300: Początek Imperium – zwiastun | FILM.ORG.PL

300: Początek Imperium – zwiastun








Rafał Donica
04.03.2014


Gdy do uszu moich dotarła informacja o planowanej kontynuacji „300” Zacka Snydera, miałem nie tyle mieszane uczucia, co jedno wielkie uczucie zdziwienia, ocierające się o tzw. facepalm. Bohaterowie filmu twórcy „Człowieka ze stali” na końcu ginęli, a że trudno wyobrazić sobie „300” bez „300”, a przede wszystkim charyzmatycznego Gerarda „This is Sparta!” Butlera, ewentualna kontynuacja już na starcie miałaby co najmniej -10 do atrakcyjności. Oryginalna i niepowtarzalna strona wizualna, jaką charakteryzował się film Snydera, zdawała się być, przy całej swojej niezwykłości i uczuciu „chcę więcej” wzbudzonym w widzach, formą jednorazowego użytku. Tak niecodzienne eksperymenty formalne jak właśnie w „300” czy „Sin City” spółki Rodriguez & Miller (choć druga część także powstaje) mają tę właśnie przypadłość, że przy sequelu nie ma już szans na oryginalność i zaskoczenie.

Choć jednak „300: Początek Imperium” faktycznie wygląda jak podróba dziełka Zacka Snydera, to… zaczynam wierzyć w ten film, bo slo-mo wygląda, owszem, jak klon „300” (ale w sumie czy nie o to miało chodzić?), ale bardzo widowiskowy. Zerknijcie zresztą sami na jeden z najnowszych trailerów. Gdyby nie pamięć o wyczynach Leonidasa, z którymi druga część niewątpliwie będzie porównywana, byłby w kinie prawdziwy opad szczęki. Czy brak elementu zaskoczenia mocno zaszkodzi „Początkowi Imperium”, czy mimo to, film poradzi sobie w kinach? Wszystko w rękach scenarzystów; jeśli opowieść będzie miała potencjał dramaturgiczny, postaci cojones (no, może poza Evą Green ;), batalistyka zmiażdży system, a Sullivan Stapleton godnie zastapi Butlera, choć przez niefortunne ustawienie z tarczą wygląda na plakacie jak Obelix, tudzież facet w zaawansowanej ciąży, kto wie, czy sequel nas pozytywnie nie zaskoczy?

300 poczatek imperium

300 poczatek imperium poster

Rafał Donica

Rafał Donica

Rocznik 77, od chwili obejrzenia „Łowcy androidów” pasjonat kina (uwielbia „Akirę”, „Drive” i niedocenioną „Nienawistną ósemkę”). Miłośnik Szekspira, Lema i literatury rosyjskiej (Bułhakow, Tołstoj i Dostojewski ponad wszystko). Ukończył studia w Wyższej Szkole Dziennikarstwa im. Melchiora Wańkowicza w Warszawie na kierunku realizacji filmowo-telewizyjnej. Od seansu „Frankensteina” Jamesa Whale'a – niepoprawny wielbiciel postaci monstrum. Założyciel i w latach 1999 – 2012 redaktor naczelny portalu FILM.ORG.PL. Wieloletni współpracownik miesięczników CINEMA oraz FILM, publikował w Newsweek Polska, CKM i kwartalniku LŚNIENIE.
Prowadzi blog tematyczny poświęcony klasycznym monster-movies: cinemafrankenstein.blogspot.com
Rafał Donica

Latest posts by Rafał Donica (see all)







  • vendigo

    „dziełka”? aż tak źle oceniasz 300?

    • Rafał Donica

      Może źle zabrzmiało, ale to był jak najbardziej komplement, uwielbiam ten film! Po prostu określenie dzieło bardziej mi jednak pasuje do filmów Felliniego czy Kubricka.

      • Jakub Piwoński

        ale „dzieło” to przecież efekt każdej pracy twórczej ;)

      • vendigo

        coś w tym jest… :)

  • Andriej

    Ale to będzie gniot… Tak jak z Robocopem, czy Frankensteinem, widać to już po zwiastunach

  • Artur Trzebny

    Testosteron buzuje tu w każdej scenie. Spocone mięśnie, bryzgająca w zwolnionym tempie krew i walka, walka, walka. Widowiskowością z pewnością przebije film Snydera, a po trailerze widać, że forma będzie ta sama. Ale w tym przypadku to dobrze – zresztą zmiany formy się nie spodziewałem. Mam nadzieję, że film rzeczywiście będzie miał jaja, a nie że będzie to tylko wizualna orgia bez krwistych postaci i ciekawie poprowadzonej fabuły. Przekonam się 11 marca w poznańskim kinie IMAX. Bilet już zamówiony:-)

  • bobzielarz

    Pozytywne zaskoczenie, spodziewałem się spektakularnego gniota, a tu dobry film. Nie ma co porównywać z „300” bo tam mieliśmy innowacje formalną. Największy minus to główny bohater, daleko mu do charyzmy Gerarda Butlera. Widowisko warte zobaczenia.






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Duże złe wilki - recenzja na NIE

Następny tekst

Duże złe wilki - recenzja na TAK



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE