"Jack Strong" - pierwszy zwiastun filmu Pasikowskiego | FILM.ORG.PL

„Jack Strong” – pierwszy zwiastun filmu Pasikowskiego








Grzegorz Fortuna
28.09.2013


Władysław Pasikowski wrócił po latach nieobecności w kinach zeszłorocznym „Pokłosiem” i najwyraźniej nie zamierza się zatrzymywać. Jego nowym projektem jest „Jack Strong” – prawdziwa historia pułkownika Wojska Polskiego, Ryszarda Kuklińskiego, który w latach 1971-1981 przekazywał Amerykanom informacje dotyczące władz socjalistycznych Polski i ZSRR. Jeżeli wierzyć samemu Kuklińskiemu, współpracę z CIA pułkownik podjął już w 1972 roku. Tuż przed wybuchem stanu wojennego uciekł z kraju, a w 1984 roku został zaocznie skazany na karę śmierci przez sąd wojskowy w Warszawie. Zrehabilitowano go dopiero po upadku komunizmu, a w późnych latach dziewięćdziesiątych odwiedził Polskę.

Zwiastun do „Jacka Stronga” wygląda dobrze – jest intrygujący, solidnie zmontowany, zilustrowany odpowiednio dobraną muzyką. Innymi słowy – wygląda jak zwiastun amerykańskiego filmu szpiegowskiego średniej klasy. I wydaje mi się, że to bardzo dobry znak. W polskim kinie bardzo brakuje bowiem porządnego gatunkowego rzemiosła; filmów, które nie próbowałyby przesuwać granic kina, ale oferowałyby po prostu solidną rozrywkę. Tymczasem Pasikowski – najbardziej amerykański wśród polskich reżyserów – jako jeden z niewielu w naszym kraju potrafi takie kino dostarczyć.

W obsadzie Marcin Dorociński i Patrick Wilson (znany choćby z dwóch części „Naznaczonego”, „Małych dzieci” i „Kobiety na skraju dojrzałości”), który – jak się okazuje – całkiem nieźle mówi po polsku. Budżet wynosi niecałe 4 miliony dolarów, a premierę zapowiedziano na 7 lutego 2014.

 

Grzegorz Fortuna

Grzegorz Fortuna

Miłośnik polskiej kultury filmowej okresu transformacji, dawnego włoskiego kina gatunkowego, filmu grozy i współczesnej popkultury. Członek kolektywu VHS Hell. Zainteresowany wszystkim tym, co zapomniane lub niedocenione. Bardzo lubi kebab.
Grzegorz Fortuna

Grzegorz Fortuna - ostatnie teksty: (zobacz wszystkie)







  • Kino klasy B, co nie znaczy, że to źle :) Zwiastun rzeczywiście dobrze zmontowany, udźwiękowiony. Rodzynek.

  • Jokullus

    To może być ciekawe kino rozrywkowe – oczywiście nie takie, którym podbijemy świat – ale które sprawi, że wizyta w kinie będzie miło wspominaną inwestycją.

  • Kazik

    Wszystko ładnie, problem tylko w tym, że „Jack Strong” opowiada o prawdziwym człowieku, który za to co zrobił, zapłacił najwyższą cenę. Robienie z tego komercyjnej papki, nawet dobrze zmontowanej czy też udźwiękowionej, jest dla mnie nie do zaakceptowania. Tym bardziej, że ciągle nie wiemy wszystkiego o tych wydarzeniach i wciąż rozpalają one niemałe emocje.

    Pasikowskiemu zapewne znowu marzy się kolejny skandalik, tak jak to było w wypadku „Pokłosia”
    Naród w sprawie Kuklińskiego jest jak najbardziej podzielony, więc pewnie się uda.

    Desjudi pisze o kinie klasy B. Ale przecież takie są właśnie filmy Pasikowskiego.
    Twierdzenie, że Pasikowski jako jedyny, czy jako jeden z niewielu polskich reżyserów, potrafi dostarczyć solidną, gatunkową rozrywkę jest o tyle nietrafne, że cała ta rozrywka to zwyczajna podróba. Naprawdę, nie mylmy pojęć. Wierzę, że stać polskie kino na to aby zaprezentować dobrą kinową rozrywkę na naprawdę dobrym, polskim, oryginalnym poziomie.

    Sam Ryszard Kukliński naprawdę zasługuje na to, aby ku jego pamięci nakręcić po prostu świetny psychologiczny thriller gdzie po obu stronach barykady, stoją wytrawni gracze, którzy walczą o swoje a nie, że u Pasikowskiego mamy z jednej strony amerykańskich, wysoce moralnych ekspertów od człowieczeństwa, którzy pewnie w wolnych chwilach przeprowadzają babcie przez ulice i dokarmiają bezdomnych a z drugiej kolegów po mundurze głównego bohatera, którzy, a jakże!, zostają przedstawieni jako skrajni debile wespół z ich sowieckimi przyjaciółmi, którzy naturalnie także nie grzeszą rozumem, ale dla odmiany chleją na umór i drą ryja o bytującym szpionie. No i na deser wkurwiona Kuklińska, która obala na podłogę stół z obiadem.

    Jak można w obecnych czasach, gdzie sporo rzeczy zostało przewartościowanych, niejako rozpisanych na nowo, tworzyć film złożony z najbardziej prostackich wręcz stereotypów? Pasikowski niezależenie od swoich marnych umiejętności i tak za przeproszeniem wszystkich, ma to w czterech literach. Ważne aby na filmie zarobić i tylko tyle.

    Co do samych aktorów, to Dorociński jest ciągle ten sam. Ograniczona skala aktorskich środków, tego skądinąd naprawdę sympatycznego faceta, po prostu mnie poraża i chyba zwyczajnie męczy.
    No a to, że Patrick Wilson nieźle mówi po polsku… Cóż, łaski nie robi. Ostatecznie od ładnych paru lat jego żoną jest Polka a on sam najbardziej znany jest przecież z „Watchmen”, filmu, którego nie wymieniłeś.

    PS. Swoją drogą, gdyby moja żona wyglądała tak jak pani Ostaszewska na zdjęciu powyżej, to chyba też bym uciekł z Polski.

    • Radosław Buczkowski

      Po czym wnosisz, ze bedzie komercyjna papka? Po ewidentnie podrasowanym trailerze? Przeciez tu nie ma zadnej sceny swiadczacej, ze nie mamy doczynienia z dramatem szpiegowskim – efekt B-klasowca silacego sie na thriller zostal osiagniety tylko i wylacznie dzieki montazowi i muzyce.

  • czekam na ten film.

  • Yaca

    Nie wierzę, że to polski film.

  • Kazik

    Tak sobie jeszcze przypomniałem. Weźcie chociażby „Monachium” Spielberga, w sumie film podobny gatunkowo i też żadne arcydzieło a jednak świetny. Nie mógłby „Jack Strong” być chociażby w 10% podobny do filmu Spielberga?

    • Radosław Buczkowski

      Pogadamy po filmie. Caly czas wierze w ten projekt, nawet jesli tytul rodem z okladki VHS :)

  • Kazik

    Masz pełną rację co do pogadania dopiero po filmie a jednak… po prostu zwyczajnie nie wierzę w Pasikowskiego.

    • Idąc za cytatem, z którym się absolutnie zgadzam

      Pasikowski jest profesjonalistą. Takim wypuściła go szkoła.
      Juliusz Machulski

      • Kazik

        Jasne. Jeszcze zacytuj kogoś kto powie, że wszyscy absolwenci szkól filmowych to sami profesjonaliści a ci którzy szkół filmowych nie pokończyli, np Fellini albo Tarantino, to czyści, kur…a, amatorzy. No, ale Pasikowski jest przecież profesjonalistą!!

  • Mefisto

    Kompletnie nie jestem przekonany. „Najważniejsza premiera roku”, a zwiastun jak straight to dvd. Ale i tak czekam.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Vincent chce nad morze

Następny tekst

Powrót do Garden State



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE