MIASTO 44 – tak bardzo oczekiwany zwiastun | FILM.ORG.PL

MIASTO 44 – tak bardzo oczekiwany zwiastun








Rafał Oświeciński
11.03.2014


Kinowy weekend upłynął pod znakiem najnowszych „300” i „Kamieni na szaniec” – do kinowej lektury obowiązkowej Glińskiego dorzucono zwiastun najbardziej oczekiwanego filmu tego roku, czyli „Miasta 44” Jana Komasy. Trailer mógł wstrząsnąć internetem już wcześniej, ale dopiero o 10.00 w poniedziałek Kino Świat wrzucił na YouTube 1 minutę i 24 sekundy tego czegoś:

 

I jak odczucia? Bije się we mnie kilka myśli, spośród których jedne wytrzeszczają oczy i uszy ze zdziwienia, a inne ochoczo napawają się kawałkiem niezłego… na razie trailera, jeszcze nie filmu. Po pierwsze Lana del Rey i „Young & Beautiful”. Tak, ta Lana del Rey. I tak, ten „Young & Beautiful” z „Wielkiego Gatsby’ego”, który nie jest tylko o tym, że się jest pięknym i młodym. Być może tylko ja tak mam, ale utwór Lany zawsze umieszczam w odpowiednim kontekście; zawsze przypomina mi konkretne tło, historię – nie jest po prostu fajnym kawałkiem z radia, bo budzi zbyt wyraźne, jednoznaczne skojarzenia. I mimowolnie szukam historii Gatsby’ego w „Mieście 44”, choć wiem, że jej nie znajdę. Zgrzyta mi to, choć utwór jest znakomity (i szczerze mówiąc powinien zgarnąć Oscara za najlepszą piosenkę).

Wszystko inne (po drugie, po trzecie) gra. Zwraca na siebie uwagę dobry montaż, umiejętne granie dźwiękiem i muzyką, świetne zdjęcia – nie wiem kiedy ostatnio widziałem tak dobrze zrobiony zwiastun polskiego filmu! Podoba mi się dość czytelna konstrukcja filmu, która najpierw bawi się beztroską, niewinnością, po czym przytłacza koszmarem wojny. To z jednej strony najlepszy nośnik emocji, choć z drugiej bez klisz filmowych się nie obędzie. Odnoszę jednak wrażenie, że tego typu historii – o ile chce być oglądana przez jak największą ilość widzów – nie da się inaczej opowiadać.

Czy będzie miejsce na brud, krew, naturalizm? Czekam więc na wrzesień z dużymi, gigantycznymi nadziejami :)

5722038-miasto-44-900-600

Rafał Oświeciński

Rafał Oświeciński

REDNACZ at FILM.ORG.PL
Celuloidowy fetyszysta.
Kino istnieje nie tylko dla rozrywki. Powinno budzić emocje. Powinno szokować ibulwersować. Powinno bez skrupułów zmuszać mózg i serce do wytężonej pracy. Dlatego wolę nieudane eksperymenty od udanych średniaków tworzonych od linijki.
Rafał Oświeciński






  • Patryk Głażewski

    Póki co scenografia zburzonego miasta wygląda dobrze.

  • em

    świetne zdjęcia! muzyka niestety fatalnie dobrana, tak jakby twórcy chcieli na siłę przyciągnąć młodszą widownię za pomocą dobrze znanego kawałka, który ni jak nie pasuje w tym miejscu, smutne dość. Sam zwiastun nieźle zmontowany, boli tylko napis końcowy rodem z filmów akcji z Brusem Willisem.

  • Mike

    Mam nieco inne podejście bo nie widziałem jeszcze „Gatsby’ego” więc nie mam żadnych skojarzeń z piosenką (poza silikonem w ustach pani del Rey). Trochę z czapy jest dziewczyna na koniec. Ale poza tym wygląda to więcej niż dobrze – zrekonstruowana Marszałkowska, ruiny i brud, ładne dziewuchy i przystojni chłopcy ;)

  • Rafał Donica

    Des, jak w trailerze „Dwóch wież” dowalili muzą z „Requiem dla snu” nie marudziłeś, że Ci się z dragami kojarzy ;P

    • pamięć ma wybiórcza ;) tak sobie jednak myślę, że kurde, dlaczego film o Polsce, Polakach, powstańczych zrywach, przedwojennym etosie – dlaczego temu wszystkiemu, tak dobitnie narodowemu, towarzyszy piosenka śpiewana po angielsku? Tani to marketing, oj tanie chłyty :)

      • Mike

        A pamiętasz zwiastun „Stalingradu” i „Wonderful World”? ;)

      • Waldek

        a w czym problem? A jakby w angielskim filmie była francuska piosenka, też byś tak pisał?

        • Mefisto

          A niech sobie będzie i po łacinie – piosenka po prostu nie pasuje do zwiastuna i tyle. Jej język jest sprawą drugorzędną.

      • Kazik

        W pełni się zgadzam z Rafałem. Chciałbym nadmienić drogi Waldku, że jednak Anglia i Francja leżą zupełnie w innym obszarze kulturowym i tam podobne inklinacje są o wiele bardziej realne niż tutaj, skutkiem czego francuskie piosenki w angielskim filmie nie rażą. Wrzucenie piosenki Lany uważam po prostu za idiotyczne, pretensjonalne i nie na miejscu. Przecież naprawdę istnieje od cholery polskich piosenek z tamtych czasów, które można by ciekawie zaaranżować na współczesną modłę. Komasa ma to gdzieś. Liczy się jedno. JAK NAJWIĘCEJ WPUŚCIĆ LUDA DO KIN! Sposób na to dowolny. Nie ze mną takie numery Panie Janie.

  • Łukasz Grzesik

    Powiedzcie mi, czy nie widziałem tu przypadkiem dobrego polskiego zwiastuna filmowego? Czy to była tylko halucynacja?

    Do tego świetna scenografia zniszczonego miasta, mnóstwo akcji (oby była jakaś) w amerykańsko-wybuchowym stylu, dobre zdjęcia, naturalistyczny brudny styl. Czekam z zainteresowaniem i mam nadzieję, że tego projektu nie zepsują.

    • Rafał Donica

      Po pierwsze wierzę w Komasę po genialnej „Sali samobójców” (najbardziej hollywoodzki z polskich filmów!), a po drugie już był jeden polski trailer na światowym poziomie – „Jack Strong”.

      • Kazik

        Rafale, a sam „Jack Strong” również był na „światowym” poziomie wg Ciebie?

        Po drugie, „Sali samobójców” naprawdę daleko do prze genialności. Po trzecie zaś, chciałbym zapytać, od kiedy to holiłudzkość jest wyznacznikiem filmowego artyzmu. Bo dla mnie to jest totalna nowość.

        • Rafał Donica

          Samego „Jacka Stronga” nie oglądałem, zresztą rozmawiamy tu o trailerach a nie produkcie finalnym. Co do holywoodzkości, chodziło mi głównie o stronę realizacyjną, wreszcie dobry dźwięk w polskim filmie, montaż, efekty, praca kamery, muzyka, piosenki. Choć i fabuła jak na polskie kino całkiem nowatorska i odważna.

  • canismajoris

    jako zagorzały przeciwnik polskich filmów muszę przyznać, że trailer robi średnio-dobre wrażenie [a to już sukces]. Na pewno nie warto się napalać i czekać, ale może się kiedyś zapiraci i zmęczy w domowym zaciszu

  • theVenator

    Bardzo zachodnio, świetny montaż i zdjecia, nowe twarze, efekty specjalne (przynajmniej w zwiastunie) na, jak na Polskę, wyśmienitym poziomie. Niecierpliwie czekam i przymykam oko na Lanę i ten napis końcowy. Najważniejsze, że czuć klimat pięknej, przedwojennej stolicy.

  • Kazik

    Kurczę, dla mnie wygląda to trochę tak, jak gdyby piękna, polska, licealna młodzież zrobiła sobie widowisko plenerowe na temat Powstania Warszawskiego. I mimo, że świetna jest scena młodej dziewczyny umazanej gównem, którą koledzy wyciągają z kanału, to jednak… ciągle jest w tym, szukam odpowiedniego określenia, ciekaw jestem, czy Rafał się ze mną zgodzi, jest w tym, jakaś taka, młodzieżowa cepelia. Zbyt to wszystko wystudiowane, wymuskane, dopieszczone, dokładnie tak jak deklamowane z przejęciem wiersze Broniewskiego na szkolnej akademii. Po prostu widać, że to film. Bohaterowie są zbyt wymyśleni, zbyt koturnowi a za mało prawdziwi. Nie potrafię wybaczyć Komasie, że np. dobrał sobie WYŁĄCZNIE atrakcyjnych aktorów. To nie jest, kur…a, powstańcza Moda na sukces. To ma być film o największej hekatombie w dziejach tego narodu a nie taki, tworzony pod okiem pani od polskiego, atrakcyjny bibelocik. Tak, wiem, filmu jeszcze nie ma, ale nie wierzę w niego. Za dużo tutaj fanu, za mało chęci pokazania czegoś naprawdę ważnego.

    • Mike

      Mało kto chce oglądać w kinie brzydkich ludzi (poza horrorami może) Jeśli chesz dokumentalną prawdę to ten sam Komasa reżyseruje „Powstanie Warszawskie” z pokolorowanymi i udźwiękowionymi kronikami powstańczymi.

      • Kazik

        Uważasz, że albo ładni, albo mordy jak szympanse, tak? Trzeciej, kurwa, alternatywy nie ma?

        • canismajoris

          Alternatywy są 4 :D

          a tak na serio, to faktycznie wszyscy wymuskani. Brakuje kogoś charakternego.

      • Mefisto

        Połowa hollywoodzkich aktorek to pasztety straszne, a popyt jakoś jest ;) Poza tym takiego Rona Perlmana mogę oglądać do przysłowiowej usranej, a raczej urodą on nie grzeszy. ;)

  • Arturo

    „nie wiem kiedy ostatnio widziałem tak dobrze zrobiony zwiastun polskiego filmu” – Ja widziałem w „Jack Strong”, moim zdaniem nawet przebił trailer filmu Komasy.

  • Macc

    Młoda para zaczyna się kochać, na parterze ich koledzy walczą z nazistami a na przeciwległym domu dwaj niemieccy snajperzy wszystko oglądają. Pierwszy się pyta drugiego : ” Albin, dlaszego ni prasz?”Drugi odpowiada:”Edmund,na drugim pintrze się młoda para chędorzy, hej!”, „Fanzolirz, gorolu”. Patrzy przez lunetę i widzi to co kolega. ” Albin, zanim go zaszlachtujesz z gewjru, pozwól mu skończyć. Bedzie bordziej dramatycznie.” Drugi Niemiec odpowiada „Edmund, ty to mosz łeb, HEJ! „. Tyle odnośnie tego zwiastuna ode mnie.

    • Kazik

      Macc, to jest twój tekst? Niezłe:):):)

  • Grzegorz Fortuna

    Bardzo dobry zwiastun, nadal czekam. Komasa ma u mnie spory kredyt zaufania, a to wygląda bardzo dobrze.

  • Kazik

    Krzysztof Kamil Baczyński, legendarny poeta i Powstaniec napisał tak:
    „Bo to była życia nieśmiałość a odwaga gdy śmiercią niosło. Umrzeć przyjdzie gdy się kochało wielkie sprawy głupią miłością”. Widzę jakiegoś poranionego gnojka, który stwierdza, że zaprasza na swoje urodziny, bo ukończył całe 18 lat. Raz, że Komasa naprawdę powinien darować sobie sceny, wydające się żywcem wyjęte z licealnych akademii. Dwa, to już jest pretensjonalność czy może bezmyślność, bo na pewno ani nieśmiałość, ani odwaga.

    • Kaczor

      Baczyński nie dożył nawet pierwszego tygodnia powstania, skąd mógł wiedzieć jak się skończy (w zwiastunie są sceny z Czerniakowa, gdzie powstańcy zostali zmasakrowani, nie dziwię się że niektórzy mogli sie załamać)…

      • Kazik

        Ale mi nie o to chodzi. Coś Ty. Daj Boże, żeby to był film o jak największej liczbie tych, którzy czuli stracha. Ostatecznie odwaga to jest przezwyciężanie tego, że się boimy, prawda?
        Chodziło mi o to, że nie znoszę poezji w kinie. Głównie mam na myśli dialogi. Tymczasem ta scena z tym poranionym powstańcem, który zaprasza na swoją urodzinową imprezę właśnie taka jest. Koleś nie jest ani odważny, ani nieśmiały, czy tchórzliwy, tylko mówi białym wierszem. Nie ma zgody na takie pierdoły, bo to potwornie osłabia przekaz. Czyni go sztucznym, koturnowym, w pełni ku czci i pamięci, wreszcie cholernie akademickim. Na początku wyciąganie dziewczyny z szamba a potem ta durna scena z urodzinami. Do dupy, po prostu.

  • aa

    Popierdzieliło im się z przepaskami, powinny być na prawym ramieniu, a są raz na prawym raz na lewym.

    • Kaczor

      Sposób noszenia opasek uregulowano dopiero 11 sieprnia.

  • Pingback: Najnowszy zwiastun MIASTA 44. Komasa wie, o co chodzi! | FILM.ORG.PL()






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Michael Dudikoff - American Ninja

Następny tekst

Powrót do PRESSŁOŚCI #22 - „Przekleństwa niewinności”



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE