REŻYSEROWANIE AKTORÓW
TWORZENIE ZAPADAJĄCYCH W PAMIĘĆ RÓL W FILMIE I TELEWIZJI
 Autor: Judith Weston

Wszystkich zainteresowanych książką "Reżyserowanie aktorów. Tworzenie zapadających w pamięć ról w filmie i telewizji" Judith Weston od jutra (6 listopada 2009) zapraszamy do księgarni. Książka dostępna jest we wszystkich salonach sieci Empik oraz innych księgarniach na terenie całego kraju. Można ją również zamówić bezpośrednio w wydawnictwie lub za pośrednictwem wybranych portali internetowych.

Reżyseria filmowa czy telewizyjna to zawód wysokiego ryzyka. Zabiera całą twoją uwagę i przykuwa ją w każdym momencie, wymaga zebrania wszelkich środków i zmieszczenia się w pewnych granicach - to najbardziej wymagający spośród wszystkich zawodów związanych z rozrywką. Ale dla wielu reżyserów podekscytowanie, które czują w związku z nowym projektem zamienia się w trwogę, gdy przychodzi czas pracy z aktorami.


"Reżyserowanie aktorów" to metoda tworzenia kreatywnego, opartego na współpracy związku z aktorami, wyciąganie esencji z prób, pomoc przy słabym wykonaniu i dawanie najlepszych reżyserskich wskazówek. Judith Weston omawia to, co składa się na świetną grę, opisuje wymagania aktora wobec reżysera, reżyserskie błędy, analizę scenariusza, pracę aktorów i związek między tymi postaciami. Książka oparta jest na dwudziestoletnim doświadczeniu aktorskim autorki i ośmiu latach pracy jako nauczyciel.


WYBRANE NOTY RECENZYJNE PODRĘCZNIKA

Na ekranie najważniejszy jest aktor. Warto wiedzieć, jak się z nim porozumiewać.
  Janusz Majewski, reżyser

Książka "Reżyserowanie aktorów" pokazuje, jakimi metodami można pomóc aktorowi odnaleźć właściwą ścieżkę i zacząć świadomie istnieć na scenie albo ekranie. Pełna wskazówek, anegdot, poczucia humoru i inspiracji może być bezcenna nie tylko dla reżyserów i aktorów, ale dla wszystkich osób interesujących się filmem.
  Andrzej Grabowski, aktor


FRAGMENT ROZDZIAŁU ANALIZA SCENARIUSZA

Są reżyserzy, którzy jak na nich patrzę, to zastanawiam się, dlaczego w ogóle chciało im się
wstawać rano z łóżka, ich brak przygotowania do pracy jest tak zdumiewający.

  Anthony Hopkins, aktor

Jest rzeczą naturalną, że podczas czytania (lub pisania) scenariusza słyszy się kwestie wypowiadane przez postaci i widzi bohaterów oczyma wyobraźni. Jednak dla reżysera jest to dopiero początek! To nie ma nic wspólnego z analizą scenariusza. Jest to po prostu wizja, którą ma się w głowie i którą trzeba wcielić w życie na planie.

Silną stroną wielu reżyserów jest wizualny aspekt filmu, a nieco słabszą umiejętność opowiadania historii. Jednak nawet scenarzyści, którzy przenoszą na ekran swój własny scenariusz często mają z tym problem. Zawartość scenariusza, dialog i do pewnego stopnia didaskalia są kluczem do ogromnego podziemnego świata zachowania i emocji, który musi zostać odkryty przez reżysera i aktora. Jest to dziewięćdziesiąt procent góry lodowej ukryte pod powierzchnią. Aby rozumieć scenariusz, reżyser musi poruszać się swobodnie w tym podziemnym świecie, wierzyć weń, tworzyć w nim i mu ufać.

Szkodliwe jest przywiązywanie się do jednego sposobu wypowiadania czy interpretowania kwestii, który usłyszało się na próbie czy podczas ujęcia. Zamiast tego reżyserzy muszą znać na wylot swoje postaci i strukturę scenariusza. Celem jej analizy jest dowiedzenie się, kim są te postaci i co im się przytrafia. Dopiero wówczas będzie można opowiedzieć ich historię, a przypominanie sobie właściwego żargonu do przekazywania aktorom uwag reżyserskich stanie się zbędne. Reżyser posiądzie wiedzę i zrozumienie, które będzie mógł komunikować aktorom. Będzie myślał o osobach w scenariuszu nie jako o stereotypach, pionkach, elementach stylizacji czy puzzlach do filmowej układanki, lecz jako o ludziach. Można zauważyć, że terminów "postać" i "osoba" używam zamiennie. To dlatego, że myślę o postaciach jak o ludziach. Pozwalam im żyć własnym życiem, z tą samą głębią intymności i niezależności, jaką mają ludzie otaczający nas na co dzień. Dzięki temu tracą swoją papierowość i zaczynają oddychać, a reżyseria staje się niezłą zabawą.

Posiadam zestaw narzędzi, które mogą pomóc reżyserom zanurzyć się w świat scenariusza i postaci. Narzędzia te sprawdzają się w każdym gatunku filmowym i bywają pomocne zarówno przy dobrych, jak miernych scenariuszach. Dobre scenariusze są bogate w interpretacje, ukrywają w sobie cały świat, o którym scenarzysta tylko napomknął, lecz którego nie wyjaśnił. Analizę takiego scenariusza należy przeprowadzić w celu wydostania na światło dzienne każdego rozkosznego okruchu interpretacji. Jednak identycznie trzeba postąpić ze złym tekstem. Złe scenariusze bywają nadmiernie wyjaśnione i oczywiste, więc należy stworzyć jakąś przestrzeń między słowami, aby stały się prawdziwsze i bliższe życia. Chociaż żaden aktor nie może być lepszy niż materiał, który gra (i należy być ostrożnym, by nie obciążyć scenariusza głębią myśli lub emocji, których nie jest w stanie udźwignąć, gdyż zrobi się pretensjonalny), kiepskie scenariusze można uczynić bardziej energicznymi i rozrywkowymi, korzystając z tych samych narzędzi analizy scenariusza, które mają wydobyć bogactwo i warstwy znaczeń z dobrego tekstu (wydaje się, że Helen Hunt zrobiła tak z Twisterem). Najważniejsze, co mogę w tym miejscu doradzić wszystkim reżyserom, to, że skoro już podjęli decyzję wyreżyserowania jakiegoś projektu, niech go traktują jakby był dobrze napisany. Muszą przestać oceniać, a zacząć się angażować.

Zawarty w niniejszym rozdziale opis analizy tekstu nie stoi w sprzeczności z różnorodnymi sposobami rozkładania na czynniki pierwsze struktury scenariusza, uczonymi przez nauczycieli scenopisarstwa. Scenarzystom przyda się wgląd w narzędzia używane w okresie przygotowawczym przez reżyserów i aktorów, a niektóre z ćwiczeń mogą być dla nich inspirujące; pamiętać jednak należy, że moje dyskusje na ten temat nie mają uczyć sposobu kształtowania scenariusza, lecz pomagać w adaptacji tegoż scenariusza na potrzeby ekranu. To są dwa różne procesy, i o to właśnie chodzi. Oznacza to, że myślenie o scenariuszu kategoriami "protagonisty", "antagonisty", "mentora" itd. musi być zarzucone na rzecz myślenia o wszystkich postaciach jako o ludziach zmagających się ze swoimi problemami.

Narzędzia analizy scenariusza zostały przedstawione w czterech tabelkach, do których można wprowadzać notatki reżyserskie. Sama pracuję w ten sposób, robię notatki w osobnym zeszycie, na serwetce w restauracji lub na rachunku telefonicznym. Analiza scenariusza nie jest naprawdę tak linearna, jak wydają się to sugerować tabelki. Uważam jednak, że wszyscy reżyserzy przechodzą przez podobny proces myślowy i wykonują podobną pracę.

Nie ma konfliktu między przygotowaniem i spontanicznością. Celem przygotowania się jest bycie otwartym na akceptację tego, co przyniesie dana chwila, zaufanie scenariuszowi i odrzucenie miernych pomysłów, które zawsze przychodzą do głowy jako pierwsze. Odrzucone, ustępują miejsca świetnym rzeczom.


Judith Weston mieszka w Los Angeles, gdzie we własnym studio prowadzi warsztaty, między innymi z Nauki aktorstwa dla reżyserów i zaawansowane warsztaty z Analizy scenariusza i Technik prowadzenia prób. Od czasu do czasu organizuje też warsztaty w Europie, Kanadzie i wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Udziela również prywatnych konsultacji dla reżyserów z zakresu reżyserii aktora, analizy scenariusza i castingów, dla filmów wysokobudżetowych, telewizyjnych i niezależnych. Judith Weston prowadzi też zajęcia dla aktorów z analizy sceny, techniki aktorskiej, improwizacji, czytania i Szekspira.


Więcej informacji na stronie internetowej: www.w-wm.pl

Kontakt: Wydawnictwo Wojciech Marzec, ul. Klimczaka 8/35, 02-797 Warszawa
tel. (22) 550 15 60, fax. (22) 550 15 61, kom. 503 129 345, e-mail: w-wm@w-wm.pl

Zobacz wyniki konkursu - szczegóły po kliknięciu na niniejszy link

POWRÓT DO WYBORU | STRONA GŁÓWNA