Autor: Rafał Oświeciński
opublikowano

NAJLEPSZE FILMY LAT 60. – miejsca 30-21

MIEJSCA 100 – 76 | 75 – 51 | 50 – 31 | 30- 21 | 20 – 11 | 10 – 1 | SUPLEMENT

30. Kto się boi Virginii Woolf / Who’s Afraid of Virginia Woolf?

(USA – Mike Nichols) 1966

Dwugodzinna kłótnia gigantów, w której za ciosy służą genialnie rozpisane docinki, riposty, wyrzuty i głęboko chowane urazy. Wyniszczający emocjonalnie obraz rozpadu związku. To, co wyczyniają tu Burton i Taylor. plasuje się w czołówce najlepszego aktorstwa jakie widziałem. [Paweł Klimczak]

Prosta historia rozterek małżeństwa. Niby prosta, a jednak. Naładowana niesamowitymi emocjami, świetnie wykreowana przez Burtona i Taylor. Atmosfera jest tak gęsta, że można ją kroić i ciąć.[Jakub Jarosz]

Pyszna, oparta na błyskotliwym scenariuszu analiza relacji damsko-męskiej w małżeństwie. Pod wpływem alkoholu zrywają się sztucznie stawiane tamy i do głosu dochodzą narastające latami pretensje, agresja i żal. On widzi w niej destrukcyjną siłę, która zawsze i na każdym kroku go upokarzała. Ona czuje się niespełniona i odrzucona jako kobieta. Między nimi jest samotność, tragedia i pustka, na którą zdają się być skazani, ponieważ po wybuchu żalu nastanie cisza, w której będą trwali, nadal nie będąc w stanie normalnie się komunikować. [Karolina Chymkowska]

RECENZJA


29. Straż przyboczna / Yōjinbō (JAP – Akira Kurosawa) 1961

Stanowiący źródło inspiracji (bądź plagiatu) dla niezliczonych filmów, powieści i komiksów samurajski western o samotnym sprawiedliwym robiącym porządek z dwoma rywalizującymi gangami. Powstała wersja na Dzikim Zachodzie, gangsterska, wampiryczna… Pierwowzór pozostaje niedościgniony.[Jacek Stopa]

Film, który dowodzi, że najlepsze westerny tworzyli Japończycy. Moim zdaniem szczytowe osiągnięcie duetu Kurosawa-Mifune.[Adam Macisz]

Dzieło Kurosawy z niesamowitym klimatem feudalnej Japonii oraz świetnym Toshirô Mifune jako Sanjuro. Na tym szkielecie wzorowało się wielu twórców.[Maciej Kaliszewski]


28. Słodkie życie / La Dolce Vita (Federico Fellini) 1960

„Rzym jest jak dżungla, można się łatwo ukryć”. Przygnębia sztucznością. Na wierzchu blichtr, żywioł, kobiety, a pod spodem zepsucie, gorycz, niespełnienie. Im dłużej film trwał, tym bliżej, mam wrażenie, do rozbuchanej wyobraźni Felliniego. I zakończenie, jedno z najbardziej zagadkowych w historii filmu. Marcello Mastroianni? Wielki. Bohater początkowo charakterny, a kończy błazenadą. Od cynizmu aż po śmieszność, desperację.[Krzysztof Korek]

Marcello Mastroianni u mistrza Pepe. Obraz dekadencji i pustego życia elity Wiecznego Miasta zawierający ponadczasowe sceny, jak słynna kąpiel w fontannie Di Trevi. Klasyk.[Justyna Wilczek]

Bez tego tytułu nie da się wyobrazić sobie historii kina. Podróż życia. [Adam Marcisz]


27. Wstręt / Repulsion (FRA – Roman Polański) 1965

Nikt wcześniej i w zasadzie również nikt później nie przedstawił w tak brutalny i przejmujący sposób rozpadu umysłu pogrążającego się w chorobie, izolacji i przerażeniu. [Karolina Chymkowska]

Doskonały thriller spod igły Romana Polańskiego. Jeden z nielicznych seansów, w trakcie których czułem się naprawdę niekomfortowo.[Marek Wróblewski]

 

 

 


26. Garsoniera / The Apartment (USA – Billy Wilder) 1960

To chyba pierwszy czarno-biały film, który obejrzałem z bezwarunkową przyjemnością, bez żadnych „ale”. Bez przymykania oka na archaizmy, bez wmawiania sobie, że oglądanie dawnego kina musi przecież trochę męczyć i z tego powodu zawiera w sobie coś ze snobizmu. Tak wtedy myślałem. „Garsoniera” pokazała mi, że film sprzed pięćdziesięciu lat może zachwycać tak bardzo, że zwracanie uwagi na wiek dzieła wydaje się śmieszne. Sympatyczni bohaterowie, niegłupia historia i mnóstwo uroku. Jedna z najlepszych komedii romantycznych w historii i film, który rozkochał mnie w starszych produkcjach i sprawił, że mogłem wziąć udział w tym rankingu.[Paweł Klimczak]

Oszałamiający. Cudowny. Demaskatorski i prowokujący do myślenia. Z każdym kolejnym seansem widać coraz więcej. Jeden z moich ukochanych amerykańskich filmów. Mistrzostwo reżyserii. Jack Lemmon stworzył jedną z kreacji wszech czasów. [Krzysztof Korek]

Świetny film. Stare komedie romantyczne, bo chyba tak można zakwalifikować „Garsonierę” miały klasę, której dziś często brakuje filmom tego typu. Można opowiedzieć historię zabawnie i bez zniżania się do wulgarnych porównań i żartów. [Mateusz Wilk]

Billy Wilder potrafi wydobyć z Jacka Lemmona wszystko co najlepsze. Wspólne filmy tych panów to cremé de la cremé komedii. Słodko-gorzka „Garsoniera” pod płaszczykiem bezpretensjonalnej komedii przemyca wiele spostrzeżeń dotyczących związków międzyludzkich. [Justyna Wilczek]

Jack Lemmon, Shirley MacLaine, Billy Wilder oraz „Shut up and deal”. Czego chcieć więcej? Rewelacyjna, błyskotliwa, mądra komedia z wielką klasą i przesłaniem.[Karolina Chymkowska]


25. Szalony Piotruś / Pierrot le Fou (FRA – Jean Luc Godard) 1965

Moim zdaniem najlepszy film Jean-Luca Godarda, nie będący ani nowofalowym manifestem, ani hermetycznym eksperymentem filmowym dla cuchnących tytoniem snobów. Urocza farsa, którą ogląda się z uśmiechem na ustach. Kilka lat po seansie ciągle jestem pod wrażeniem śródziemnomorskiego słońca i Anny Kariny.[Marek Wróblewski]

Najdoskonalsze dzieło Godarda z wybitnymi rolami Jeana-Paula Belmondo i Anny Kariny. Niesamowicie zrealizowana formalnie podróż po Francji. Bonnie i Clyde po europejsku, czyli dużo odważniej i głębiej. [Mateusz Jasiński]

„Człowiek powinien być jednością, mnie się wydaje, że jestem podzielony.”-Piotruś. Szaleństwo życia. Ten film kipi od emocji. Arogancko dowcipna zabawa, gdzie wszystko wydaje się przypadkowe. Doskonale awangardowy w ujęciu z genialną końcówką. Godard moją bratnią duszą. Jego hołd dla kina jako sztuki i mentalny kontynuator „Słodkiego życia” Felliniego. Już wiem, czym się inspirowali Jarmusch, Tarantino i Dolan. Anna Karina najpiękniejszą aktorką, jaka była w kinie. Zjawiskowa. [Krzysztof Korek]


24. Wielka ucieczka / The Great Escape (USA – John Sturges) 1963

Tematyka II wojny światowej zawsze budzi skojarzenia wielkich wybuchów, ścierania się stron czy olbrzymiej dawki patosu. Reżyser John Strugges poszedł jednak inną ścieżką i zafundował nam solidne, niepretensjonalne kino ze sporą dawką humoru. Oczywiście każda ze stron nakreślona jest grubą kreską – my jesteśmy dobrzy, wy jesteście źli. My uciekamy, a wy próbujecie nas powstrzymać. Wszystko podane z gracją, humorem i czymś na kształt filmów spod znaku heist movie, 3 godziny zleciały mi migusiem, a TAKA obsada wydatnie się do tego przyczyniła.[Maks Pełczyński]

Jeden z moich ulubionych filmów wojennych, do tego historia oparta na faktach. Pomijając trochę zbyt lekki ton tej produkcji (w stosunku do tematyki) to kawał kapitalnego kina ze Steve’em „królem zajebistości” McQueenem w roli głównej, które ogląda się z zapartym tchem.[Szymon Pajdak]

Za to, że kreuje twardzieli z krwi i kości na czele ze Steve’em McQueenem, którego brawurowa ucieczka przeszła do historii kina, będąc jednak tylko pozornym sukcesem wobec wielu ofiar tej eskapady.[Kamil Małek]

Klasyk kina wojennego/obozowego z plejadą gwiazd. A wszystko oparte na autentycznej historii, która miała miejsce na polskich ziemiach, notabene jakieś kilkadziesiąt kilometrów od miejsca, w którym piszę te słowa. [Łukasz Koperski]

W tym filmie jest wszystko, co powinno się znajdować w tego typu kinie. Ciekawe postaci, świetnie zagrane przez aktorów, duża doza humoru, a historia pokazana jest w taki sposób, że szybko utożsamiamy się z protagonistami i kibicujemy im do samego końca. [Jakub Jarosz]


23. Noc żywych trupów / Night of the Living Dead (USA – George Romero) 1968

Nie jest to film, który zestarzał się dobrze, ale z drugiej strony jego chropowatość, taniość, a nawet czarno-biała taśma służą realizmowi i reportażowej stylistyce. Przez cały czas znajdujemy się w środku akcji, bardzo blisko bohaterów, zarówno tych żywych, jak i martwych. Niezwykłym dokonaniem Romero jest odarcie horroru z jego dekoracyjności oraz umowności, rezygnacja z grozy, która ma pełnić funkcję rozrywkową, na rzecz traumatycznego wręcz doznania.[Krzysztof Walecki, recenzja]

Wysokie miejsce z jednego powodu – dla mnie protoplasta wszystkich filmów i seriali dotyczących szeroko pojętej walki z zombie. Ponadto klasyka, chociaż nie zachwyca jak dawniej. [Piotr Plewa]

Film, który wymyślił od nowa zombie dla popkultury. Bez niego nie byłoby późniejszych filmów, seriali i gier z zombie w roli głównej.[Krzysztof Pietrzyk]

Jeden z pierwszych niskobudżetowych horrorów, który osiągnął dużo więcej, niż twórcy mogli zakładać, a przy okazji rozpoczął trwającą po dziś dzień modę na filmy o zombies.[Łukasz Koperski]


22. Wyrok w Norymberdze / Judgment at Nuremberg (USA – Stanley Kramer) 1961

Plejada gwiazd w filmie ukazującym próbę rozliczenia się ze zbrodni, jaką była II wojna światowa. Genialnie napisany i zagrany, wciągający od pierwszej do ostatniej minuty. Lepiej ukazujący dramat tamtych czasów niż większość stricte wojennych filmów. [Kamil Małek]

Dające do myślenia spojrzenie na moralność narodów w kontekście II wojny światowej. Rozliczenie moralne w akompaniamencie żywiołowo broniącego swoich rodaków Maximiliana Schella… mającego, o dziwo, solidne argumenty. Jak byśmy zachowali się na miejscu Niemców? Gdzie kończy się lojalność wobec państwa, a gdzie zwykła życzliwość dla drugiego człowieka? Czy brak reakcji nie powinien również zostać potępiony? Potężny wydźwięk być może najważniejszej w historii ludzkości rozprawy sądowej. Widz przez cały seans czuje wagę wydarzeń i poruszanych kwestii.[Kuba Kowalik]

Kolejny po „Kto sieje wiatr” dramat sądowy Stanleya Kramera. Film inspirowany jest procesem nazistowskich zbrodniarzy, a konkretnie hitlerowskiego wymiaru sprawiedliwości. Sąd sądzi sędziów. Wspaniałe aktorstwo i reżyseria, bo choć materiał poraża stopniem skomplikowania, to wszystko tu gra i siedzi na swoim miejscu w tym długim, trzygodzinnym dziele. Na szczególny szacunek zasługuje dążenie do bezstronności. Nie oznacza to wybielania czy relatywizowania, ale próbę zrozumienia tragedii, jaką był Holokaust – oskarżeni zostają wysłuchani, a nie zakrzyczani.[Paweł Klimczak]

RECENZJA


21. Nocny kowboj / Midnight Cowboy (USA – John Schlessinger) 1969

Życie to materiał na scenariusz. Neonowe słoneczko. Jeden z moich filmów kultowych. Nie mogę przejść obok niego obojętnie. Rozwala mnie na strzępy. Obraz absolutny. Jak dla mnie Dustin Hoffman stworzył tu swoją najwybitniejszą kreacje. Zaś Jon Voight zasłużył na Oscara.[Krzysztof Korek]

Wielkie nadzieje szybko zamienione na rozczarowania. Szukanie własnej tożsamości i akceptacji rodzi przyjaźń tak pięknie zagraną przez Voighta i Hoffmana. Jeden z najlepszych przykładów upadku mitu amerykańskiego snu.[Kamil Małek]

Amerykański sen nie jest taki piękny, a Stany takie wspaniałe. Jon Voight przybywa do wielkiego miasta, żeby odmienić swoje życie i w końcu się wybić. Rzeczywistość szybko rewiduje jego plany, ale bohater poznaje Enrica Rizzo (wybitny Dustin Hoffman), a my dostajemy jeden z najlepszych filmów o męskiej przyjaźni.[Paweł Klimczak]

RECENZJA


 

MIEJSCA 100 – 76 | 75 – 51 | 50 – 31 | 30- 21 | 20 – 11 | 10 – 1 | SUPLEMENT

Ostatnio dodane