Power Rangers – zobacz pełny zwiastun! (aktualizacja 19.01.2017)

Autor: Jakub Piwoński
opublikowano

Nowa, kinowa odsłona Power Rangers zbliża się dużymi krokami. Już od jakiegoś czasu da się zauważyć, że kampania promocyjna filmu wskoczyła na najwyższe obroty. Pokazane nam zostały nowe stroje bohaterów, światło dzienne ujrzały także teaserowe plakaty. Wisienką na torcie jest jednak zwiastun widowiska, który pojawił się w sieci kilka dni temu. Co może zaskakiwać, całość zapowiada się nadzwyczaj przyzwoicie. Zresztą, przekonajcie się sami:

Pamiętam jak dziś te popołudnia, podczas których, tuż po powrocie do domu z podwórkowych zabaw, siadałem przed telewizorom razem z czekoladowymi płatkami, czekając na seans jednego z ulubionych seriali. Co ciekawe, jako dzieciak w pełni zdawałem sobie sprawę z tego, z jak dziwnym i kiczowatym bytem z lubością obcowałem. Ale gdzieś się w tej pstrokaciźnie musiała jakaś magia ukrywać, bo po prostu uwielbiałem patrzeć na to, jak bohaterowie za każdym razem równie sprawnie radzą sobie ze zgrają kitowców lub widowiskowo łączą się w jeden, scalony, mechaniczny organizm, stając naprzeciw ogromnego potwora. Mam wrażenie, że bierze się to z tego, iż…

[quote]…od początku przejawiałem słabość do historii o bohaterach, którzy poróżnieni charakterami i unikalnymi sprawnościami, potrafili w odpowiednim momencie łączyć siły w walce ze złem.[/quote]

Co przynoszą nowe czasy dla tej historii? Ze zwiastuna wynika, że twórcy sięgną jej źródeł, prowadząc fabułę w stylu origin. Poznamy więc kulisy tego, w jaki sposób grupka licealistów trafiła na siebie i odkryła w sobie super-moce. Z tym konceptem zresztą wiąże się ciekawa i drażliwa zarazem kwestia. Chodzi bowiem o widoczne podobieństwa do Kroniki, filmu z 2012. Otóż po obejrzeniu zwiastuna Power Rangers swoje żale na Twitterze wylał Max Landis (scenarzysta Kroniki), który ujawnił, że brał udział w projekcie, napisał nawet do niego scenariusz, ale producenci go odrzucili i zatrudnili kogoś… kto po prostu stworzył coś na pozór Kroniki – na czym zresztą od początku im zależało. Landis najwyraźniej nie chciał powtarzać sam po sobie, więc nie sprostał oczekiwaniom twórców. Nie wiadomo jednak, na ile słowa Landisa nie należy odbierać jako wyraz zwykłego rozczarowania wywołanego brakiem udziału w ewentualnych zyskach.

power_rangers_1

Fakt jest jednak taki, że oficjalny zwiastun nadchodzącego filmu został przez publikę wyjątkowo dobrze przyjęty – takie przynajmniej wieści płyną zza oceanu. Widać ciekawe pomysły gotowe do wdrożenia, ładnie prezentuje się obsada, cieszy oko oprawa wizualna, która zachowała groteskowe wzorce, nie siląc się na przesadny realizm. Całość najwyraźniej będzie mieć budżet, o jakim serial mógł tylko pomarzyć. Za kamerą stanął Dean Israelite, mało znany reżyser, mogący pochwalić się znikomym dorobkiem – wcześniej nakręcił m.in. Project Almanac, SF młodzieżowe, czym pewnie zwrócił na siebie uwagę.

Przypomnę tylko, że już raz próbowano przenieść serial Power Rangers na wielki ekran. Było to w 1995 roku. Ale tamten film został zrobiony na tych samych śmieciach i przy udziale tych samych aktorów, co telewizyjna produkcja. Teraz zbliża się całkowicie nowe otwarcie i miejmy nadzieje, że umiejętnie odświeży ono nieco markę.

Premiera filmu w marcu 2017.

power-rangers-2017-yellow

power-rangers-2017-movie-poster-red-zord

power-rangers-2017-blue-poster

fin01shirtpinkzordvf-1jpg

power-rangers-2017-movie-poster-black-zord

___________________________________________________________________________________________________________________________

AKTUALIZACJA (19.01.2017) – Zobaczcie pełny zwiastun zbliżającego się widowiska. Zabijcie mnie, ale według mnie to nadal ma dobry smak. To znaczy, odpowiednio do poziomu kultowego, kiczowatego pierwowzoru. No i jest Bryan Cranston!

Ostatnio dodane