Peter Capaldi odchodzi z Doktora Who

Autor: Krzysztof Walecki
opublikowano

Potwierdzono to, czego chyba wszyscy od dłuższego czasu się spodziewali – 10. seria Doktora Who będzie ostatnią dla Petera Capaldi.

Obaj jego poprzednicy (David Tennant oraz Matt Smith) również skończyli przygodę z brytyjskim serialem po trzech sezonach, co najwyraźniej jest idealnym okresem, aby stworzyć od podstaw postać Doktora i poznać ją na wylot.

Tymi oto słowami Capaldi potwierdził swoje odejście:

To będzie dla mnie koniec. Jest mi smutno z tego powodu. Uwielbiam Doktora Who. Serial jest fantastyczny i ogromną przyjemnością było przy nim pracować wraz… z rodziną. Nie umiałbym wystarczająco nachwalić ludzi, z którymi go tworzyłem.

Tytułowy bohater jest Władcą Czasu, przemierzającym czas i przestrzeń w swoim wehikule (TARDIS), który z zewnątrz wygląda jak… budka telefoniczna. Dzięki zdolności regeneracji Doktor może odradzać się w nowym ciele, co jest na rękę twórcom serialu – jeśli jakiś aktor uzna, że czas odejść, łatwo zastąpić go świeżą twarzą. Jednocześnie nowy sezon będzie ostatnim dla wieloletniego showrunnera serialu, Stevena Moffata, którego na tym stanowisku zastąpi Chris Chibnall, twórca Broadchurch.

Co można powiedzieć o Capaldim w roli słynnego bohatera? Zaskakująco dobrze odnalazł się po wersji Smitha, którego fani uwielbiali za nadekspresję, dziecięcy wręcz entuzjazm, podszyty jednak typowym dla bohatera smutkiem. Doktor Capaldiego zaczynał jako dużo mroczniejsza postać, bardziej doświadczona i gorzka, ale z biegiem czasu coraz mocniej odczuwająca radość z bycia sobą. Czy w 10. sezonie uda się ukazać Doktora z jeszcze innej strony, czy ten pozytywny rys zostanie z nami do końca ery Capaldiego? Przekonamy się już tej wiosny – premiera najnowszego sezonu rozpoczyna się 15 kwietnia.

Odpowiedź na pytanie, kto da twarz trzynastemu już Doktorowi, z pewnością poznamy w ciągu następnych paru miesięcy.

Ostatnio dodane