MIASTO 44 na XX PRZYSTANKU WOODSTOCK (sobota) | FILM.ORG.PL

MIASTO 44 na XX PRZYSTANKU WOODSTOCK (sobota)








Jan Dąbrowski
04.08.2014


Tegoroczny Przystanek Woodstock był festiwalem, gdzie zbiegły się rocznice: 70. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, a sama impreza obchodziła swoją okrągłą rocznicę – dwudzieste urodziny. Godzina „W” została upamiętniona 70. sekundami milczenia (przy ponad półmilionowym tłumie i kilku scenach muzycznych robi ogromne wrażenie), odpalono tradycyjną syrenę i odśpiewano hymn. 1. sierpnia jako dzień pamięci obecny był na Woodstocku nie tylko w tym symbolicznym momencie. Około godziny 13.00 w dużym namiocie Akademii Sztuk Przepięknych odbyło się spotkanie z Agnieszką Holland. Choć samo spotkanie nie było związane z Powstaniem, jednak wywiad naturalnym torem zszedł na ten temat.

fot. Bartek Muracki, Anna Migda

Początkowo słuchacze dowiedzieli się nieco o relacji, jaką Holland usłyszała od matki, która w Powstaniu brała udział. Idąc tym tropem, zaczęła się rozmowa o popularyzacji symboli narodowych np. na koszulkach, w grach, etc oraz próba oceny wartości takiego rodzaju „popowego” ujęcia tematu. Naturalną kontynuacją była rozmowa o Mieście 44 Jana Komasy, jako pierwszego pełnowartościowego filmu ilustrującego Powstanie Warszawskie z należytym rozmachem realizacyjnym. Reżyserka o Komasie opowiadała, że w polskich realiach na odpowiednią realizację swojego filmu zbierać musiał fundusze około ośmiu lat. Sama Holland (mając doświadczenie w tego rodzaju produkcjach, choćby ostatnio przy W ciemności) zapytana o podejście do działań grup rekonstrukcyjnych zażartowała, że dobrze zrobione rekonstrukcje odbierają filmowcom chleb, ale też pochwalała udział takich organizacji przy produkcjach filmowych. Sama ze wsparcia takich grup korzystała przy powstawianiu W ciemności i była pod wrażeniem ich merytorycznego przygotowania (nawiasem – Bogusław Wołoszański przy produkcji Tajemnicy Twierdzy Szyfrów korzystał z podobnego wsparcia).

Jako że polska kinematografia nie obfituje w duże produkcje związane z Powstaniem, Agnieszka Holland wyraziła nadzieję na sukces Miasta 44 – zarówno na polu komercyjnym, jak i artystycznym.

Na terenie woodstockowego pola mieścił się także namiot filmowy, w którym miały miejsce projekcje Kanału, Eroiki, Godziny W oraz Przypadku.

Poza wyświetlaniem tych produkcji, w namiocie (opatrzonym materiałami promocyjnymi Miasta 44) odbywały się wykładu dotyczące między innymi realiów czasów Powstania, odbywały się warsztaty z produkcji podziemnych ulotek oraz istniała możliwość zagrania w gry tematyczne.

Sam Jan Komasa pojawił się na dużej scenie festiwalu o Godzinie „W” a po chwili milczenia zapowiedział spotkanie z twórcami Miasta 44 następnego dnia.

Premiera filmu odbędzie się 19. września bieżącego roku.







  • mały

    Owsiak niszczyciel Jarocina.

    • Andriej

      Oho, już się zjawił jakiś misjonarz pisowski

      • mały

        Ale to prawda , czyli według twojej racji ty jesteś misjonarzem z peło , ładnie masz pod kopułą.

  • karol sztrasczizburger

    Najpierw Komasa prezentuje film na stadionie, gdzie sypią się na niego gromy i pomyje, i wtedy nagle okazuje się że to wersja „stadionowa” niby nie dokończona. To ja się pytam WTF? Po kiego h…a prezentować nie skończony film, przed prezydentem i powstańcami? Kiedy zrozumieli że może z tego wyjść kolejna „1920 Bitwa Warszawska” zmieniają zakończenie i wogóle połowę filmu. Od tego są chyba kina studyjne. Jak dla mnie, sorry ale żenada.

    • Jan Dąbrowski

      Niby racja – ale chyba warto zaczekać do premiery z ferowaniem wyroków.
      Gorzej chyba nie będzie, niż w rzeczonej „Bitwie Warszawskiej” :)






Przeczytaj jeszcze



Poprzedni tekst

Tarzan. Król dżungli

Następny tekst

Sobowtór - recenzja z Nowych Horyzontów 2014



OSTATNIE KOMENTARZE NA STRONIE