Pierwszy zwiastun "300: Rise of the Empire" | FILM.ORG.PL

300: Rise of the Empire – pierwszy zwiastun








Rafał Oświeciński
13.06.2013


Po sukcesie „300” Zacka Snydera kontynuacja testosteronowej sieczki była do przewidzenia.

Miłośnicy siłowni, pchnięć włócznią, cięć miecza, uderzeń młotem, krzyku, krwi i starożytnej historii mogą mieć powód do zadowolenia – już w marcu przyszłego roku do kin zawita „Rise of the Empire”, jednocześnie sequel i prequel opowieści o bitwie pod Termopilami. Tym razem fabuła zostanie poprowadzono dwutorowo – głównymi bohaterami będą bowiem Temistokles z Artemizją oraz  znany z „300” Xerxes, czyli modny pan w złotych łańcuszkach. Tłem będzie bitwa pod Artemizjonem. Morska bitwa, dodajmy, więc z racji tak rzadko widzianej atrakcji film z pewnością będzie odpowiednio efektowny, co zresztą pokazuje całkiem udany trailer. Nie jest to co prawda klasa trailera filmu Zacka Snydera, po którym wszyscy wywiesili języki na brody, ale zwiastun daje radę, wyraźnie bawi się efekciarstwem w równie widowiskowy sposób.

Snyder jest tylko producentem, a za kamera postawiono Noama Murro, mającego na koncie raptem jeden film i to do tego komedię romantyczną („Smart people”). W rolach głównych nikt, kto pojawił się w wielu tych, którzy pojawili się w „300”. Zamiast niezwykłego w roli Leonidasa Gerarda Butlera – zupełnie niewyraźny Sullivan Stapleton, kolejny australijski narybek w Hollywood. Obok niego dwie piękne kobiety: Lena Headey i Eva Green. Na drugim planie błąka się David Wenham w roli Diliosa i jest to chyba jedyny obsadowy łącznik z filmem Snydera.

Czy warto czekać? No cóż, wartość „300” czy choćby „Sin City” polegała na wyjątkowości formy przede wszystkim, która zaskoczyła chyba wszystkich, a już na pewno miłośników komiksów Franka Millera (do których, jako umiarkowany fan komiksów w ogóle, się zaliczam). Czy wejście drugi raz do tej samej rzeki zafascynuje równie mocno? Mam co do tego duże obawy, tym bardziej, że pod względem fabuły na nic wybitnego nie mamy co liczyć.

 

 

Rafał Oświeciński

Rafał Oświeciński

REDNACZ at FILM.ORG.PL
Celuloidowy fetyszysta.
Kino istnieje nie tylko dla rozrywki. Powinno budzić emocje. Powinno szokować ibulwersować. Powinno bez skrupułów zmuszać mózg i serce do wytężonej pracy. Dlatego wolę nieudane eksperymenty od udanych średniaków tworzonych od linijki.
Rafał Oświeciński






  • Mefisto

    No Lena też jest chyba takim łącznikiem :)

  • Adam Nguyen

    O chirst. Ten monolog Leny z początku. To nie mogło łatwo przejść przez gardło :)

    • Rafał Donica

      Już pal go sześć co ona mówi, ale JAK mówi, jak wystraszona katechetka w salce do religii z końca lat 80.

  • Rafał Donica

    Spójrzcie na plakat z daleka albo mrużąc oczy – Obeliks jak w mordę strzelił, albo facet w zaawansowanej ciąży ;)

    • The Baron

      Hah! Cannot be unseenI,całą epickość szlag trafił ;)

  • Mike

    Xerxes też chyba łączy oba filmy?

  • Kazik

    Nie sądzisz, że powinieneś wnieść korektę odnośnie tego, że nikt nie pojawia się z ekipy „300”?

    • deffit

      i wydaje mi się że wszyscy mylnie przedstawiają wydarzenia pod artemizjonem a według historii to temistokles i spółka wojowali pod salaminą i tam się wszystko rozstrzygnęło. Pod artemizjonem był remis.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

#7 Kac Vegas w Bangkoku

Następny tekst

Fota #7 - James Dean i Elizabeth Taylor



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE