"I, Frankenstein" - pierwszy zwiastun | FILM.ORG.PL

„I, Frankenstein” – pierwszy zwiastun








Rafał Donica
06.10.2013


Wreszcie, po miesiącach czekania i wpatrywania się do bólu w fotos z gołą klatą Eckharta i plakat z ubranym Eckhartem dzierżącym w dłoniach stalowe ostrza (czemu nie spluwy, jak w komiksie? – nie wiadomo), doczekałem się trailera „I, Frankenstein”. Bardzo pozytywne wrażenie wywarły na mnie wszelakie wylatujące w powietrze budynki oraz warstwa… merytoryczna, krótkie sceny dialogowe i inne bez latających demonów i płomieni w tle (o nich w dalszej części wpisu). One-liner „Frankenstein must be destroyed!” – będący oczywistym nawiązaniem do klasyka Hammera – na pewno będzie tekstem filmu, a Adam (Eckhart) wpadający widowiskowo przez okno i lądujący na podłodze, to jak dla mnie scena-wizytówka „I, Frankenstein”. Film prezentuje się doskonale pod względem dźwięku i muzyki oraz, mimo maniery „teledysku MTV”, montażu. Czy tak samo „młodzieżowo” będzie posklejana finalna wersja dzieła Stuarta Beattie, i czy utrzyma takie dynamiczne tempo, przekonamy się dopiero w kinie…

i, frankenstein

Sceny walk powietrznych z demonami (całkiem niezły design, są jakby wykute z kamienia), nasuwają chwilami niezdrowe skojarzenia z „Van Helsingiem” czy, co gorsza, z „Legionem”, a ja nie przepadam za tego rodzaju uskrzydlonymi cyfrowymi atrakcjami. To właśnie na animacji latających stworów może – oby nie – poślizgnąć się „I, Frankenstein”, choć w trailerze nie brakuje kapitalnych ujęć z ich udziałem. Sekwencje akcji przesiąknięte są niebezpiecznie CGI, w kilku miejscach trochę niedopracowanym, np. Adam stojący na dachu budynku jest moim zdaniem do poprawienia. Film ma wejść do kin w 2014 roku, a już dziś zdaje się ustępować poziomem efektów takim produkcjom sprzed lat, jak „Transformers 1 , 2, 3” czy „Avatar” – choć to nie zarzut, bo mało który film jest dziś w stanie podskoczyć do poziomu wizualnych perełek Baya czy Camerona.

i frankenstein 2

Reasumując, mimo chwilami ambiwalentnych odczuć (przeładowanie akcją, ogień w co drugiej scenie ;), po kilkukrotnym obejrzeniu tego niezgorszego, bardzo energetycznego trailera, wciąż mocno wierzę w ten film, a szczególnie w potencjał drzemiący w historii, ledwie liźniętej w zajawce. I wciąż mam nadzieję, że forma, choć demolka o epickim zacięciu cieszy oko, nie zdominuje treści. Monstrum włóczące się od stuleci po świecie i wrzucone w nasze czasy by walczyć po stronie ludzi, to temat samograj na pasjonujące, angażujące kino przygodowe, i na taki efekt końcowy liczę. Film ma trafić na srebrne ekrany 24 stycznia 2014 roku, także, a może przede wszystkim w wersji 3D IMAX. 

 Odwiedź Blog autora:  CinemaFrankenstein.blogspot.com

Rafał Donica

Rafał Donica

Rocznik 77, od chwili obejrzenia „Łowcy androidów” pasjonat kina (uwielbia „Akirę”, „Drive” i niedocenioną „Nienawistną ósemkę”). Miłośnik Szekspira, Lema i literatury rosyjskiej (Bułhakow, Tołstoj i Dostojewski ponad wszystko). Ukończył studia w Wyższej Szkole Dziennikarstwa im. Melchiora Wańkowicza w Warszawie na kierunku realizacji filmowo-telewizyjnej. Od seansu „Frankensteina” Jamesa Whale'a – niepoprawny wielbiciel postaci monstrum. Założyciel i w latach 1999 – 2012 redaktor naczelny portalu FILM.ORG.PL. Wieloletni współpracownik miesięczników CINEMA oraz FILM, publikował w Newsweek Polska, CKM i kwartalniku LŚNIENIE.
Prowadzi blog tematyczny poświęcony klasycznym monster-movies: cinemafrankenstein.blogspot.com
Rafał Donica

Latest posts by Rafał Donica (see all)







  • Andriej

    Powiem w dużym skrócie, że moje wrażenia są dużo mniej pozytywne

  • Maciej

    Kolejna nawalanka skrojona pod nastoletnią publikę.

  • Koper

    Na KMF bez zmian, czyli podnietka popcornowymi blockbusterami trwa w najlepsze :P






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

#75 Wielki Gatsby (2013)

Następny tekst

Szybka piątka #19 - NAJLEPSZE FILMOWE MORDOBICIA



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE