Alpha Male Madness 2017. Plebiscyt na serialowego samca alfa

Autor: Berenika Kochan
opublikowano

Słyszeliście o Alpha Male Madness? To coroczny plebiscyt organizowany przez amerykański kanał E! Entertainment. Jego celem jest wyłonienie największego serialowego samca alfa roku. W praktyce: fanki głosują na tego, który sprawia, że miękną im kolana.

Zasady konkursu są angażujące. Najpierw swoich kandydatów nominują fani. Do portalu E! Online przesyłają dowolną liczbę propozycji, następnie redakcja wyłania spośród nich 64 pretendentów do tytułu. Każdy etap to eliminacja połowy z nich: do 32, 16, 8, wreszcie do finałowej czwórki. Zasady są proste: każdy może głosować tyle razy, ile ma ochotę, na różnych kandydatów. W latach 2015 i 2016 tryumfował Sam Heughan – Jamie Fraser z Outlandera.

W 2017 w finałowej czwórce znaleźli się:

Misha Collins z Nie z tego świata (oryg. tytuł Supernatural). Amerykanin jako anioł Castiel pojawił się w 105 odcinkach emitowanego od 2008 roku serialu. „Anioł” to w tym wypadku pojęcie względne. Do walki z wszelkiego rodzaju demonami i potworami Castiel nie waha się używać siły fizycznej (?), nie grzeszy również łagodnością. Męskości mu nie odmówisz, to prawdziwy anioł alfa.

Sam Heughan z Outlandera. Cóż za zaskoczenie! Jeszcze większe będzie, gdy i w tym roku znajdzie się na szczycie listy (a na to się zapowiada). Jako Szkot Jamie Fraser, Heughan kruszy nie tylko kopie, ale i serca zgromadzonych przed monitorem fanek walecznością i XVIII-wiecznym romantyzmem. Heughan przyznaje, że sceną, która w najlepszy sposób zaświadczyła o wielkiej męskości Frasera była ta, w której przyznał się przed ukochaną Claire do swojej, hm, niewinności. Kto by pomyślał, że samcem alfa zostanie mężczyzna w spódnicy. W kilcie.

Noel Fisher z Shameless: Niepokorni. W trakcie siedmiu sezonów Shameless jego Mickey Milkovich przeszedł niesamowitą transformację. Z gruboskórnego chama, dzielnicowego gangstera i dilera w człowieka, owszem, wciąż w konflikcie z prawem, za to odważnego w wyrażaniu uczuć, otwarcie kochającego swojego partnera (Cameron Monaghan, Ian Gallagher z Shameless, również stawał w tym roku do konkursu na samca alfa). Mickey Milkovich to absolutny synonim nieokrzesanej, naturalnej męskości. Tak, mogę brzmieć stronniczo.

Bob Morley z The 100. Jako Bellamy Blake w dramacie sci-fi The 100 przewodzi grupie tytułowych postaci, które w 97 lat po katastrofie nuklearnej powracają na Ziemię, by odbudować cywilizację. Honorowy, lecz tajemniczy. Odważny, stawiający swoją załogę i wykonywaną misję na pierwszym miejscu, a to tylko dodaje mu uroku. Nie dość, że gra, to jeszcze śpiewa – wystąpił w muzycznym reality show It Takes Two.

Poza finałową czwórką znaleźli się m.in. tacy kandydaci, jak Stephen Amell, czyli Oliver Queen z Arrow, Matthew Daddario i Harry Shum Jr. z Shadowhunters, Richard Rankin – również z Outlandera, Colin O’Donoghue z Dawno, dawno temu, Zach McGowan z Piratów i Paul Wesley z Pamiętników wampirów.

Na serialowego samca alfa można jeszcze głosować do 26.04.2017 17:00 czasu pacyficznego (do 2:00 27.04. w Polsce). Proponuję, by w tym roku przetasować nieco główne rozdanie.

 

Ostatnio dodane