The Art of Steal – ciekawa obsada w zwiastunie | FILM.ORG.PL

The Art of Steal – ciekawa obsada w zwiastunie








Rafał Oświeciński
13.03.2014


Rok bez kina o napadach na banki, kasyna, galerie chyba nigdy się nie zdarzy. Tegorocznym przedstawicielem tego zacnego gatunku (?), którego współczesnym klasykiem, wzorem i odniesieniem jest seria Ocean’s od Soderbergha, jest „The Art of Steal”. Weźmy wspomnianą serię o przystojnych złodziejach, weźmy sztafaż komediowo-sensacyjny, dorzućmy gwiazdy (co prawda drugiego sortu) pojawiające się w komicznych rolach o różnorakiej proweniencji, umieśćmy cenne coś w centrum zainteresowania i voila, kino złodziejskie w pełnej krasie, zgodnie z gatunkową sztuką, idealne na udany wieczór.

W rolach głównych 3 ciekawe nazwiska: Kurt Russell, który po raz któryś stara się powrócić z wielkim hitem i jakoś mu się nie udaje, Matt Dillon, który ostatnio zniknął z oczu a to diablo zdolny aktor, oraz Terrence Stamp, którego aktorskie doświadczenie z pewnością sytuuje go ponad wszystkimi. Dalej mamy Jaya Baruchela, który jak zawsze i wszędzie gra – pardon – męską cipę, czym doprowadza mnie do białej gorączki, oraz Kathryn Winnick prosto z serialu „Wikingowie”, o której nie mam zdania, bo produkcji History nie widziałem. Reżyseruje i za scenariusz opowiada Jonathan Sobol, który przed kilkoma laty, dzięki „A Beginner’s Guide to Endings”, wszedł pod skrzydła Sony Pictires i braci Weinstein.

W amerykańskich kinach już od jutra. Oceny jak na razie zbiera różne – złe, bo nic nowego i powtarza stare chwyty; a dobre, bo bezpretensjonalne i wesołe.  W Polsce to nie wiadomo kiedy, choć sukces za Oceanem (raczej nie spodziewany) mógłby sprowadzić „Sztukę kradzieży” i do nas. Na razie miał okazję sprawdzić się w Kanadzie, gdzie sukces odniósł umiarkowany.

the-art-of-the-steal03

7567847.3

Rafał Oświeciński

Rafał Oświeciński

REDNACZ at FILM.ORG.PL
Celuloidowy fetyszysta.
Kino istnieje nie tylko dla rozrywki. Powinno budzić emocje. Powinno szokować ibulwersować. Powinno bez skrupułów zmuszać mózg i serce do wytężonej pracy. Dlatego wolę nieudane eksperymenty od udanych średniaków tworzonych od linijki.
Rafał Oświeciński






  • michax

    Podobno początek filmu rozgrywa się w Polsce:-)
    Na quentin.blox.pl można przeczytać recke.

  • Jakub Piwoński

    echa grupy Ocean’a słyszalne są aż za bardzo, ale co tam, zapowiada się co najmniej bezboleśnie.

  • canismajoris

    widziałem. fajny i sympatyczny film. Do trylogii Oceana sporo brakuje, ale ogląda się przyjemnie. Postacie tradycyjnie papierowe. Polska jak zwykle przedstawiona stereotypowo: taksówki to trabanty, metrem jeżdżą babcinki w chuścinach, a więzienie we Wronkach przypomina lochy z „Kingdoms of Heaven”. Pada też kilka zdań w naszym języku. Tabliczki typu „Wyjście”, „Telefon” też po naszemu, ale Kręcili chyba w Budapeszcie/Bukareszcie [niepotrzebne skreślić]






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Andrzej Wajda - uśmiech idola. Relacja ze spotkania z wybitnym reżyserem

Następny tekst

VHS: Outland



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE