MINDHUNTER nowym serialem Netflixa. Kolejny pokaz geniuszu Davida Finchera?

Autor: Damian Halik
opublikowano

Są takie słowa-klucze, których zestawienie pobudza wyobraźnię widzów. Weźmy na przykład wyrazy „nowy” oraz „serial” i dołączmy do tego nazwę największego filmowego dystrybutora w internecie. Dorzućmy jeszcze „thriller” oraz „Fincher” i już wiadomo, że czeka nas piękna jesień.

Netflixowe seriale można podzielić na dwa typy: te, które mają być dobre oraz te, które muszą być dobre. Różnica między nimi polega najczęściej na liczbie zainwestowanych środków, co przekłada się oczywiście na powiązane z projektem osoby. A skoro padło już nazwisko Fincher, nie muszę chyba mówić, w którą kategorię celuje zapowiedziany wczoraj Mindhunter

Za pierwszym podejściem tylko słuchałem teasera, otwartego gdzieś w tle, na jednej z zakładek przeglądarki. I jakoś mnie nie powalił. Ot, dość typowy motyw dobrego i złego gliny. Po chwili odpaliłem go jeszcze raz i musiałem zmienić nastawienie!

Po pierwsze, krwawe plamy – tu akurat układających się jak plansze z testu Rorschacha – skojarzyły mi się nieco z czołówką Hannibala. Po drugie, wspomniany spór na linii dobry-zły glina, wynika tu nie ze standardowych potyczek młodziaka z doświadczonym, nieco cynicznym już detektywem, a z konfrontacją z zastaną rzeczywistością człowieka, który chce zrewolucjonizować pewną dziedzinę. No i wreszcie po trzecie – poczytałem nieco o tym, kto odpowiada za produkcję.

Akcja serialu Mindhunter ma się rozgrywać w roku 1979, opowiadając historię dwóch agentów FBI, którzy byli prekursorami profilowania kryminalnego. Tutaj mógłbym się na chwilę zatrzymać i pomyśleć: „po co to oglądać, skoro wiem już o tym wszystko z Discovery?”, ale ważny jest tu materiał źródłowy. Mindhunter ma bazować na wydanej w 1995 roku książce „Mindhunter: Inside the FBI’s Elite Serial Crime Unit” autorstwa Johna E. Douglasa (oraz Marka Olshakera). Kojarzycie? Na pewno, ale raczej pod nazwiskiem Will Graham (Czerwony smok, Hannibal) bądź Jason Gideon (Zabójcze umysły). Obie te postaci zostały wykreowane właśnie na podobieństwo Douglasa, który na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych zrewolucjonizował kryminalistykę.

Jak mamy ubiec szaleńca, skoro nie znamy jego sposobu myślenia?

Mnie to przekonuje, tym bardziej, gdy przejdziemy do smaczków! W rolach głównych wystąpią Jonathan Groff (Glee, Snajper), Holt McCallany (Alpha Dog, Sully, Jack Reacher: Nigdy nie wracaj) oraz Anna Torv (Fringe: Na granicy światów). Produkcją zajmą się Charlize Theron oraz wspomniany już David Fincher!

Pierwszy sezon serialu ma liczyć standardowe dziesięć odcinków, a jeśli wierzyć doniesieniom zza oceanu, Fincher ma wyreżyserować trzy z nich. Mindhunter zadebiutuje w październiku, jednak już teraz można mieć przeczucia, że będzie naprawdę dobry.

Ostatnio dodane