NOAH od Aronofskiego – nareszcie pierwszy zwiastun! | FILM.ORG.PL

NOAH od Aronofskiego – nareszcie pierwszy zwiastun!








Rafał Oświeciński
14.11.2013


Nareszcie. Pierwszy zwiastun NOAH zawitał na nasze komputery, co jest dość niecodzienną sytuacją zważywszy na zazwyczaj bardzo wcześnie rozpoczynane kampanie reklamowe, tym bardziej jeśli owa promocja ma dotyczyć filmu za 130 baniek (czyli nie tak rekordowo, ale i nie mało), którego premiera nastąpi za ok. 3 miesiące.

Za kamerą Darren Aronofsky, dla którego jest to pierwsze wejście w klasyczne kino blockbusterowe – czy uda mu się wykrzesać emocje z feerii efektów specjalnych, którymi wypełniony jest zwiastun (i prawdopodobnie sam film)? Trudno w tej chwili powiedzieć, bo „Noe” może być gigantyczną wtopą artystyczną (pomijając aspekt finansowy), ale z drugiej strony, o „Gladiatorze” Ridleya Scotta również można było mieć zawczasu niezbyt dobre zdanie (kino sandałowe, batalistyczne, ech…), a jednak Scottowi udało się opowiedzieć historię zdecydowanie ambitniej niż wielu oczekiwało (pisze o tym arcyciekawie Maciek w dzisiejszym tekście o Maximusie). W każdym razie, „Noah”, oprócz tego, że oparty na Księdze Rodzaju, być może będzie również adaptacją komiksu „Noe”, którego scenariusz napisał Aronofsky (zwiastun wklejam poniżej).

W roli głównej – Russell Crowe. Obok niego Emma ‚Hermiona’ Watson, Jennifer Connelly, Anthony Hopkins, Ray Winston.

Sam zwiastun? Na pewno nie jest to „10 000 BC” Emmericha, ale z pewnością nie jest to też „Apocalypto” Gibsona, gdyby szukać najszybszych skojarzeń. Sporo elementów fantasy, ładne twarze aktorów, konflikt. Szczerze mówiąc „Noah” wygląda jak klasyczny umilacz czasu, który ogląda się siorbiąc colę i chrupiąc popcorn.

Przy okazji, zwiastun poniżej zadebiutował w polskiej wersji językowej, dzięki czemu poznaliśmy oficjalny tytuł. „Noe: Wybrany przez Boga”. Bo nie może być po prostu „Noe”, nikt przecież nie wie, kim on jest, ten Noe.

noah-poster-russell-crowe-teaser

Rafał Oświeciński

Rafał Oświeciński

REDNACZ at FILM.ORG.PL
Celuloidowy fetyszysta.
Kino istnieje nie tylko dla rozrywki. Powinno budzić emocje. Powinno szokować ibulwersować. Powinno bez skrupułów zmuszać mózg i serce do wytężonej pracy. Dlatego wolę nieudane eksperymenty od udanych średniaków tworzonych od linijki.
Rafał Oświeciński






  • Guest

    kibicuję temu filmowi. Crowe, Aronofsky, Hopkins, Libatique – ciekawe nazwiska. Miejmy nadzieje, że nie uda się tego filmu nikomu spartolić.

  • Emil Smistek

    Przypomniały mi się te stare amerykańskie filmy z lat 60 gdzie wielką politykę mieszano z Biblią :) Teraz gdy nie ma zagrożenia od strony czerwonych, można mieszać fantasy i efekty specjalne :)

  • canismajoris

    To będzie nudny film, bo przecież znamy tę historię. No chyba, że…

  • Piotr Kocięcki

    Mam nadzieję, że film, dla którego Aronofsky zrezygnował z Wolverine’a i Robocopa, będzie dobry, bo inaczej się wkurzę.

  • Kaczor

    Meh. Przypomina mi się serial o tym samym, gdzie Noe walczył z piratami itp. Myślałem że że będzie to „realistyczne” podejście. NIestety znów mamy zgrane tematy, cuda niewidy i próbę upchania 400 000 gatunków chrząszczy na arce ;)






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

GLADIATOR. Autorski blockbuster.

Następny tekst

Czym jest Steadicam?



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE