Sin City 2: Damulka warta grzechu – drugi trailer | FILM.ORG.PL

Sin City 2: Damulka warta grzechu – drugi trailer








Filip Jalowski
24.04.2014


Sierpień zbliża się wielkimi krokami a wraz z nim nadchodzi premiera drugiej części „Sin City”. Pierwszy trailer wzbudzał mieszane uczucia, drugi nie robi natomiast zupełnie nic, aby przeciągnąć widza na stronę filmu. W dużej mierze oglądamy właściwie ten sam materiał, różniący się jedynie kilkoma cięciami montażysty. Słaba to droga do wzbudzenia zainteresowania widzów, nawet przy uwzględnieniu faktu, że „Sin City” to taka marka, której zbytnio reklamować nie trzeba.

Nie tak dawno w kinach mogliśmy oglądać kontynuację „300”. Sequel nie dorównywał oryginałowi, ale nie powodował również krwawienia spojówek – ot, odcinanie kuponów od dolarogennej marki. Wszystko wskazuje na to, że mimo zdecydowanie silniejszej obsady i faktu, że za sterami nowego „Sin City” stoi ten sam duet reżyserski, który przyczynił się do sukcesu pierwszej części, „Damulkę wartą grzechu” czeka ten sam scenariusz co „300: Początek imperium”.

sin2







  • vendigo

    tak lecz jesli bedzie porównywalny to nie widze w tym zarzutu a zalete , bo ciezko jest utrzymac poziom poprzednika a wrecz niemozliwe poprawic jakosc pierwowzoru

  • Kazik

    Mylisz się. Podstawowym problemem współczesnych sequeli jest pierd….one tchórzostwo polegające na tym, że nie przekraczamy granic, czytaj, nie pokazujemy czegoś czego nie było w pierwszej części, innymi słowy zamiast pokazać więcej, pokazujemy to co już było w nowej aranżacji i z nowymi bohaterami, bo a nóż, widelec, kochani widzowie wypną na nas swoje zasiedziałe dupy i stracimy kasę. Takiego problemu nie miał Coppola, realizując II część Ojca Chrzestnego, który pomijając brak Marlona Brando, był wręcz lepszy od oryginału. Podobnie z drugą częścią Terminatora, w którym Cameron pięknie rozwinął główny wątek, choćby czyniąc z Arnolda pozytywnego bohatera. Gdyby Terminator Ocalenie powstało dzisiaj, z pewnością dostalibyśmy identycznie wyglądającego przyszłościowego cyborga, który dużo bardziej by wszystkich napierdalał. Wszak Cameron postawił nie tylko na ilość, ale przede wszystkim na jakość i oczywiście wygrał.

  • Kazik

    Kur…a, oczywiście nie „Terminator Ocalenie”, tylko „Terminator Dzień Sądu”.

  • Pingback: PLAKAT – Sin City: Damulka warta grzechu | FILM.ORG.PL()

  • Negatywny

    wali niskim budrzetem na kilometr… trochę jakbym czarnobiałe trudne sprawy oglądał…

  • steppenwolf1982

    dokładnie tak jak Kazik napisał – jeśli nie ma pomysłu na kontynuację, która miałaby dorównać oryginałowi to po co się za nią zabierać? Cameron odniósł sukces realizując drugą część „Obcego” i „Terminatora”, niejako odcinając się od poprzedników – nie tylko zaproponował nową konstrukcję fabularną, ale też zupełnie zmnienił gatunek, tworząc coś zupełnie innego a przy tym równie wybitnego jak pierwowzór.
    poza tym Rodriguez jakby nie zauważa, że od czasu premiery pierwszej części, a więc już niemal dekady, sporo się w kinie zmieniło – to co kiedyś wydawało sie nowatorskie w formie, dziś wygląda zwyczajnie amatorsko i zostało przemielone już w tylu innych filmach, reklamówkach i teledyskach, że właściwie nie ma już czym nas zaskoczyć.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Schwarzenegger & Winston

Następny tekst

The Class of '92



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE