Martin Scorsese nie nakręci filmu o Sinatrze

Autor: Karolina Chymkowska
opublikowano

Reżyser pokroju Martina Scorsese i biograficzny film o osobowości muzycznej tej klasy, co Frank Sinatra, i to prawdopodobnie w interpretacji Leonarda DiCaprio – projekt, o którym słyszeliśmy już od jakiegoś czasu, zapowiadał się znakomicie, nawet w fazie mglistych planów. Niestety, poza rzeczone mgliste plany nie wyjdzie. Jak Scorsese zdradził w wypowiedzi dla „Toronto Sun”, rodzina Sinatry postawiła stanowcze veto.

Pierwsze zapowiedzi względem powstania biografii Sinatry Scorsese przemycał już w 2009 roku. Po drodze pojawiały się kolejne zmiany, scenarzystę Billy’ego Raya (Igrzyska śmierci) zastąpił Phil Alden Robinson (Pole marzeń), który stworzył pierwszy szkic, ostatecznie jednak nawet ta wczesna, hasłowa wersja nie spotkała się z aprobatą pozostających przy życiu członków klanu Sinatrów. Scorsese nie zagłębia się zbytnio w szczegóły, zdradza jedynie, że bliscy legendarnego piosenkarza nie chcą, by został ukazany w złym świetle.

Reżyser zaś rozumie to podejście, ale na wybielanie i przemilczenia zgodzić się nie chce. Na tym etapie porozumienie nie jest raczej możliwe, ponieważ, jak wszystkim wiadomo, Sinatra był intrygującą osobowością o wielu obliczach: z jednej strony charyzmatycznym artystą o pięknym głosie i niekwestionowanych talentach aktorskich, z drugiej – niepoprawnym kobieciarzem z mafijnymi powiązaniami, cierpiącym na depresję, ze skłonnością do autodestrukcji. Rodzina wolałaby widzieć tylko pierwszą stronę medalu, a to wyklucza raczej uczciwy i wartościowy film biograficzny. O kompromisie nie ma zatem mowy.

Jeśli coś w podejściu rodziny się zmieni, Martin Scorsese, jak sam deklaruje, wróci do projektu z radosnym sercem.

Ostatnio dodane