Wiemy, kto przejmie reżyserię nowego Batmana! (AKTUALIZACJA 11.02.2017)

Autor: Jakub Piwoński
opublikowano

Najwyraźniej planowany na wiosnę tego roku start zdjęć do nowego Batmana musi zostać przesunięty. Projekt ma drobne problemy. Jakiś czas temu dało się słyszeć pogłoski o tym, że scenariusz wciąż nie jest gotowy. Po części potwierdzał to także aktor, reżyser i scenarzysta filmu w jednej osobie, czyli Ben Affleck. Teraz z kolei dowiadujemy się, że Affleck musiał zejść ze stołka reżyserskiego widowiska z uniwersum DC. Jakie są powody tej decyzji i kto go w takim razie zastąpi?

Przede wszystkim należy podkreślić, że choć Ben Affleck nie będzie już reżyserem Batmana, wciąż pozostaje główną gwiazdą widowiska, a co za tym idzie, osobą mającą wiele do powiedzenia w ustalaniu ostatecznego kształtu filmu. Jak tłumaczy to sam aktor w oficjalnym oświadczeniu, to właśnie chęć dobrego wczucia się w kreowaną postać stoi za decyzją o odpuszczeniu reżyserii filmu. Affleck doszedł po prostu do wniosku, że prowadzenie dwóch tak odpowiedzialnych funkcji przez jedną osobę może obrazowi wyraźnie zaszkodzić. Ciekawe tylko, że dotychczas jednoczesne reżyserowanie i granie w filmach w ogóle mu nie przeszkadzało…

[quote]Są bohaterowie, którzy zajmują specjalne miejsce w sercach milionów fanów.Wcielanie się w tę postać wymaga skupienia, pasji i pełnego poświęcenia. Stało się jasne, że nie mogę wykonywać jednocześnie obu zajęć na odpowiednio wysokim poziomie. Razem ze studiem postanowiliśmy więc poszukać reżysera, który będzie współpracował ze mną przy tym potężnym filmie. Wciąż jestem w niego zaangażowany, wciąż go robimy. Aktualnie jednak poszukujemy reżysera. Jestem niesamowicie oddany temu projektowi i z niecierpliwością oczekuję momentu, gdy będę mógł pokazać go fanom na całym świecie.[/quote]

W odpowiedzi studio Warner Bros. decyzję aktora przyjęło do wiadomości i wyraziło swoje zrozumienie. Z miejsca ruszyły poszukiwania nowego nazwiska, mogącego przejąć pieczę nad projektem. Nieoficjalne informacje wskazują, że największe szansę może mieć Matt Reeves, odpowiedzialny za dwie ostatnie części rebootu Planety małp, oraz Matt Ross – reżyser Captain Fantastic (dramatu z 2016 z Viggo Mortensenem w roli głównej). Jeśli chodzi o obsadę, to ta oczywiście nie ulega zmianie – w filmie, obok Afflecka, zobaczymy Joego Manganiello (Deathstroke), Jeremy’rgo Ironsa (Alfred) oraz J.K. Simmonsa (komisarz Gordon).

Pikanterii informacji dodają wiarygodnie brzmiące pogłoski, pochodzące z bliskiego otoczenia Afflecka, które wskazują na zgoła inną przyczynę zmian na reżyserskim stołku Batmana. Otóż ponoć Ben Affleck tak bardzo rozczarował się słabym przyjęciem (dosłownie – klapy) Nocnego życia, czyli najnowszego filmu, który wyszedł w całości spod jego ręki, że postanowił udać się na reżyserski urlop. Niewykluczone, że to studio, widząc wyniki finansowe Nocnego życia, wywarło presję na Afflecku, by ten, w sposób dyplomatyczny, podał się do dymisji. Bez względu na to, gdzie leży prawda, najistotniejsze jest, jak te zmiany wpłyną na kształt nowego Batmana. Nowy reżyser może okazać się dla projektu wybawieniem – o ile nie będzie to Zack Snyder. Batman potrzebuje bowiem nowej energii.

_____________________________________________

To już pewne. Zgodnie z oczekiwaniami, pałeczkę po Ben Afflecku w kwestii reżyserii nowego Batmana przejmie Matt Reeves, który jeszcze w tym roku da nam Wojnę o Planetę małp. Czy jest to dobry wybór? Zdecydowanie tak, biorąc pod uwagę jakość dotychczasowych dzieł reżysera. Przypomnijmy, że prócz prowadzenia odświeżonej serii Planety małp (nakręcił dwie ostatnie części), Matt Reeves odpowiedzialny jest także za Projekt: Monster oraz za remake Pozwól mi wejść. Jak wiadomo, to dobre strzały, a reżyser ma rękę do fantastycznych historii, więc na przejęcie przez niego Batmana można patrzeć optymistycznie. Niech tylko uporządkują w końcu ten scenariusz!

Ostatnio dodane