MAD MAX: FURY ROAD w czerni i bieli. Potwierdzone! | FILM.ORG.PL

MAD MAX: FURY ROAD w czerni i bieli. Potwierdzone!








Rafał Oświeciński
01.07.2016


Mad Max: Na drodze gniewu kochamy. To najlepszy film 2015 roku i sama czołówka kina akcji XXI wieku, a kto wie, czy nie byłby to zwycięzca plebiscytu tego typu. Na tego typu konstatacje możecie się zżymać – ci, którzy filmu George’a Millera nie docenili są w zdecydowanej mniejszości, więc marudy mogą już stąd wyjść, bo poniższa informacja niekoniecznie jest dla nich :)

Wczoraj zaanonsowano nie lada gratkę dla fanów Fury Road. Otóż na specjalnym wydaniu blu-ray (High Octane Collection) film będzie w wersji… czarno-białej, a dokładniej nazwanej Black & Chrome. Dokładnie tak – Mad Max w czerni i bieli. Według George’a Millera to wersja taka, jaką chciał stworzyć od początku jako alternatywę dla kolorowej. Prosta, surowa, wyglądająca tanio. Artystycznie? Jest to jakiś trop, bo przecież do formy Miller jest przywiązany szczególnie, a wersja czarno-biała na pewno wpisuje się w estetyczne potrzeby twórcy tak bezkompromisowego, jak Miller. Co warte dodania, wpisuje się ona równie dobrze, jak kolorowa wersja w swoich nasyconych, nienaturalnych barwach.

Poniżej trailer tej wersji. Nieoficjalny. Na pewno wygląda intrygująco, choć w tej wersji czerń i biel wyglądają zbyt… przewidywalnie. A przecież da się eksperymentować z tą kolorystyką – podczas cyfrowej obróbki Miller mógłby zaszaleć, zaskoczyć cieniowaniem, saturacją. Zwiastun tego nie sugeruje niestety, choć Fury Road na blu-ray na pewno będzie wyglądać zjawiskowo. Miller nie odpuści.

Premiera niebieskiego krążka pod koniec września. Tylko na Amazonie.

Rafał Oświeciński

Rafał Oświeciński

Celuloidowy fetyszysta.
Kino istnieje nie tylko dla rozrywki. Powinno budzić emocje. Powinno szokować ibulwersować. Powinno bez skrupułów zmuszać mózg i serce do wytężonej pracy. Dlatego wolę nieudane eksperymenty od udanych średniaków tworzonych od linijki.
Rafał Oświeciński






  • Ojciec Fernando

    Ale na cholerę to w czerni i bieli?! Rozumiem kino noir nakręcone w kolorze i potem odbarwione, ale film, w którym kolor pustyni jest tak istotny…!?!?!?!

    • vendigo

      nie martw sie nie ma przymusu kupna :)

    • Nox

      Obejrzałem film w czerni i bieli (z podkręconym kontrastem dla efektu bliższemu temu, jaki myślę, że chciał osiągnąć Miller) i muszę powiedzieć, że wrażenie jest ciekawe. Film zdaje się surowszy, bardziej ponury, a jednocześnie ostre kontrasty bieli, odcieni szarości i głębokiej czerni robią nie mniejsze wrażenie, niż ostre kolory. Jeszcze gdyby GM chciał wydać edycję bez dialogów, których miało pierwotnie w MM:FR nie być…

  • miediocore

    Kocham ten film, ale trochę czar prysł, gdy go obejrzałem po raz 3 chyba. Końcowa sekwencja, czyli pościg w kanionie ma tak słabo wstawione tło, że się tego oglądać nie da- coś na poziomie „Wild Wild West”. Być może w wersji B&W będzie to mniej widoczne.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

PIKNIK Z NIEDŹWIEDZIAMI. ŚCIEŻKI ZDROWIA DLA TWARDZIELI

Następny tekst

STEVEN SPIELBERG – oceniamy wszystkie filmy



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE