednak zmiana reżyser i części obsady jest tym powiewem świeżości, którego potrzebują Piraci po tak długiej nieobecności.

korekta: Kornelia Farynowska


AKTUALIZACJA 2.03.2017

Jako że premiera piątej części serii o karaibskich piratach zbliża się wielkimi krokami (to już niespełna trzy miesiące!), w sieci pojawił się najnowszy zwiastun tej superprodukcji. Wydaje się, że niczego nie będzie jej brakować – zanosi się na kolejny pościg za Jackiem Sparrowem przez morza i lądy Karaibów, a tym razem głównym nemezis irytującego kapitana będzie Salazar (Javier Bardem), który w filmie Joachima Roenninga i Espena Sandberga wygląda zaiste obrzydliwie. Co jeszcze wiemy? Twórcy V odsłony Piratów okrutnie zeszpecili piękną Irankę Golshifteh Farahani, a na potrzeby scen retrospektywnych wygładzili kilka zmarszczek Johnny’ego Deppa. Dawną parę kochanków, Orlando Blooma i Keirę Knightley, w tej części zastąpią Brenton Thwaites i Kaya Scodelario, którzy w zwiastunie – mówiąc delikatnie – nie przekonują. Jednego można być pewnym – Jack Sparrow będzie Jackiem Sparrowem i może chociaż ta rola da chwilę oddechu Deppowi, którego kariera (a także życie prywatne) nie dostarczały mu ostatnio zbyt wielu powodów do radości.

W międzyczasie zmienił się oficjalny tytuł piątej części przygodowej serii, który teraz brzmi Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara (no tak, bo Martwi głosu nie mają to był kiepski tytuł…).

Ostatnio dodane