Czy CHRISTOPHER NOLAN wyreżyseruje JAMESA BONDA?

Autor: Filip Pęziński
opublikowano

Nazwisko Christophera Nolana regularnie wraca w powiązaniu z serią o agencie 007 – czy to w sferze plotek, czy marzeń fanów. Zbiorowa wyobraźnia rozpaliła się na nowo w maju tego roku, kiedy w sieci pojawiła się niepotwierdzona informacja o zaangażowaniu Syncopy Films, wytwórni należącej do reżysera i jego żony, w produkcję dwudziestego piątego Bonda. W wywiadzie dla Playboya sytuację skomentował sam zainteresowany.

Nolan nigdy nie krył swojej fascynacji przygodami Jamesa Bonda, szczególnie klasycznymi odsłonami, na których się wychował (czym pochwalić się może zapewne każdy Brytyjczyk w podobnym do niego wieku). W jego twórczości można zauważyć wyraźne nawiązania do serii i jej stylistyki – szczególnie w trylogii Mrocznego Rycerza (przykładowo system Sky Hook wykorzystany w Operacji Piorun Mrocznym Rycerzu) i przesiąkniętej klimatem Bondów Incepcją.

Playboyowi uznany reżyser powiedział:

Film o Bondzie, jasne. Rozmawiam z producentami Barbarą Broccoli i Michaelem G. WIlsonem od lat. Głęboko kocham tę postać i zawsze jestem podekscytowany, żeby zobaczyć, co z nią zrobili. Może któregoś dnia się to uda. Ale muszę być potrzebny, jeśli wiecie, co mam na myśli. Jeśli seria będzie potrzebowała odnowienia, będę nią zainteresowany. Póki co świetnie sobie radzą.

Co to oznacza? Niewiele. Nolan nie mówi serii nie, ale chciałby zrobić coś na wzór swojego Batman – Początek czy Campbellowskich GoldenEye i Casino Royale. A wy chcielibyście zobaczyć Bonda w wykonaniu twórcy Prestiżu? Ja chyba za bardzo obawiałbym się nadętej atmosfery i porzucania podstawowej logiki na rzecz realizacji autorskich pomysłów. Z drugiej strony historia już zatoczyła koło i  Sam Mendes, pracując przy Skyfall, wyraźnie podkreślał inspirację kinem Christophera Nolana…

Ostatnio dodane