Kolejny film o Robin Hoodzie… to jest, Marion. Czy zagra ją Vikander?

Autor: Berenika Kochan
opublikowano

Pisaliśmy niedawno o filmowej, rewizjonistycznej wersji Robin Hooda w reżyserii Ottona Bathursta – kontrowersje budzi fakt, że w rolę małego Johna ma się wcielić Jamie Foxx. Czas na kolejną. W Hollywood trwa burza mózgów nad projektem, ukazującym losy kobiety bohatera w rajtuzach. Film będzie nosił tytuł Marian, po naszemu pewnie Marion.

W miniony weekend scenariusz Pete’a Barry’ego (to jego debiutancki, jeśli chodzi o pełny metraż) trafił do największych producentów i kilku gwiazd Hollywood. Kto zagra ukochaną Robin Hooda? Spekuluje się na temat trzech nazwisk:

Brie Larson – z ubiegłorocznym Oscarem dla najlepszej aktorki za rolę w Pokoju, Brie Larson przyciągnęłaby przed ekrany tłumy. Czy mogłaby pogodzić rolę Marion z produkcją Avengers: Infinity War (2018) i oczekiwanego Captain Marvel (2019)?

Daisy Ridley – znana jako Rey z Gwiezdnych Wojen: Przebudzenia mocy, obecnie pracuje nad Morderstwem w Orient Expressie, a wkrótce zagra rolę Virginii Hall, amerykańskiego szpiega wojennego, w Women of No Importance.

Alicia Vikander – ją w roli Marion zobaczyłabym najchętniej. Potrafi być łagodna i silna jednocześnie, a dzięki roli w najnowszej wersji Tomb Raider zyska doświadczenie superbohaterki. Jej szwedzkie nazwisko jest obecnie w Hollywood jednym z najbardziej rozchwytywanych.

Marion – hit czy kit? Wydawałoby się, że legenda o Robin Hoodzie została już wyeksploatowana na wszystkie sposoby. Producenci wiedzą, że chcąc wycisnąć z niej do ostatniej kropli, muszą napisać ją jakby od nowa. (Czy doczekamy się filmu z rolą główną Małego Johna? Jeśli tylko Jamie Foxx się sprawdzi…). Ponadto, film o kobiecie, która była świadkiem zabójstwa ukochanego i chce kontynuować jego rozbójniczo-charytatywne dziedzictwo, świetnie wpisuje się w trend ekranizacji o superbohaterkach – dlatego Hollywood chce kuć żelazo, póki gorące, i wypuścić go najszybciej. Ktoś chyba wziął sobie do serca, że głównych ról kobiecych w najlepiej zarabiających produkcjach jest wciąż za mało. A bojownicy równości widzą tu jeszcze szansę na angaż dla reżysera-kobiety.

Znawcy tematu mówią, że choć żadna wytwórnia nie podpisała jeszcze finalnej umowy, film powstanie na pewno. Scenariusz jest w rękach Davida Boxerbauma, agenta znanego z efektywnej sprzedaży wszystkich filmowych produktów.

Kogo widzielibyście w roli głównej?

 

Ostatnio dodane