The Bartender - teaser polskiego sci-fi | FILM.ORG.PL

The Bartender – teaser polskiego sci-fi








Filip Jalowski
20.04.2014


Dwa tygodnie temu Rafał Oświeciński pisał o polskiej ekranizacji „Thorgala”. Film zrealizowano w technologii 3D, a w fazie promocji padały wzmianki na temat takich technologicznych perełek jak „Gwiezdne wojny” czy „Avatar”. Jeśli czytaliście ten artykuł, znacie efekt. Jeśli nie, to odsyłam do tekstu [KLIK], ponieważ warto czasem się pośmiać, chociażby przez łzy.

thorgal-omg

„Thorgal” – podobieństwa do „Avatara” i „Star Wars” uderzające.

Dosłownie kilka dni temu Grzegorz Fortuna odniósł się w swoim felietonie do tezy postawionej przez Macieja Ślesickiego [KLIK]. Skrytykował pogląd, wedle którego polscy twórcy powinni opowiadać jedynie o swoim podwórku, najlepiej spoglądając na jego ciemne i brudne zakamarki. W opozycji do Ślesickiego stwierdził, że stworzenie porządnego kina gatunkowego jest możliwe nawet wtedy, gdy za produkcją nie stoją całe rzesze nadzianych przedstawicieli wytwórni.

bartender-1

„The Bartender” – You don’t Dream In Cryo ;)

Mamy zatem tego nieszczęsnego „Thorgala”, przykład totalnej porażki z pracą nad science-fiction, ale mamy i tezę, wedle której stworzenie dobrego science-fiction jest możliwe. W jaki sposób wybrnąć z tej sytuacji? Zdaje się, że teaser świeżo ukończonego projektu o nazwie „The Bartender”, może zatrzeć złe wrażenie pozostające z nami po seansie „Thorgala” i tchnąć w nas nieco nadziei na lepsze jutro.

bartender-3

Jasne, ciężko oceniać końcowy efekt po zaledwie trzydziestu sekundach, ale już w tym momencie wyraźnie widać, że „The Bartender” oraz „Thorgal” to zupełnie inne bajki. Da się w Polsce zrobić science-fiction w taki sposób, aby nie przypominało cut-scenek z gier święcących swoje triumfy w latach dziewięćdziesiątych? Da się. A to z kolei najlepszy dowód na to, że Polska jest gotowa na kino gatunkowe.

bartender-2

„The Bartender” rozpocznie niedługo swój tour po festiwalach. Twórcy są natomiast gotowi na to, aby rozwinąć krótką formę do filmu pełnometrażowego lub kilkunastoodcinkowego serialu internetowego. Będziemy śledzić rozwój projektu.







  • theVenator

    Wygląda bardzo dobrze. Mam wątpliwości co do angielskiego tego lektora i sztucznych efektów za szybą, czasem lepiej pójść w stronę minimalizmu, niż narazić się na śmieszność. Ale jest obiecująco, boję się tylko sztampy. I czy to jest Wieczorkowski??

    • Fidel

      Lektor faktycznie BBC English nie mówi, ale poczekałbym do wpisania całej historii w szerszy kontekst, aby stwierdzić czy jest dla tego jakieś uzasadnienie. I tak, to jest Wieczorkowski. Więcej na temat etiudy można przeczytać na stronie projektu: http://thebartendermovie.com/

  • F

    Dla mnie wygląda jak dziwaczna reklama wódki.

  • Janek Steifer

    „A to z kolei najlepszy dowód na to, że Polska jest gotowa na kino gatunkowe.”

    Ja trzymam kciuki, ale bo to pierwsza krótkometrażówka sci-fi czy fantasy w Polsce? Fajnie, że powstaje, nawet Wieczorkowski dobrą gębę ma w tizerze (aczkolwiek głos z offu jest kompletnie niezrozumiały), ale obawiam się, że skończy jak wszystkie polskie podobne twory: jako ciekawostka gdzieś w internecie. Przecież festiwale filmowe nie będą nagradzały „sajfaj” bo przecież to gatunek dla mas, a nie do opowiadania „o młodych ludziach i ich prawdziwym życiu.”

    Bo w przytoczonych w artykule Grześka słowach Ślesickiego nie chodziło o to, że NIE DA się zrobić takiego filmu w Polsce – bo da się, Polska to idealne miejsce na jakiś cyberpunk czy urban fantasy. W tym cytacie chodziło przecież o to, że Polscy twórcy NIE POWINNI robić takich filmów. Tak jakby to nie wypadało. Jakby oznaczało to, że sobie ubrudzą ręce kupą, jeżeli zrobią pełnometrazowy sci-fi czy fantasy.

    Także super – tizer wygląda okej (choć bez wielkich zachwytów) i kibicuje, bo chetnie zobacze całość, ale ostudziłbym ekscytacje tym, że coś nagle sie zacznie zmieniać dzięki temu filmowi.

    • Fidel

      Nie dostrzegam w tym projekcie filmu, który zrewolucjonizuje nagle specyfikę polskiego rynku, może faktycznie przytoczone przez ciebie zdanie brzmi zbyt ogólnikowo i daje się odczytać w taki sposób. To raczej takie zwrócenie uwagi na fakt, że „da się”, że „można”, że projekty typu „Bartender” są na to dowodem, ale wciąż rzesza ludzi twierdzi, że nie warto, bo „liczy się” jedynie tradycja kina moralnego niepokoju – płaczmy, bądźmy poważni, rozdarta brzoza i alkoholizm wśród hałd śląskiego węgla. Jasne, to nic odkrywczego, ale ten fakt nieustannie mnie dziwi i mam nadzieję, że zacznie dziwić coraz większe rzesze osób, bo zdziwienie jest pierwszym krokiem do zmiany tej sytuacji. Choć trzeba przyznać, że w betonie od pewnego czasu zaczynają się pojawiać pęknięcia i oby pojawiały się dalej.

  • Artur Schmidt

    Ja tez probowalem nakrecic Sci-fi. Niestety podczas produkcji zabraklo kasy i rozne inne problemy. W koncu z materialu nakreconego zrobilismy 22 minutowa etiude ktora fabularnie troche sie rozni od zamyslu poczatkowego ale przynajmniej cos jest. Dla ciekawych to jest link gdzie mozna obejrzec ale bedzie aktywny tylko do momentu w ktorym zechce mi sie te etiude wyslac na jakis festiwal czy cos:https://www.youtube.com/watch?v=-B–uwYshBA

  • raf

    Mam projekt na film s-f, spokojnie do zrobienia w Polsce. Teaser zrobiliśmy już 3 lata temu:

    Problem jednak nie jest wcale w budżecie, moim zdaniem, ale po prostu z trudnością NAPISANIA całkowicie nowego świata. Dobry film to dobry scenariusz – i tyczy się to też s-f. Ja przez kilka lat pracy nie potrafiłem skończyć scenariusza na tyle, by był on gotowy do realizacji. Może kiedyś mi się to uda.
    pozdrawiam
    rs






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

The Shadow Line

Następny tekst

Królowa XXX



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE